
Po bliższych oględzinach okazało się, że element optyczny mocowany jest dwoma wkrętami i można go zdjąć:

Ponieważ optyka na tym etapie mnie nie interesowała, zdjąłem mocowanie:

i nakleiłem nań kawałek czarnej taśmy mocującej. Dociąłem i zrobiłem w niej szpilką dziurkę:

Z drugiej strony wygląda to nieciekawie:

ale przecież w piwnicznej strzelnicy nikt mnie nie będzie oglądać. Zresztą, to nie o szpan mi chodziło, ale o sprawdzenie, czy wygodniej się celuje przyrządami otwartymi przez takie okulary.

Wrażenia? Zgodnie z przewidywaniami, nie ma problemu z wyborem, czy ostrzyć wzrok na celu, muszce, czy szczerbinie. Ponieważ promienie światła wpadają pod jednakowym, niewielkim kątem, głębia ostrości obejmuje cały tor celowania. Owszem, pole widzenia jest niewielkie, ale za to mamy pełną regulację. Wiąże się ona co prawda z ew. koniecznością naklejenia następnego kawałka taśmy i zrobienia w nim większej/mniejszej dziurki, ale nie jest to jakiś znaczący wydatek dla sknery. :^)
Z ciekawostek dodam, że użycie takich okularów wymusza patrzenie pod określonym (stałym) kątem. A to, mam nadzieję, może wpłynąć na efekty.
Druga ciekawostka to możliwość strzelania bez okularów korekcyjnych.
Podsumowując - nie trzeba wydawać kilkuset zł na profesjonalne okulary Knobloch, aby sprawdzić, czy takie celowanie nam odpowiada. No i możemy eksperymentować bez obawy, że zniszczymy kosztowny sprzęt.