
Strzelanie ze sprężyn zawsze dawało mi najwięcej radości.
Dodatkowo na zawodach można było sobie pozwolić na luźniejsze podejście, niż koledzy strzelający z PCP-ów.
Tyle że na zawodach nie wolno kręcić optyką (zgodnie z regulaminem HFT), a mnie zatęskniło się za wyraźnym widzeniem celu.
Na taki komfort pozwala dyscyplina FT, której już kiedyś próbowałem

Dlatego w mojej głowie wykiełkował pomysł reanimacji 'trupa' w postaci FT2, czyli strzelania tej konkurencji ze sprężyny.
Od takich karabinków zaczynało wielu obecnych FT-ciarzy, ale dawno przesiedli się już na PCP-y.
Wielu z was czytających przytoczy być może argument, że optyką można kręcić na spotkaniach nieformalnych,
i nie trzeba kombinować ze sprzętem, optyką i jakimiś regulaminami.
Tyle, że zawody są tym co ja lubię w strzelaniu, zarówno ich organizacja, jak i sam udział

Dawno nie popełniłem żadnego opisu, ale zmotywował mnie Seweryn opisem matchowego Anschutza.
97-ka jaka jest większość z Was wie, kawał dobrej niemieckiej roboty, w niekoniecznie każdemu pasującej osadzie.
Mnie w łapy wpadł ten karabinek w drewienku z pod ręki angielskich skrobidechów.
Na pierwszy rzut osada nie grzeszy urodą, ale jest poręczna i pozwala na powtarzalne składanie się do strzału.
Na karabinku siedzi Bushnell Elite 6-24x40 z krzyżem MD, który umożliwia domierzanie figurek ze spora dokładnością, ukłony dla kol. Cheng-a

Dodatkowo krzyż wyskalowany na x12 pozwala na strzelanie na poprawki bez konieczności kręcenia górną wieżą.
Lupka siedzi na regulowanym montażu SportMatcha AOP55, ukłony dla kol. Hiszpana

Zapewnia on odpowiednią odległość osi optycznej od osi lufy i pracę krzyża w lunecie w środkowym ustawieniu.




Dla lepszego ciążenia na lufę, na dźwigni naciągu założone są ciężarki, na początku jeden teraz dwa (2 x 80 g).
Karabinek dzięki temu trochę mniej skacze, i przy wymuszonych pozycjach (stojak, klęczak) ułatwia celowanie.
Kto np. strzela KPN wie jakie znaczenie ma odpowiednie wyważenie karabinka, czasem tylko przydałby się siłka

Kolejny pomocny patent, to zaciskana plastikowa opaska z wystającym pokrętłem, założona na pierścień AO.
Kręcenie obiektywem nawet w rękawiczce nie sprawia problemu, nie dotykamy też taśmy z opisem odległości.
Poziomiczka to standardowe wyposażenie karabinka FT, także tutaj nie mogło jej zabraknąć.
Spust a'la matchowy, to rozwiązanie którego zalety poznałem mając jeszcze ProSporta.
Chodzi mi tylko o samą budowę języka spustowego, bo przy sprężynach nie jestem zwolennikiem ustawiania na tzw. 'pierdnięcie komara'.
Spust wykonał kol. Merkury zmotywoawany/zmolestowany przez kol. Lasata z Łodzi.
U mnie w 97-ce u kolegi zamontowany jest w 98-ce i póki co uwag negatywnych brak.







W planach jest dorobienie palmrestu, bo coraz więcej organizatorów ustawia cele pod górkę (ja również

Starty w kilku krajowych imprezach pokazały, że takie strzelanie nie jest pozbawione sensu (wynik) i daje możliwość fajnej zabawy.
Przy okazji udało się wywołać dwa wilki z lasu w postaci kolegów TZ-ta i Griszy
