Strzelałem jak większość z nas do różnych rzeczy, puszek, butelek, kapsli, łusek itp., i dbając o zapewnienie bezpieczeństwa podczas strzelania nieraz zastanawiałem się jaki skutek miałby nieszczęśliwy postrzał.
W tym kontekście TAK ! dzisiaj, dopuściłem się wymienionego w temacie czynu !

A było to tak:
Kiedy właśnie kończyłem konserwację karabinka, połowica wróciła z zakupów z informacją, że trafiła fajną golonkę.
Ponieważ wydaje mi się, że noga świni jest dość podobna do ludzkiej (zresztą niektórych ludzi w całości dość trudno odróżnić od ww. zwierzęcia) nie wytrzymałem i jak tylko połowica poszła odstawić samochód to ja do tej golonki TRACH z 10m z siedzącej podpartej żeby na pewno dobrze trafić i szybka sekcja przed ugotowaniem.
Wyżej opisana profanacja zwłok wykazała, że śrucina wystrzelona z energią 10.5 J z 10 m przebiła skórę, tłuszcz, mięsień(jakieś 4-5 cm), pierwszą warstwę kości i utknęła w szpiku.
Z powyższego wynika, że gdyby tfu tfu to skutki nieuwagi mogą być naprawdę fatalne i chirurg miałby z tym chyba sporo roboty.