SKS - Nasze Forum
Liga SKS Liga SKS  Mapa Google  Mapa Google  Kawiarenka  Kawiarenka  FAQ  FAQ  Szukaj  Szukaj  Użytkownicy  Użytkownicy Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu SKS - Nasze Forum Strona Główna » Sprzęt » Wiatrówki » Wiatrówki CO2 » QB - 78
QB - 78
Autor Wiadomość
Rlyeh 



Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 2008-03-05, 00:35   QB - 78

W nowym temacie, bo moim postem lekki nieporządek się zrobi. Do rzeczy.

O sklepie: nie zwykłem reklamować kogoś, jeśli ten ktoś mi za to nie płaci, więc powiedzmy że na alledrogo mam nick teh_Rlyeh - kazdy może zobaczyć gdzie to cudo kupiłem. Z obsługi i jestem zadowolony, i nie.
+ elastyczny sprzedawca, napisałem mu że rezygnuję z tactical śrutu dołączanego do zestawu na rzecz kilkudziesięciu tarcz, co sprzedający zaakceptował;
+ poprosiłem o odpowiedni zapis na FVAT, zapis otrzymałem...
- tyle że ze złym modelem wiatrówki. Nr seryjny się zgadza;
- 28 lutego sprzedający napisał, że wysyła paczkę. Zdążyłem skląć wszystkie firmy kurierskie... dzisiaj paczka przyszła, pytam o datę nadania - wczoraj;
- "karta gwarancyjna" - nie jest w ogóle wypełniona. Co, sam mam to wypełnić? Szczęście w nieszczęściu, że i tak FVAT do korekty im wyślę...

Paczka dotarła dzisiaj przy niemałej pomocy firmy kurierskiej. Mój nowy taktyczny nabytek zapakowany był w ten sposób:



I to oczywiście okręcone szarym papierem pakowym. Do tego:
- 2 x instrukcja montowania "celownika optycznego" - czemu dwa razy i nie po polsku - nie wiem;
- niekompletna karta gwarancyjna;
- oryginalna (co nie znaczy że po chińsku ;) książeczka - instrukcja obsługi;
- jednostronne ksero "Wiatrówka gładkolufowa QB 78 INSTRUKCJA OBSŁUGI";
- "celownik optyczny" 4 x 20 "ołówek" - kompletnie no name, osadzony na obejmach montażowych (montażem tego nie nazwę) - i do tego niekoniecznie prosto, plus zakrywki na szkła;
- dwa "no name" naboje CO2 - śmierdzące jak cholera, a może z silikonem?
- kluczyk imbusowy - do wiatrówki, bo do optyki używamy zwykłego śrubokręta;
- 1 (jedna) torebka Silica Gel ;p

Dobrze, czas wyjąć wiatrówkę z opakowania.















To tak tytułem wyglądu "na pierwszy rzut oka". Po rozpakowaniu byłem zaskoczony - oczekiwałem zabawki w tandetnie lakierowanym opale (posiadacze B3 i innych Liderów mogą wiedzieć, co mam na myśli). A tu zonk. Kolor mniej więcej oddaje to zdjęcie:



Zacieków po chemikaliach użytych do drewna prawie nie ma - zdarzyło mi się znaleźć jeden, ale musiałem naprawdę się postarać. Na czerwono zaznaczony tajemniczy chiński ornament - sęk? Nie wiem. W każdym razie nie jest źle.
Wadą designu opału są jego wymiary. Pierwsze okreslenie jakie mi przyszło na myśl to "zabawka". Ale tak nie jest.
Oksyda - no w miarę równa. Przejechałem dłonią po metalu - rudawego koloru nie stwierdziłem (ciekawe, co będzie po tej operacji za jakiś czas ;p)


"Pżyżondy" celownicze (na inną nazwę nie zasługują):












Podstawowy tuning będzie zawierał albo:
- osmolenie muszki, albo
- zdjęcie tego badziewia.

Próbne strzały z otwartych wykazały, że... albo są kiepsko osadzone, albo strzelec dupa. Ponieważ obie możliwości są prawdopodobne w niemal równym stopniu (dobra, przesadzam - kiepskie przyrządy - 70%, reszta - moja wina), zaleca się ich... zdjęcie. Przede wszystkim z tego względu, że szczerbinka przeszkadza w osadzeniu normalnej oraz tej "gratisowej" optyki na karabinku.
O szczerbince. Jak widać, nie ma regulacji "lewo prawo". Jak widać, wysokość regulowana jest starym McGyverowskim sposobem, czyli o schodki, suwając ruchomy element do przodu lub do tyłu. Jest to beznadziejne, i wcale nie tak łatwo to ruszyć.
Muszka - kawałek metalu, wcale równo wycięty, niedokręcony, emaliowany, jedna śruba.
Szczerbinka - blaszka (oksydowana?), dwie śruby.

Dobra, źle nie jest. Jak tego używać?

Bierzem i otwieramy "zamek":


Liczymy "raz, dwa, trzy, cztery". Faktycznie, obsługa tego urządzenia pneumatycznego sprawia trochę radości. Napisałbym "wiele", ale po kilkudziesięciu razach...

Pakujem śrut gdzie trzeba (ja proponuję popchnąć go palcem aż się schowa w komorze). Nie wiem, jak bardzo można ufać elementowi popychającemu śrut - jest li to dosyłacz? - (tzn. czy nie masakruje przy okazji śrutu).

Bierzem i w drugą mańkę:





Jeśli nie domkniemy, nie oddamy strzału. Nie ma możliwości oddania strzału w pozycji "do ładowania". Strzał można "na chama" oddać nie blokując wszystkiego, ale trzeba dociskać naciąg zamka "od siebie" - a i tak większość gazu ucieknie. Tak więc sprzęt jest w pewnym stopniu głupotoodporny.
Działania i używania bezpiecznika nie rozgryzłem, bo go nie używałem.
Zwracam uwagę, że po przeładowaniu wiatrówka jest gotowa do strzału! Nie ma żadnych automatycznych zabezpieczeń!

Ale żeby strzelała, trzeba ją czymś zasilić. Ten model łyka 12g naboje CO2.







Wkłada się naboje: pierwszy plombą do nas (czyli do wiatrówki), drugi plombą do wylotu lufy. Czyli stykają się ze sobą denkami. Następnie trzeba wziąć ten dynks z drugiej foty i dokręcać. W pewnym momencie usłyszymy "psyk". Jeden nabój poszedł. Teraz przeładować (albo oddać strzał, nie pamiętam) - i drugi też przebity. Gaz wypełnia komorę.

Przy okazji komory...



To nie jest paproch. I jest to nieco mniejsze niż wyszło na zdjęciu. Pęknięć i wżerów nie zauważyłem. Ale niesmak jest...


Stopka - zwykły plastik.



Badziew i tandeta. Zmieniać chyba nie będę, ale przydałaby się chociaż jakaś gumowana, żeby to się nie ślizgało.

Ubytki zauważone, a jeszcze nie omówione:



Nie wiem czy widać na zdjęciu, ale powierzchnia tej "ósemki" sprawia plastikowe wrażenie.
Edit: to jest plastik. Jeden z dwóch elementów, jakie do tej pory zauważyłem - drugi to stopka.




A tu chyba panom technologom bejcy zabrakło. Dziwne miejsce. Nie jest to bardzo widoczne, ale jak się przyjrzeć - widać.


A, jeszcze tak niepozorny element jak lufa. Fotki poniżej.







Starałem się mniej więcej uchwycić wykończenie i gwint. Niespecjalnie wyszło mi jedno i drugie, ale to nic. Fotki śrutu.

Hatsan 70







QB 78






Uwagi są takie, że oczywiście pomyliłem się przy podpisywaniu kartki, dopiero później zauważyłem że jest odwrotnie niż ma być. Jednak zdjęcia tutaj są już właściwie umieszczone.

W sumie gwint w QB przypomina koronkę, jest bardzo delikatny. Biorąc pod uwagę pomyłkę sprzedawcy w fakturze i dodaną instrukcję obsługi do wiatrówki gładkolufowej już miałem zakładać, że w ogóle lewy towar dostałem, no ale nie - gwint jednak jest. GL też bym pewnie kupił, gdybym tylko miał gdzie porysować.

I na koniec.... tarcza.



- 9,5 m,
- H&N Diabolo Sport (ten zielony),
- po pięć strzałów,
- góra to taktyczna lunetka 4 x 20,
- lewy środek to mój Zomz, też 4 x.

Wnioski są takie, że skupienie może (nie musi, to były prawie że pierwsze strzały) być gorsze od tego w moim Hatsanie. Trafić z QB zawsze trafisz, ale w co?

Spust. Przy niezaładowanej wiatrówce chodzi tragicznie. Kiwa się na boki, czuć (w moim egzemplarzu) przynajmniej cztery drogi ;p Po załadowaniu zaczyna chodzić w miarę miękko, ale
Cytat:
W tej drugiej masz lepszy jakby?

Zdanie osoby, która ze strzelectwem ma niewiele wspólnego. Przypominam, że ta druga wiatrówka to Hatsan.


I tak kupiłem to po to, by się trochę pobawić, więc... whatever.
Link do albumu, gdyby komuś był potrzebny.
 
 
pj26 
Paweł




Wiek: 43
Dołączył: 05 Paź 2007
Skąd: Osieck
Wysłany: 2008-03-05, 17:42   

Heh kupiłem tam gdzie Ty i w sumie jestem zadowolony. Gwarancji też nie mam wypełnionej, nie mam tego czegoś "silica gel" po za tym większość się zgadza. Co do celności proponuje założyć optykę. Na 7m w piwnicy strzelałem do pinezek z lunety BSA 3-12x40 AO. Fakt są pewne niedoróbki jak niedokładności lakieru, 8-ka czy gazożerność ale to w końcu chinka.
Moja tarcza 20m stojąca podparta o drzewko.
http://www.fotosik.pl/pok...ae44eb79e9.html
P.S. ze slavii mam nie lepiej :lol:
_________________
The South will rise again!
 
 
Rlyeh 



Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 2008-03-05, 18:10   

Ja też jestem póki co zadowolony. I ponieważ jedyne co w tym sprzęcie może ulec szybkiemu zużyciu to uszczelki, mam nadzieję eksploatować to przez dłuższy okres czasu.
Twoja też jest taka głośna?
 
 
Ur. 
Piotrek





Wiek: 35
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: ...znowu YelonkY
Wysłany: 2008-03-05, 18:51   

Nie powiem, całkiem fajna. Tyle, ze ja się nie nadaję do CO2, mogli by PCA zrobić ;)
_________________
... z warzyw najbardziej lubię tytoń.
 
 
pj26 
Paweł




Wiek: 43
Dołączył: 05 Paź 2007
Skąd: Osieck
Wysłany: 2008-03-07, 16:32   

Rlyeh napisał/a:

Twoja też jest taka głośna?


Tak, jak jest cicho albo jak strzelam w piwnicy to prawie jak z ostrej (choć z ostrej nie strzelałem, se gdybam) :mrgreen:
_________________
The South will rise again!
 
 
Rlyeh 



Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 2008-04-15, 13:25   

----------------------
14 marca
----------------------
Ciąg dalszy:
Sprzedawca (a propos tego, o czym pisałem wyżej) wykazał się, i dzisiaj przyszła nowa ;) faktura oraz karta gwarancyjna. A więc ogólnie plus.

Wiatrówka. Zaznaczony przeze mnie otwór w kartuszu to zwykła, okrągła, maszynowo zrobiona dziurka. Jej funkcjonalności mogę się tylko domyślać, ale nie przeszkadza, no i raczej nie będzie się powiększać. Edit: być może pozwala na wypuszczanie resztek CO2 - ale jest umieszczona stosunkowo blisko krawędzi, więc w to wątpię.
Sprzęt jest bardzo sympatyczny. Jego największym mankamentem, przynajmniej na to wychodzi, jest nieosiowość szyny. Krzyż ląduje w dziwnym miejscu, ale zobaczymy jak będzie np. na 20 m.
Bezpiecznik jest mało funkcjonalny, bo manualny. Chodzi ciężko, co też irytuje - ale to dobrze, małe dziecko raczej nie da rady go przestawić.
Kosztowność obsługi tego typu sprzętów polega na tym, że siadasz, myślisz "a strzelę w tą kropkę po lewej" i strzelasz. Ładujesz śrut, strzelasz, i tak w kółko. Jeden strzał z łamanej to tak mniej więcej dwa - dwa i pół z QB. Z tego wynika, że można siedzieć całe popołudnie i molestować tarcze. Problem pojawia się, gdy porównamy przemiał ołowiu sprężyny i QB, a dodając do tego koszty napędu... Wypstrykanie paczki śrutu gaziakiem w ciągu dnia jest realne, a wypstrykanie paczki śrutu sprężyną to już fitness.

Kompletnie nie rozumiem, jak można za QB dawać tysiąc złotych - na allegro są "zawodnicze" wersje tej dmuchawki, z przyrządami dioptryjnymi i innym łożem. Ludzie przepłacają - bo wszystko inne jest takie samo, a i cena na zachodzie taka sama - ponad 100 % wartości sprzętu.

W ogóle całkiem fajnie jest obserwować spadek ciśnienia dwutlenku węgla w kartuszu - czyli układanie się przestrzelni w linii pionowej. Jak się strzela ze stabilnej pozycji, to ta linia jest bardzo pionowa.

--------------
edit, 14 kwietnia
--------------

Pisałem coś o nieosiowości szyny. Mogłem się pomylić, a to z tego względu, że wszystkiemu może być winna plastikowa ósemka lufy i kartusza. Lufa przesuwa się względem kartusza ślizgając się na ósemce - średnio mocne klepnięcie w lufę, i zero jest już gdzie indziej. Dlatego trzeba będzie się zaopatrzyć w ósemkę z jakiegoś mosiądzu albo czegoś innego.

Postanowiłem poprawić spust. Odkręciłem system od osady, i zdziwienie:



Opał od wewnątrz również jest pociągnięty jakąś bejcą. Trudno było się tego spodziewać, ale jednak.

Tu fotki systemu z modułem spustu:



Po odkręceniu spustu zbadałem go z zewnątrz. Tu jest nawet regulacja:



Dziwne, dziwne. Ale najbardziej zaskoczył mnie sam moduł spustu. Oczekiwałem, że bedzie sklepany z jakiejś blachy, zanitowany, zaspawany, ogólnie - coś w stylu nowszego modułu Hatsana. Nie.



Wykonane z jakiegoś płaskownika i pozakręcane elegancko śrubami. Zagadką zostanie, czemu to zostało jeszcze polakierowane/pociągnięte emalią.

W spuście można poprawić wiele rzeczy. Można wydziergać kompletnie nowy język, można zlikwidować luzy na języku, można potraktować wszystkie zapadki papierem ściernym, można wymienić sprężynkę, itd.



Ja podłożyłem podkładki aluminiowe z obu stron oraz podkładki miedziane na kołku spustu - i wreszcie się nie chyboce na boki. Po przemyśleniu zrezygnowałbym z aluminium, ale jak już wstawiłem, to niech zostanie.
Próbowałem wymienić spreżynkę na jakąś bardziej swojską. Tyle że bardziej swojska nie odbija spustu przy domkniętym zamku, więc zostało jak jest. Przynajmniej drogę nieco skróciłem.

Ogólnie - moduł daje parę możliwości uczłowieczenia mechanizmu, wystarczy przy nim posiedzieć.
 
 
daras 
Piaskowy dziadek





Wiek: 56
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2008-04-15, 15:13   

Zdziwiło mnie to że regulacja spustu ukazała się dopiero po wymontowaniu mechanizmu, czyżby to było po to, aby niewtajemniczeni oddawali karabinki do serwisu?
_________________
guntuning.com
 
 
 
Rlyeh 



Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 2008-04-15, 17:18   

Szczerze mówiąc chciałbym zobaczyć, co z tego spustu zrobiłby jakiś artysta malarz. Drogę można skrócić, ale bez szaleństw. Co do serwisu - w sumie jeśli chodzi o stan w jakim to dostałem, to się spokojnie nadaje do strzelania. Trzeba trochę ołowiu przez lufę przepuścić żeby się przyzwyczaić do spustu, ale poza tym jest ok. Tak więc ktoś inny na moim miejscu, kto kupił to "bo jak kbks" żeby strzelać do puszek - nic nie zauważy.
 
 
daras 
Piaskowy dziadek





Wiek: 56
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2008-04-15, 18:38   

Cytat:
Co do serwisu - w sumie jeśli chodzi o stan w jakim to dostałem, to się spokojnie nadaje do strzelania


Chodziło mi głównie o żółtodziobów.
_________________
guntuning.com
 
 
 
Rlyeh 



Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 2008-04-15, 18:44   

Też jestem żółtodziobem, więc tacy niedzielni użytkownicy wiatrówki jak ja będą mieli podobną opinię. Zresztą, od QB prosty krok do AA, a potem - wiadomo.
 
 
Cezar 
emeryt




Wiek: 51
Dołączył: 02 Paź 2007
Skąd: z powrotem
Wysłany: 2008-04-15, 22:00   

Rlyeh napisał/a:
od QB prosty krok do AA,

Air Arms, czy Anonimowi Alkocholicy ?
Bo to jest różnica :P
_________________
dla siebie żyjesz dniem dzisiejszym, dla swoich bliskich-każdym kolejnym...

żyj , a nie istniej
PS+GS
 
 
 
jarn 
Administrator




Wiek: 40
Dołączył: 28 Paź 2007
Skąd: Strzelno
Wysłany: 2008-04-15, 22:04   

Byle nie do AA cokolwiek by to nie znaczyło ;)
_________________
AA EV2 + EB10x42
 
 
 
Rlyeh 



Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 2008-04-15, 22:07   

I jedno AA i drugie jest dla mnie do przyjęcia ;)
 
 
Rlyeh 



Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 2008-06-19, 22:35   

Tytułem uzupełnienia opisu.

Wiatrówka ma aktualnie przebieg co najmniej dwóch paczek różnej jakości śrutu.

- Spadła szczelność systemu - jak na początku użytkowania można było zostawić kapsułkę w środku na co najmniej jeden dzień, tak teraz jedna noc - i dwutlenku zostanie na 10 strzałów.
- Sprzęt jest naprawdę celny.
- Spust to największy minus tego złomstwa.
- Zaobserwowałem, że śrubki regulacji spustu mają tendencję do przemieszczania się. Przez wiatrówkę przeleciało nie mniej jak 1000 śrucin, ale oddałem też niezmierzoną, dosłownie, ilość strzałów na sucho. Tydzień temu efektywne ściągnięcie spustu stało się niemożliwe. Jedyny sposób to nagłe i silne ściągnięcie języka. Po rozkręceniu okazało się, że to nie wina wyrobionych elementów, tylko śrubki regulacyjnej, która raczyła sama się wkręcić.
 
 
goliard 
Robert




Wiek: 45
Dołączył: 03 Mar 2008
Skąd: Łomża
Wysłany: 2008-07-09, 16:06   

Rlyeh napisał/a:
Właśnie drugi raz rozłożyłem swoje QB

Czyżby jakiś grubszy tuning?
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
SKS - Nasze Forum Strona Główna » Sprzęt » Wiatrówki » Wiatrówki CO2 » QB - 78
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by BBHelp.pl oraz nasze-wiatrówki.pl
Część materiałów oraz grafik © nasze-wiatrówki.pl oraz Bastek i Tregarth.
 
     
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 13