Witam
czy ktoś używał naboi CO2 12g Militaria.pl ? Pytam bo cena jest bardzo atrakcyjna i nie wiem czy jest jakaś różnica w jakości/wydajności w porównaniu z tymi droższymi np. Umarex i Crosman.
Jeśli to ma znaczenie to mam karabinek Diana Trailscout.
Pozdrawiam.
Naboje CO2
Moderatorzy: daras, Hiszpan63, forestkorsze
-
- Posty: 973
- Rejestracja: 2019-05-26, 17:22
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Naboje CO2
No właśnie ich używam,
ale jeszcze niczego szczególnego nie zauważyłem. Wyglądają tak samo jak ASG czy nowe (lżejsze) Crosman-y

-
- Posty: 4
- Rejestracja: 2023-10-20, 16:47
Re: Naboje CO2
Dzięki za odpowiedź
chyba niepotrzebnie zadałem pytanie na obydwu forach bo widzę że ludzie chyba ci sami tam i tu
Pozdrawiam.

chyba niepotrzebnie zadałem pytanie na obydwu forach bo widzę że ludzie chyba ci sami tam i tu

Pozdrawiam.
-
- Posty: 973
- Rejestracja: 2019-05-26, 17:22
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Naboje CO2
Nie wszyscy są wszędzie...
A co do specjalnych naboi ze smarem, czy smarowania końców naboi to w Twoim karabinku to trochę bez sensu. Więcej miało by lekkie posmarowanie uszczelki korka od "kartusza". Poza tym, karabinek smaruje się jak normalny. Diana chyba napisała coś w instrukcji? Możesz oczywiście używać olejku silikonowego ale przy CO2 to nie jest tak bardzo istotne. Jeśli masz dobre oringi możesz używać normalny smar na bazie parafiny (jak no maszyn do szycia) Bardzo wygodny jest taki w spraju. Np. Walther( Umarex):
https://militaria.pl/p/olej-walther-pro ... 0-ml-92625

Spraj jest bardzo wygodny, ale jest 3 razy droższy od tego samego smaru w wersji klasycznej.
Zwróć uwagę, czy dobrze się przebijają wszystkie naboje. Z trzema to różnie może wychodzić...
Pozdrawiam i miłej zabawy.

A co do specjalnych naboi ze smarem, czy smarowania końców naboi to w Twoim karabinku to trochę bez sensu. Więcej miało by lekkie posmarowanie uszczelki korka od "kartusza". Poza tym, karabinek smaruje się jak normalny. Diana chyba napisała coś w instrukcji? Możesz oczywiście używać olejku silikonowego ale przy CO2 to nie jest tak bardzo istotne. Jeśli masz dobre oringi możesz używać normalny smar na bazie parafiny (jak no maszyn do szycia) Bardzo wygodny jest taki w spraju. Np. Walther( Umarex):
https://militaria.pl/p/olej-walther-pro ... 0-ml-92625

Spraj jest bardzo wygodny, ale jest 3 razy droższy od tego samego smaru w wersji klasycznej.

Zwróć uwagę, czy dobrze się przebijają wszystkie naboje. Z trzema to różnie może wychodzić...

Pozdrawiam i miłej zabawy.
-
- Posty: 4
- Rejestracja: 2023-10-20, 16:47
Re: Naboje CO2
Dzięki za pomoc 
Dodano po 2 godzinach 32 minutach 39 sekundach:
Jestem też zadowolony z ilości strzałów na jednym ładowaniu, w ciepły dzień (około 25 stopni) dopiero w okolicy 115 strzału zauważyłem spadek mocy natomiast strzelając w chłodny dzień (jakieś 8 stopni) moc wyraźnie spadła już po 90-tym strzale.
Producent podaje 100 równych strzałów więc mniej więcej tak będzie.
Pozdrawiam.

Dodano po 2 godzinach 32 minutach 39 sekundach:
jak na razie na cztery ładowania za każdym razem przebijało wszystkie trzy naboje, mam nadzieję że tak będzie za każdym razem.Zwróć uwagę, czy dobrze się przebijają wszystkie naboje. Z trzema to różnie może wychodzić...
Jestem też zadowolony z ilości strzałów na jednym ładowaniu, w ciepły dzień (około 25 stopni) dopiero w okolicy 115 strzału zauważyłem spadek mocy natomiast strzelając w chłodny dzień (jakieś 8 stopni) moc wyraźnie spadła już po 90-tym strzale.
Producent podaje 100 równych strzałów więc mniej więcej tak będzie.
Pozdrawiam.
-
- Posty: 973
- Rejestracja: 2019-05-26, 17:22
- Lokalizacja: Warszawa
Re: Naboje CO2
Z CO2 spadek energii, gdy w kartuszu skończy się ciekły CO2 powinien być dosyć gwałtowny. No ale pojemnik na 3 naboje ma całkiem sporą objętość, więc rzeczywiście w Twojej wiatrówce może to być trochę wolniej niż np. w pistolecie na jeden nabój. W każdym razie strzelanie na tej końcówce gazu nie ma sensu. Więc dobrze było by się orientować, gdy 2-3 strzały trafiają coraz niżej...
Jak wiadomo, strzelanie z CO2, gdy jest zimno nie ma sensu, ale jak się bardzo chce i nie szkoda gazu to można próbować nawet poniżej 10°C. Niektórzy podobno majstrowali do swoich karabinków podgrzewacze na bateryjki. W czasie dużych upałów, powyżej 35°C (albo gdy się położy karabinek w nasłonecznionym miejscu) - wydajność jest znakomita, ale naturalna "regulacja" ciśnienia przestaje działać i karabinek może trochę wariować.

Jak wiadomo, strzelanie z CO2, gdy jest zimno nie ma sensu, ale jak się bardzo chce i nie szkoda gazu to można próbować nawet poniżej 10°C. Niektórzy podobno majstrowali do swoich karabinków podgrzewacze na bateryjki. W czasie dużych upałów, powyżej 35°C (albo gdy się położy karabinek w nasłonecznionym miejscu) - wydajność jest znakomita, ale naturalna "regulacja" ciśnienia przestaje działać i karabinek może trochę wariować.
