Długość całkowita wyniesie 68 mm.
Podpowiecie

Moderator: Hiszpan63
Nie do końca. Ściskana sprężyna powiększa swoją średnicę. Toteż już napięcie wstępne tworzy luz. A całkowicie napięta sprężyna luz już ma całkiem pokaźny. Ja sobie toczę prowadnice ciasne, byle dały się włożyć i wyjąć ze sprężyny . Zresztą z prowadnicami jest szereg nieporozumień. Nie zabezpieczają sprężyny przed powiększonym tarciem na skutek wyboczenia, bo im bardziej zniekształcona sprężyna w stanie swobodnym, tym bardziej będzie tarła o prowadnicę zachowując wymuszony kształt. Toteż sprężynę sprawdzam liniałem, czy zachowuje kształt walca, oraz sprawdzam, czy stoi pionowo na na obu końcach. I wcale się nie przykładam do ich polerowania, bo parę lat temu wykazałem doświadczalnie, że ma to marginalny wpływ na pracę sprężyny. Główną rolą prowadnicy jest likwidowanie drgań i "grania" sprężyny przy strzale. Dlatego preferuję gazrurki, bo tam wszystko jest "równopadłe" i "prostoległe" i nic nie brzęczy.Tomasz_XX pisze:Ok. Jest oczywiste, że musi luz.
... ale nie jednocześnie na całej długości i tam gdzie jest opór to ściska się najpóźniej . W efekcie zbyt ciasna prowadnica doprowadza do szybkiego zmęczenia sprężyny . Daje tez niewielki spadek energii a bywa , że powoduje niepowtarzalną pracę karabinka .Filo pisze:Nie do końca. Ściskana sprężyna powiększa swoją średnicę.