Kaliber: 4.5mm
Długość lufy: 260mm
Długość całkowita: 425mm
Pistolet produkcji nieistniejącej już, węgierskiej firmy FEG (Fegyver- és Gépgyár - Fabryka Broni i Maszyn). Według Wikipedii założona w 1891r firma zajmowała się produkcją broni, nie ma jednak ani słowa o tym, że produkowała także wiatrówki. Według Gugla produkowała również karabinki Relum Tornado i Relum Telly (FEG LP25).
Pistolet kupiłem w gustownej, choć już mającej swoje najlepsze lata za sobą, walizce z wyposażeniem - dwa zasobniki na bombiczki CO2, dwa klucze do tych zasobników, kilka oringów, oraz bombiczka 12g.



Zawór wkręcany w zasobnik CO2 ma przeciwnakrętkę, którą można użyć dwojako - gdy skontrujemy gwint od strony zasobnika, można go wykręcić wraz z zaworem. Gdy skontrujemy od strony systemu, możemy zdjąć obudowę zasobnika, np. w celu wymiany bombiczki. Lub bombiczek. Z pistoletem dostarczane są bowiem dwa zasobniki - jeden dłuższy, na dwie bombiczki 8g, a drugi, krótszy, na jedną 12g.


Do zasobnika, oprócz bombiczki wkładany jest element wybijający otwór w bombiczce. To, co mnie zdziwiło to fakt, że nie jest to iglica, tylko pręt o średnicy ok. 1mm wycinający otworek tak, jak śrut matchowy wycina otwór w tarczy - całą krawędzią. Po przedziurawieniu bombiczki, gaz gromadzony jest w zasobniku. Dzięki temu nie istnieje problem znany z innych konstrukcji napędzanych CO2, w których bombiczka dociskana jest do uszczelki zaworu, co może spowodować szybsze zużycie tej uszczelki.


To, co mnie zaskoczyło, to mechanizm regulacji szczerbiny. Obie śruby umieszczone są po lewej stronie - cały zespół szczerbiny dociskany jest sprężyście do podstawy i opiera się o nią na klinie. Wkręcenie śruby regulacji wysokości powoduje przesunięcie się oporu w górę lub w dół klina. Dzięki temu regulacja nie ma luzów. Kliki wyraźne, bardzo wygodne.

Muszka osadzona jest na podstawie montowanej na klinach kontrowanych śrubą z przodu.

Regulowany język spustowy.



Dźwignia mechanizmu zamka zamykana na gustowny zatrzask na kulkę. Górne wycięcie, ciągnąc popychacz otwiera port ładowania. Dolne, naciąga zbijak. Z prawej strony bloku (niewidoczny na zdjęciach) otwór z zakrętką regulującą napięcie sprężyny zbijaka. Zwolniony z zaczepu zbijak uderza w popychacz przenoszący nacisk na kulkę zaworu.
Uwaga! Próba strzału na sucho, bez wkręconego zaworu kończy się wystrzeleniem popychacza, który nie napotykając oporu leci sobie w siną dal... :^)
Uważać również należy, aby podczas wkręcania napełnionego zasobnika zbijak był naciągnięty, gdyż w przeciwnym przypadku nacisk popychacza wystarczy do otwarcia zaworu i opróżnienia zasobnika z gazu. Można się do tego przyzwyczaić, choć syk wypuszczanego gazu nie jest miły dla ucha i kieszeni, że o normach emisji CO2 nie wspominam. :^)
Pistolet jest zaskakująco celny (a w każdym razie zaskakująco dla takiego strzelca jak ja). Tarczka z 10 m (postawa stojąc, jedną ręką) wyglądała tak (zanim ustawiłem szczerbinkę):

Trzy ostatnie strzały to już był koniec gazu, a mimo to zmienił się tylko ŚPT. To były trzy ostatnie strzały! Gdy CO2 w moim Crosmanie 3576 się kończy, widać to na tarczy już kilkanaście strzałów przed końcem. Nie mam porównania z innymi pistoletami matchowymi zasilanymi CO2, ale wydaje mi się że trzymanie ciśnienia tak długo jest niezłym wynikiem.
Cykl strzału jest bardzo przyjemny, odrzutu praktycznie się nie odczuwa. Nic nie skrzypi, nie brzęczy, dobrze wyczuwalny spust robi "cyk" i w tarczy pojawia się otwór.
W zasadzie jedynym problemem z egzemplarzem, który posiadam jest zbyt mały jak na moją dłoń uchwyt. Nawet nie chodzi o to, że aby zmieścić dłoń musiałem wykręcić jeden wkręt mocujący półeczkę (aby poszła w dół), ale o to, że mam zbyt długie palce i muszę coś pod nie podkładać (używam papierowej chusteczki higienicznej widocznej na pierwszym zdjęciu).
BTW, Węgrzy chyba nie przewidzieli takich dłoni jak moje, bo po mojej regulacji półki pistolet nie mieści się w wytłoczce walizki. :^)
Problemem może być również ew. brak części zamiennych (fabryka nie istnieje), ale przy tak prostej konstrukcji dorobienie czegoś nie powinno stanowić problemu.
Podsumowując - bardzo fajny pistolet, rzadko występuje w materiałach dostępnych w Sieci, banalnie prosta konstrukcja stanowiąca całkiem niezłą bazę do tuningu (jedna z informacji, które znalazłem ukazywała przeróbkę na karabinek).
(Edycja - zamiana odnośników z nie zawsze działającego Onedrive na Postimage).