Z dostępnych w piwnicy kawałków płyt wiórowych skręciłem konfirmatami taki stojak:

Cały dowcip polegał na tym, aby otwór w przedniej płycie, na której będzie wisieć wydruk, "pasował" do "regulaminowych" tarcz Ppn6. Założyłem, że otwór o średnicy odpowiadającej polu "4" (80mm) w zupełności wystarczy:

Drugim pomysłem było wstawienie za otwór standardowego kulochwytu:

Od strony stanowiska strzeleckiego wygląda to tak:

To, co mnie zaskoczyło, to fakt, że w podpartej na takiej "desce z dziurką" kartce papieru wychodzą bardzo ładne dziurki, bez konieczności podkładania dodatkowej tektury - efekty można zobaczyć na moich tarczach.
Wadą takiego rozwiązania jest dopasowanie stojaka do wydruków konkretnych tarcz, bo chodzi oczywiście o to, aby go nie rozstrzelać. Biorąc jednak pod uwagę, że cała robota zajęła ok. 20 minut, a materiały pochodziły z resztek, myślę, że było warto. :^)