I boli bardzo gdy takie wredne zjeby genetyczne niszczą wszystko co się robi.
Wczoraj spotkaliśmy się ze sciętym drzewem z którego ktoś zabrał kilka gałązek.
I po jaką cholerę niszczy przyrodę debil jeden?

Takie działania doprowadzają do tego że coraz więcej różnego wyposażenia strzelnicy znika, a kolejne naprawy i odpudowy nie mają sensu i brakuje już nawet chęci na zrobienie czegoś nowego. Od jakiegoś czasu wiec wszystko robimy w wersji mobilnej i demontowalnej.
Wczoraj w przypływie energi do zrobienia czegoś, popełniłem takie stojaczki na tarcze. Pomimo że nie strzelam często do tarcz, więm że przydają się czasem.
Ot taka prosta konstrukcja z materiałów pozostałych po naprawie dachu na strzelnicy.
Kilkanaście wkrętów, wkrętarka i piła płatnica.
Może komuś z Was przyda się taka prosta konstrukcja.




