Moja przygoda z wizytówkami zaczęła się dość niedawno a dokładniej pewnego sierpniowego popołudnia gdy dokonałem zakupu (którego polecono mi kilka dni wcześniej na pewnej imprezie rodzinnej). Od tamtego dnia jestem szczęśliwym posiadaczem Iża 38P. Chwilę postrzelałem i stwierdziłem, że trzeba to ustrojstwo rozebrać i odpowiednio nasmarować. Wtedy też odkryłem to forum, na którym dowiedziałem się jak i czym smarować. Pierwsze rozebranie karabinka chwilę zajęło (jak to przy pierwszym razie) . Wszystko pokryte było jakimś zaschnietym mazidłem. Dokładne czyszczenie i smarowanie. Co się puźniej okazało, smarowania było nieco za dużo ale strzelało się fajnie. Zdziwiła mnie wtedy celność i powtarzalność tej poczciwej rosyjskiej machiny. Pewnie tak bym to wszystko zostawił ale nie podobała mi się nieco zniszczona osada. Lakier był gdzie niegdzie obdrapane, drewienko miejscami porysowane i obdłupane. Doszedłem do wniosku, że czas się tym zając. Przyszła kolejna tura rozkręcania. Tu już poszło o wiele łatwiej. Zacząłem się bardziej przyglądać całości. Uszczelka lufy jest umieszczona w cylindrze i wyglada jak gumowa tulejka. Brak też blokady lufy. Uszczelka tłoka była skórzana i chyba w dość dobrym stanie. Sprężyna rownież wyglada ok choć nie wiem czy jest oryginalna. Gdzieś czytałem, że iżowska miała 42 zwoje a ta ma ich 37. Śruba mocująca osadę była każda inna a i gwint po lewej stronie był jakiś kombinowany. Przyszedł czas na poprawki. Gwintu nie dało się już powtórnie nagwintować wiec w ruch poszło wiertło 5mm i nowy gwinty, polerka elementów spustu łącznie ze skróceniem sprężynki ( co by lepszej połowie strzelało się łatwiej), zastosowałem rownież nową uszczelkę tłoka którą kupiłem od Kometesa. W zestawie był dołączony rownież pierścień centrujący. Wymianie uległa rownież prowadnica gdyż była jednoczęściowa. Osada została oszlifowana, wybejcowana w kolorze mahoniowym i na to poszedł lakier. Teraz przydała by się nowa oksyda ale na to nie mam warunków a w mieszkaniu nie chcę tego robić. Oto kilka fotek bebeszków i jak to wyglada na gotowo. Niestety nie pomyślałem wcześniej żeby zrobić fotkę jak wygladała przed zabiegami.
Wygląda na to, że sprężyna była niezbyt fachowo skracana, bo końcowe zwoje wyglądają na źle "zaprawione". Sprężyna prawidłowo zakończona , powinna dać się postawić pionowo, stawiana na każdym z obu końców . W przeciwnym wypadku będzie mocno wybaczana przy ściskaniu i będzie mocno trzeć o prowadnicę z ujemnym skutkiem dla powtarzalnej energii strzału.
Osada wygląda bardzo dobrze. Bejca i lakierowanie zbliżyły ją do oryginalnego wyglądu . Oryginalna bejca ma kolor różowy, co po polakierowaniu daje "świetlisty" kolor osady . Wykonana z jakiegoś gatunku syberyjskiej brzozy, po usunięciu oryginalnego lakieru i bejcy jest jasna i jednolita, nieomal bez słojów . Olejowana daje zaskakujący efekt, bo nic takiego nie zapowiadało. Na zdjęciach IŻ38 Roberta Sochy .
Olejowanie faktycznie dało ciekawy efekt. Sprężynę pewnie wymienię dopiero na wiosnę a do tego czasu będę przekopywał forum i szukał info jaką sprężynę użyć i jak ją "fachowo" zaprawić
Jeśli kupisz sprężynę dedykowaną, to po za sprawdzeniem czy wszystko w porządku i ewentualnym zlikwidowaniem ostrych, wewnętrznych krawędzi ostatniego zwoju i zapolerowaniem czoła sprężyny nie musisz nic robić . Skracanie sprężyny i "zaprawianie" jej czoła jest łatwe, pod warunkiem posiadania szlifierki ( najlepiej dwutarczowej ) , dużego palniczka na propan butan z bazarku i szczypiec płaskich lub kombinerek . Jeśli będziesz zainteresowany , to opis czynności zamieszczę . Sam założyłem do IŻ-a 22 skracaną sprężynę od dolnonaciągowych chinek. Sprężyna ta jest powszechnie dostępna.
Witam serdecznie. Ja zamontowałem sprężyne od przedniego teleskopu motorku firmy Romet Ogar.jest wysmienita.Strzał jest krutki i energiczny.Teraz czekam na nową uszczelkę. Po wymianie uszczelki napisze o osiągach ale już są super.koszt sprężyny w sklepie motoryzacyjnym to około 7 zeta.
Pietro pisze:Witam serdecznie. Ja zamontowałem sprężyne od przedniego teleskopu motorku firmy Romet Ogar.jest wysmienita.Strzał jest krutki i energiczny.Teraz czekam na nową uszczelkę. Po wymianie uszczelki napisze o osiągach ale już są super.koszt sprężyny w sklepie motoryzacyjnym to około 7 zeta.
I to jest tuning w pełnym tego słowa znaczeniu. Bardzo "krutki" jest ten strzał?
Strzelać nie umiem za bardzo, ale za to bardzo lubię.
Krutki znaczy precyzyjnie i mocno.skupienie też dobre. Wcześniej miałem sprężyne orginalną ale nie ma porównania. Polecam.ps"krutki" nie ma nic do zasięgu wręcz przeciwnie
posiadam iż38 p wersji drugiej i poszukuje prowadnicy do sprężyny. Podobno wycisza sprężyne a jeszcze lejek z butelki do powstrzymywania smaru też wycisza .Prawda czy Fałsz..?
Prowadnicę , to się dorabia indywidualnie pod konkretną sprężynę . Osłonę przeciwsmarową też trzeba sobie zrobić samemu . Owszem , wszystko razem wycisza system .
Jak Pan Bóg dali, to i z kija wypali.... HWunderGnom70 .Lady Daisy BUCK . Strzelanie trzeba lubić , ale trafiać , to trzeba się nauczyć ... Karabin trafia sam ... często nie tam , gdzie celujemy