Po tygodniach czytania, szukania i zmieniania zdania udało mi się nareszcie kupić moją pierwszą wiatrówkę. Jako,że była to dobra okazja cenowa, wybór padł na Weichrauch'a HW 30 wersja M/II. Długo wyczekiwałem na kuriera, aż po kilku dniach w moich rękach pojawiło się takie oto coś. Jako, że cena niska, to stan również nie jest najlepszy..
Nie zrażając się po wystrzeleniu kilku śrutów , postanowiłem rozkręcić diabła i zobaczyć jaki jest stan bebechów. Oto fotki:






I tu zwracam się o drobną poradę...
Jak myślicie, sprężyna czy też inne elementy są do wymiany? (to w ogóle jest sprężyna eksportowa tego modelu? jak to sprawdzić?)
Dodatkowo, że z natury jestem majsterkowiczem to mam zamiar zrobić coś z oksydą. Jak widać na zdjęciach po wyczyszczeniu, lufa i inne elementy są jakieś zaśniedziałe, i w niektórych miejscach porysowane do gołego metalu. Czy polerka papierkiem 1000 by wystarczyła, czy lepiej oczyścić wszystko i zanieść do oksydowania (ewentualnie anodowania)?
Druga sprawa to osada. Widać, że jest cała porysowana i przetarta w wielu miejscach. Czytałem wiele tematów na forum i zastanawiam się nad zdjęciem powłoki do surowego drewna i pomalowaniu jej na jakiś trochę ciemniejszy kolorek( ta jest zdecydowanie za jasna). Co proponujecie?
Proszę o wyrozumiałość i poprawienie jeśli coś źle napisałem. Jestem nowy w temacie,a bardzo bym chciał się w niego wdrożyć. Niemniej wiatrówka powinna cieszyć oko i chciałbym ją doprowadzić do jakiegoś fajnego stanu.
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi.