
Korzystając z tego, że przez pewien czas byłem w posiadaniu jednocześnie dwóch Iżyków 38, pozwoliłem sobie porobić kilka fotek, porównujących części z obu systemów.

Na pierwszej fotce widać obydwa karabinki obok siebie.
Tym u góry (mój pierwszy, na którym uczyłem się anatomii) cieszy się już kolega z pracy, a dokładnie jego żona. Dolny był ściągany na raty, oddzielnie system i drewienko, i jak widać osada jest od modelu 22. Jest trochę dłuższa od 38 i ma obciętą pod innym kontem stopkę.
Same systemy zewnętrznie od siebie się nie różniły. Rozbieżności ujawniły się po wyjęciu korków trzymających sprężynę i elementy mechanizmu spustowego.

U góry widać korek z prowadnicą z mojego starego Iżyka sygnowanego na kostce jako VOSTOK. Jak widać różnica jest w budowie prowadnic. Pojedyncza waży 100 g, ma długość 100 mm, średnicę 12 mm i oryginalnie była umieszczona w tłoku. Przy masie samego tłoka 125 g, dawało to łącznie 225 g, skutkiem czego Iżyk mocno skakał w łapkach przy strzale. Po umieszczeniu jej w korku systemu i potraktowaniu smarami, było już tylko przyjemnie.
Prowadnica podwójna była dla mnie miłym zaskoczeniem. Pamiętam, że na którymś forum czytałem o możliwości dorobienia takowej, a tu niespodzianka, mam oryginalną. Krótsza umieszczona w tłoku ma 70 mm, średnica zewnętrzna 12 mm, wewnątrz 7,5 mm i masę 35 g. Razem z tłokiem daje to 160 g. Przy tej masie tłoka strzał wydaje się być energiczniejszy.
Prowadnica dłuższa ma 120 mm, z czego na przewężony trzpień przypada 75 mm, masa 75 g. Całość pracuje jak na zdjęciu poniżej.

Ja ze swojej strony dołożyłem tylko na wąski trzpień rurkę termokurczliwą, co zmniejszyło luz pomiędzy prowadnicami i charakterystyczne dzyndzanie.

W samych korkach znalazłem jeszcze dwie różnice. W jednym dno w miejscu gdzie opiera się prowadnica jest rozwiercone tak, że widać koniec języka spustowego.

W drugim dno stanowi litą podstawę.

Kolejna różnica inny kształt otworu, przez który od góry korka widać koniec języka spustowego.

Teraz pytanie do kolegów posiadających Iżycki.
Jaka jest długość oryginalnej sprężyny do modelu 38

Grubość drutu w obu przypadkach 2,8 mm.
Teraz dwie fotki osady po pracach odmładzających.

Powyżej oszlifowana na gładko osada z dorobionymi podkładkami z aluminium. Tu zastosowałem się do rady kolegi Krzysztofa i podkładki szlifowałem razem z drewienkiem. Spasowały się idealnie. Stopka przycięta pod innym kątem.
Poniżej drewienko potraktowane bejcą firmy Starwax w kolorze „skorupa orzecha”. Szukałem najciemniejszego koloru. Taki kolor uzyskałem po trzech warstwach bejcy.

W dniu dzisiejszym położę pierwszą warstwę oleju lnianego (tłoczony na zimno, nie rafinowany, ze sklepu ze zdrową żywnością).
W najbliższym czasie wstawię fotki całości.
P.S.
Mam zamiar również obfotografować różnice pomiędzy Iżem 38, a jego współczesną wersją czyli Bajkałem MR 512.
Tylko nie wiem czy umieścić to w dziale z Iżykami (starocie) czy w opisach współczesnych wiatrówek
