Mój sposób na celowanie przy strzelaniu z ręki
Moderatorzy: daras, Hiszpan63, forestkorsze
-
- Posty: 192
- Rejestracja: 2013-02-05, 19:06
- Lokalizacja: Łódzkie
Mój sposób na celowanie przy strzelaniu z ręki
Mój patent jak dłonią podpierać wiatrówkę sprężynową:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%84czyna_g%C3%B3rna
Na rysunkach widać różne ułożenie kości łokciowej i promieniowej względem siebie.
Raz są skręcone, a raz nie. Wszystko zależy od ułożenia dłoni.
Mają być tak ułożone aby nie były skręcone względem siebie (wówczas wszelkie siły jakie zostaną przeniesione na rękę zadziałają prostoliniowo, a nie po łuku).
Można to osiągnąć tylko wtedy, gdy kciuk ułożymy dokładnie wzdłuż karabinka.
http://www.olimpec.pl/index.php?page=kulturystyka&id=128
Karabinek kładziemy na mięśniach kłębu kciuka przy jego maksymalnym odgięciu.
Jeśli kciuk będzie ułożony równo pod lufą, to wszelkie siły jakie zadziałają po naciśnięciu spustu ułożą się identycznie jak podczas strzelania z podpórki (wyrostek rylcowaty kości łokciowej i wyrostek rylcowaty kości promieniowej oraz kciuk ułożą się prawie w linii prostej) .
Oznacza to, że możemy wówczas celować dokładnie tak samo z jak podpórki (te same korekty).
Powtarzalność ułożenia karabinka na dłoni najłatwiej osiągnąć na klasycznie łamanych wiatrówkach.
Już po pierwszym strzale na mięśniach kłębu kciuka odciśnie się ślad rowka od naciągu sprężyny.
Wystarczy później tylko pilnować aby ten odciśnięty ślad nie zmienił położenia.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Ko%C5%84czyna_g%C3%B3rna
Na rysunkach widać różne ułożenie kości łokciowej i promieniowej względem siebie.
Raz są skręcone, a raz nie. Wszystko zależy od ułożenia dłoni.
Mają być tak ułożone aby nie były skręcone względem siebie (wówczas wszelkie siły jakie zostaną przeniesione na rękę zadziałają prostoliniowo, a nie po łuku).
Można to osiągnąć tylko wtedy, gdy kciuk ułożymy dokładnie wzdłuż karabinka.
http://www.olimpec.pl/index.php?page=kulturystyka&id=128
Karabinek kładziemy na mięśniach kłębu kciuka przy jego maksymalnym odgięciu.
Jeśli kciuk będzie ułożony równo pod lufą, to wszelkie siły jakie zadziałają po naciśnięciu spustu ułożą się identycznie jak podczas strzelania z podpórki (wyrostek rylcowaty kości łokciowej i wyrostek rylcowaty kości promieniowej oraz kciuk ułożą się prawie w linii prostej) .
Oznacza to, że możemy wówczas celować dokładnie tak samo z jak podpórki (te same korekty).
Powtarzalność ułożenia karabinka na dłoni najłatwiej osiągnąć na klasycznie łamanych wiatrówkach.
Już po pierwszym strzale na mięśniach kłębu kciuka odciśnie się ślad rowka od naciągu sprężyny.
Wystarczy później tylko pilnować aby ten odciśnięty ślad nie zmienił położenia.
Co cię nie zabije to cię wzmocni
-
- Administrator
- Posty: 3735
- Rejestracja: 2014-06-06, 08:37
- Lokalizacja: Janówek Pierwszy
Re: Mój sposób na celowanie przy strzelaniu z ręki
Czy dobrze rozumiem, że według Ciebie kciuk powinien być ułożony równolegle do osi karabinka?młotek pisze:Mój patent jak dłonią podpierać wiatrówkę sprężynową:
...
Jeśli kciuk będzie ułożony równo pod lufą, to wszelkie siły jakie zadziałają po naciśnięciu spustu ułożą się identycznie jak podczas strzelania z podpórki (wyrostek rylcowaty kości łokciowej i wyrostek rylcowaty kości promieniowej oraz kciuk ułożą się prawie w linii prostej) .
Oznacza to, że możemy wówczas celować dokładnie tak samo z jak podpórki (te same korekty).
Powtarzalność ułożenia karabinka na dłoni najłatwiej osiągnąć na klasycznie łamanych wiatrówkach.
Już po pierwszym strzale na mięśniach kłębu kciuka odciśnie się ślad rowka od naciągu sprężyny.
Wystarczy później tylko pilnować aby ten odciśnięty ślad nie zmienił położenia.
Nie wiem, czy jest to najwygodniejsza pozycja, a więc z najmniejszym wysiłkiem mięśni.
Ja odruchowo chwytam karabinek tak:

- równolegle do osi jest palec wskazujący, kciuk utrzymuje kolbę z lewej. Być może dlatego mam jeszcze problemy ze statyką.
"My od lat już gawędzimy o Maryni
i to nawet, szczerze mówiąc, nie o całej..."
i to nawet, szczerze mówiąc, nie o całej..."
-
- Posty: 6035
- Rejestracja: 2007-11-06, 19:44
- Lokalizacja: z Mokotowa
-
- Posty: 103
- Rejestracja: 2014-03-09, 22:55
- Lokalizacja: Koszalin
-
- Posty: 390
- Rejestracja: 2008-08-03, 01:13
- Lokalizacja: Wrocław
Patenty każdy ma swoje jakieś. Tak naprawdę, ważne by się nie męczyć, celnie strzelać oraz mieć frajdę 

Ja do takiej się przyzwyczaiłem, najbardziej mi pasuje (chodzi o podparcie karabinka lewą ręką - na trzech palcach).
[zdjęcie podpierdzielone gdzieś z Tawerny]

Ja do takiej się przyzwyczaiłem, najbardziej mi pasuje (chodzi o podparcie karabinka lewą ręką - na trzech palcach).
[zdjęcie podpierdzielone gdzieś z Tawerny]
AA S400 Classic + ZEISS Classic Diatal 6x42 T*
Na Walthera planowana zmiana.
Nożyków trochę.
GSDZ
Na Walthera planowana zmiana.
Nożyków trochę.
GSDZ
-
- Posty: 6035
- Rejestracja: 2007-11-06, 19:44
- Lokalizacja: z Mokotowa
-
- Ściepnik
- Posty: 1041
- Rejestracja: 2013-07-22, 21:48
- Lokalizacja: Zebrzydowice
I o to właśnie w tym chodzi.............. O TA FRAJDA, Właśnie mam większą frajdę bo zamieniłem lupki z Bushnellka na Lepcia co to go Filo mi odstąpił za co mu wieeeeelkie dzięki. Już na 25m wyciachałem jeden otworek na 2 grosiki




Strzelam bo lubię :-) AR 50 PCP.
( Celuj w księżyc- jeśli nie trafisz, trafisz między gwiazdy )
( Celuj w księżyc- jeśli nie trafisz, trafisz między gwiazdy )
-
- Ściepnik
- Posty: 2879
- Rejestracja: 2013-11-24, 09:49
- Lokalizacja: Warszawa-Bielany
-
- Ściepnik
- Posty: 1041
- Rejestracja: 2013-07-22, 21:48
- Lokalizacja: Zebrzydowice
-
- Posty: 6035
- Rejestracja: 2007-11-06, 19:44
- Lokalizacja: z Mokotowa
-
- Posty: 192
- Rejestracja: 2013-02-05, 19:06
- Lokalizacja: Łódzkie
Kiedyś postawiono mi zarzut, że ściemniam twierdząc, iż można stosować identyczne korekty przy strzelaniu z podpórki jak i z ręki. Zwłaszcza przy strzelaniu z wiatrówki sprężynowej, której drgania i tzw. kop przenoszą się między innymi na dłoń podpierającą karabinek.
Siły te są tak krótkotrwałe, że nikt nie jest w stanie ich kompensować mięśniami, a sprawiają one, że to przedramię zachowuje się jak układ dźwigni (dwie pionowe belki wahliwie połączone na szczycie poprzeczną belką). Jeśli więc ułożymy te dźwignie w linii prostej, to wszystkie siły będą działać w jednej osi. Czyli dokładnie tak jak przy podparciu np. zrolowanym kocykiem.
Jeśli natomiast wzdłuż osi karabinka ułożymy np. palec wskazujący, to uzyskamy zupełnie inny układ dźwigni. Kości przedramienia będą skręcone a miejsce podparcia nierówne. Skręcenie kości przedramienia podczas strzału sprawia, że cała dłoń się wtedy trochę obraca i problem gotowy.
I tyle.
Podparcie które stosuję od kilku lat (czyli z kciukiem ułożonym wzdłuż lufy) nie jest może zbyt wygodne (przynajmniej dla mnie), jednak daje mi komfort podczas celowania (czyli pewność trafienia przy mniejszej liczbie zmiennych które muszę opanować).
Dla mnie komfort celowania jest ważniejszy, więc podpieram w taki sposób.
Siły te są tak krótkotrwałe, że nikt nie jest w stanie ich kompensować mięśniami, a sprawiają one, że to przedramię zachowuje się jak układ dźwigni (dwie pionowe belki wahliwie połączone na szczycie poprzeczną belką). Jeśli więc ułożymy te dźwignie w linii prostej, to wszystkie siły będą działać w jednej osi. Czyli dokładnie tak jak przy podparciu np. zrolowanym kocykiem.
Jeśli natomiast wzdłuż osi karabinka ułożymy np. palec wskazujący, to uzyskamy zupełnie inny układ dźwigni. Kości przedramienia będą skręcone a miejsce podparcia nierówne. Skręcenie kości przedramienia podczas strzału sprawia, że cała dłoń się wtedy trochę obraca i problem gotowy.
I tyle.
Podparcie które stosuję od kilku lat (czyli z kciukiem ułożonym wzdłuż lufy) nie jest może zbyt wygodne (przynajmniej dla mnie), jednak daje mi komfort podczas celowania (czyli pewność trafienia przy mniejszej liczbie zmiennych które muszę opanować).
Dla mnie komfort celowania jest ważniejszy, więc podpieram w taki sposób.
Co cię nie zabije to cię wzmocni
-
- Ściepnik
- Posty: 7973
- Rejestracja: 2009-06-28, 15:45
- Lokalizacja: Warszawa-CEKAUS
... misiaszmłotek pisze:Siły te są tak krótkotrwałe, że nikt nie jest w stanie ich kompensować mięśniami,


... znów misiaszmłotek pisze:Jeśli natomiast wzdłuż osi karabinka ułożymy np. palec wskazujący, to uzyskamy zupełnie inny układ dźwigni.


Podpierasz się fizjologią stosowaną , ale piszesz , że :
... bo nie jest i po prostu jest nienaturalne . Więc nie rozumiem czemu zaraz piszesz , że daje Ci to komfort podczas celowania ... Taki chwyt jeśli go używasz po prostu daje Ci najlepsze wyniki podczas strzału. I tyle ... jak każdemu , który stosuje swój , indywidualny , powtarzalny chwyt karabinka podczas strzału . Z komfortem celowania nie ma to nic wspólnego. Nic nowego , nic niesamowitego ...młotek pisze:Podparcie które stosuję od kilku lat (czyli z kciukiem ułożonym wzdłuż lufy) nie jest może zbyt wygodne (przynajmniej dla mnie),
I wszystko byłoby w tym temacie poprawnie , gdybyś nie rozwlekał tego z opisami budowy kośćca ... Każdy jest inny (ja jestem bio-mechem) , więc podpieranie lewą ręką końca łoża nie stanowi nawet 50% populacji strzelców . Podpierają w połowie lub jak ja przy kabłąku lub nawet tylko na trzech palcach lub zaciśniętej pięści . Do tego prawa dłoń często tylko dotyka łoża , a w ogóle go nie trzyma . Ot ... taki osobisty urok ....
Jak Pan Bóg dali, to i z kija wypali....
HWunderGnom70 .Lady Daisy BUCK . Strzelanie trzeba lubić , ale trafiać , to trzeba się nauczyć ... Karabin trafia sam
... często nie tam , gdzie celujemy

HWunderGnom70 .Lady Daisy BUCK . Strzelanie trzeba lubić , ale trafiać , to trzeba się nauczyć ... Karabin trafia sam



-
- Posty: 192
- Rejestracja: 2013-02-05, 19:06
- Lokalizacja: Łódzkie
Podałem linki do stron z rysunkami i wyjaśniłem jak umiałem, ponieważ inaczej musiałbym robić rysunki w kilku perspektywach. Tak było mi i łatwiej i szybciej, a było wystarczające aby opisać temat.Hiszpan63 pisze:
I wszystko byłoby w tym temacie poprawnie , gdybyś nie rozwlekał tego z opisami budowy kośćca ... Każdy jest inny (ja jestem bio-mechem) , więc podpieranie lewą ręką końca łoża nie stanowi nawet 50% populacji strzelców . Podpierają w połowie lub jak ja przy kabłąku lub nawet tylko na trzech palcach lub zaciśniętej pięści .
Druga sprawa, to wskaż proszę miejsce gdzie piszę, że zawsze podpierać należy lewą ręką na końcu łoża?????
No właśnie.
Takiej wypowiedzi u mnie nie znajdziesz.
Dotyczyło to wyłącznie pistoletu Hatsan 25 z kolbą (pistoletu, a nie karabinka !).
Trzecia sprawa, to wyraźnie zaznaczyłem, że jest to metoda którą sam stosuję, jednak nie stoję na stanowisku, że powinni ją stosować wszyscy. Wskazałem jedynie zalety i wady mając świadomość, że każdy ma inną budowę i inne preferencje. Według mnie pod tym względem tekst był jednoznaczny i nikt nie ma podstaw sugerować czegoś innego.
Czwarta sprawa, to sam kiedyś wyszydzałeś mnie, że to niemożliwe aby stosować te same poprawki przy strzelaniu z ręki i z podpórki, a teraz przyznajesz, że sposób ułożenia ręki który stosuję nie jest niczym nowym, więc z pewnością wiesz dlaczego jest stosowany pomimo tego, że nie jest zbyt wygodny.
Domyślam się, że znanym Ci atutem tej metody jest właśnie to udogodnienie.
To już chyba drugi raz, kiedy stosujesz wobec mnie tak nieuczciwe zagrywki.
Tak więc podsumowując może nareszcie sam opiszesz wszystkie znane Ci sposoby trzymania wiatrówki?
Dzięki temu setki, a może i tysiące ludzi zainteresowanych tym tematem nie będzie tracić dziesiątek czy setek godzin na eksperymentowanie. Przecież od tego są fora.
Ponadto przy tej okazji szybciej "wyhodujesz" liczne pokolenie dobrych strzelców.
A to chyba dobry powód?
Chyba, że boisz się konkurencji.
Co cię nie zabije to cię wzmocni
-
- Ściepnik
- Posty: 7973
- Rejestracja: 2009-06-28, 15:45
- Lokalizacja: Warszawa-CEKAUS
... znajomy tekst ???młotek pisze:Druga sprawa, to wskaż proszę miejsce gdzie piszę, że zawsze podpierać należy lewą ręką na końcu łoża?????
... jak znam karabinki , to ów rowek na ogół jest w przedniej części łożamłotek pisze:Powtarzalność ułożenia karabinka na dłoni najłatwiej osiągnąć na klasycznie łamanych wiatrówkach.
Już po pierwszym strzale na mięśniach kłębu kciuka odciśnie się ślad rowka od naciągu sprężyny.

... ale w jakim celu ??? Już wszyscy Ci napisali , ze trzymać należy bezpiecznie i wygodnie dla siebie samegomłotek pisze:może nareszcie sam opiszesz wszystkie znane Ci sposoby trzymania wiatrówki?

... kiedyś zwróciłem uwagę , że nie ma możliwości by te same poprawki wychodziły przy strzelaniu z ręki i z podpórki . Nadal tak twierdzę . Różnicą będzie poziom zaawansowania strzelca .młotek pisze:kiedyś wyszydzałeś mnie, że to niemożliwe aby stosować te same poprawki przy strzelaniu z ręki i z podpórki,
Młotek ... Ty chyba kompletnie sam siebie nie czytasz ... zejdź na ziemię ... To jest hobby

Opisałeś swój przykład , ale dodałeś matematyczną instrukcję nijak mającą się do rzeczywistych zapotrzebowań strzelców ... i tyle ...
PS.
... już wyhodowałem lub wytresowałem ... jak kto woli . Natomiast Hobby polega też na samorealizacji i samodokształcaniu . Więc oprócz naciskania na spust wypada trochę poćwiczyć i postrzelać , a nie tak na gotowe . A jakiej konkurencji niby to mam się bać ???młotek pisze:szybciej "wyhodujesz" liczne pokolenie dobrych strzelców.
A to chyba dobry powód?
Chyba, że boisz się konkurencji.
Jak Pan Bóg dali, to i z kija wypali....
HWunderGnom70 .Lady Daisy BUCK . Strzelanie trzeba lubić , ale trafiać , to trzeba się nauczyć ... Karabin trafia sam
... często nie tam , gdzie celujemy

HWunderGnom70 .Lady Daisy BUCK . Strzelanie trzeba lubić , ale trafiać , to trzeba się nauczyć ... Karabin trafia sam



-
- Ściepnik
- Posty: 2652
- Rejestracja: 2009-08-25, 13:21
- Lokalizacja: Katowice
Trening,trening i jeszcze raz trening a wtedy wszelakiego rodzaju spekulacje są zbędne.Na szczęście istnieje coś takiego jak "pamięć mięśniowa" lub inaczej zwana pamięcią motoryczną,w połączeniu z treningiem (a raczej jest jego następstwem) ułatwia znacznie życie.
HW97 .177,Remington Summit .177,Lov2 .177,C 2240 .177-Walther 2x20,Colt 1911,Hatsan 135 .22,CP1-M .177,CP1 .177,SPA p10 .22