Olejowanie i konserwacja drewna
Moderator: Hiszpan63
-
- -#Złoty Dobromir
- Posty: 5295
- Rejestracja: 2007-10-01, 22:04
- Lokalizacja: Swarzędz
Olejowanie i konserwacja drewna
Opis dotyczy osady Piotra ale jest uniwersalny więc można stosować go do każdego drewna. Osada była naolejowana dwa razy, oczywiście po tym zabiegu wychodzą wszelkie niedoróbki szlifowania, i w miejscach gdzie jest to zrobione niedokładnie, widać ciemne plamki. Miejsca które wyszły nam jako ciemne plamki musimy ponownie oszlifować, bo psują nam cały wygląd i efekt naszej pracy jest nieciekawy.
Po usunięciu już wszystkich niedociągnieć, osadę trzeba olejować tak długo dopóki olej przestanie wsiąkać. Gdy już to nastąpi wtedy rozpuszczamy wosk w terpentynie aby lepiej się wchłaniał i woskujemy.
Olejować na początku trzeba codziennie, po kilkukrotnym olejowaniu powstaną nam włoski z drewna (potocznie mówiąc drewno nam sie najeży) wtedy śmiało zeszlifować miałkim papierem(nie stosować waty stalowej nawet zerówki, która wbija sie w drewno (a w szczególności w orzech amerykański) i ponowić olejowanie, tak około 14 razu olej zaczyna pozostawać na drewnie i wtedy czekamy aż wyschnie i woskujemy.
Po woskowaniu olejujemy przynajmniej raz w misiącu. Po każdym olejowaniu możemy nawoskować
Ja używam olej lniany gdzie czas polimeryzacji jest dość długi. Olej 3V3 polimeryzuje sam więc można olejować nim. Zasada jest taka że wosku i oleju nigdy za wiele i nawet jak przecieramy system olejem PKB to osadę również można przetrzeć. Mam tylko uwagę aby przed pierwszym woskowaniem nie zmoczyć osady bo może napęcznieć.
Metoda woskowania ma wiele zalet, z których wyminie kilka:
Jak się nam wgniecie drewno to zakraplamy to miejsce wodą czekamy, aż napęcznieje i szlifujemy, potem olej i nie ma śladu wgniecenia.
Jak chcemy dorobić do takiej osady np ruchomą bakę to bierzemy tylko tego samego rodzaju drewno profilujemy montujemy, nakładamy olej na drewienko no i mamy efekt jak by to było od nowości.
Po każdym ingerowaniu w drewno i ponownym olejowaniu uzyskujemy ten sam odcień. więc ingerencja nasza jest niewidoczna.
Myślę że metoda ta jest warta polecenia.
Po usunięciu już wszystkich niedociągnieć, osadę trzeba olejować tak długo dopóki olej przestanie wsiąkać. Gdy już to nastąpi wtedy rozpuszczamy wosk w terpentynie aby lepiej się wchłaniał i woskujemy.
Olejować na początku trzeba codziennie, po kilkukrotnym olejowaniu powstaną nam włoski z drewna (potocznie mówiąc drewno nam sie najeży) wtedy śmiało zeszlifować miałkim papierem(nie stosować waty stalowej nawet zerówki, która wbija sie w drewno (a w szczególności w orzech amerykański) i ponowić olejowanie, tak około 14 razu olej zaczyna pozostawać na drewnie i wtedy czekamy aż wyschnie i woskujemy.
Po woskowaniu olejujemy przynajmniej raz w misiącu. Po każdym olejowaniu możemy nawoskować
Ja używam olej lniany gdzie czas polimeryzacji jest dość długi. Olej 3V3 polimeryzuje sam więc można olejować nim. Zasada jest taka że wosku i oleju nigdy za wiele i nawet jak przecieramy system olejem PKB to osadę również można przetrzeć. Mam tylko uwagę aby przed pierwszym woskowaniem nie zmoczyć osady bo może napęcznieć.
Metoda woskowania ma wiele zalet, z których wyminie kilka:
Jak się nam wgniecie drewno to zakraplamy to miejsce wodą czekamy, aż napęcznieje i szlifujemy, potem olej i nie ma śladu wgniecenia.
Jak chcemy dorobić do takiej osady np ruchomą bakę to bierzemy tylko tego samego rodzaju drewno profilujemy montujemy, nakładamy olej na drewienko no i mamy efekt jak by to było od nowości.
Po każdym ingerowaniu w drewno i ponownym olejowaniu uzyskujemy ten sam odcień. więc ingerencja nasza jest niewidoczna.
Myślę że metoda ta jest warta polecenia.
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez daras, łącznie zmieniany 1 raz.
guntuning.com
-
- Ściepnik
- Posty: 3599
- Rejestracja: 2007-10-08, 09:02
- Lokalizacja: Łódź
Witam.
Najpierw podziękowanie za zaproszenie do forum, poczułem się miło zaskoczony
Pytanie w kwesti drewienka. Ponieważ ostatnio udało mi się przeszczepić mojego Harego na łoże od Haenela 311 (akcja się powiodła dzięki temu, że mogłem strzelać z Iżyka), chcę w okresie zimowym dopracować drewienko kolorystycznie do całości.
Do systemu mam srebrne dodatki (dociążnik lufy - imitacja tłumika, polerowane stalowe podkładki) i chcę zrobić osade na czarno. Palisander lub inny kolor dający efekt czerni.
Czy koledze może wiadomo jak drewno zabarwione na taki kolor zachowa się po olejowaniu? Łoże jest buczynowe.
Obecnie klikam w klawiaturke z pracy, ale wieczorem postaram się wrzucić fotke, to będzie obrazowo widać o co chodzi.
Pozdrowienia
Najpierw podziękowanie za zaproszenie do forum, poczułem się miło zaskoczony

Pytanie w kwesti drewienka. Ponieważ ostatnio udało mi się przeszczepić mojego Harego na łoże od Haenela 311 (akcja się powiodła dzięki temu, że mogłem strzelać z Iżyka), chcę w okresie zimowym dopracować drewienko kolorystycznie do całości.
Do systemu mam srebrne dodatki (dociążnik lufy - imitacja tłumika, polerowane stalowe podkładki) i chcę zrobić osade na czarno. Palisander lub inny kolor dający efekt czerni.
Czy koledze może wiadomo jak drewno zabarwione na taki kolor zachowa się po olejowaniu? Łoże jest buczynowe.
Obecnie klikam w klawiaturke z pracy, ale wieczorem postaram się wrzucić fotke, to będzie obrazowo widać o co chodzi.
Pozdrowienia
Uczę się strzelać od nowa

-
- Posty: 576
- Rejestracja: 2007-10-05, 15:01
- Lokalizacja: tuszyn
Ot po prostu. Harego odkupiłem jako używke z dociążonym łożem. Po pierwszych uniesieniach i zachwytach przy strzelaniu, doszedłem do wniosku, że za bardzo boli mnie kark i ramiona. Dołożyłem kawałek twardej gąbki na bake i było lepiej. Wniosek był jeden, trzeba zrobić coś z osadą. Potem na All.... wypatrzyłem osade do Haenela 311. Napisałem do gości czy przypadkiem nie ma reszty. Odpisał, że nie i przy okazji podał wymiary drewienka. Tak narodził sie pomysł na przeszczep. Trochę to trwało, ale się udało. Obiecałem fotki wieczorem.
Prośba o nie rzucanie gromów na moją głowe :mrgreen: Moim skromnym zdaniem uratowałem drewienko przed zjedzeniem przez korniki, a przy okazji nie nie boli mnie kark i ramiona po strzelaniu :)
Prośba o nie rzucanie gromów na moją głowe :mrgreen: Moim skromnym zdaniem uratowałem drewienko przed zjedzeniem przez korniki, a przy okazji nie nie boli mnie kark i ramiona po strzelaniu :)
-
- Ściepnik
- Posty: 3599
- Rejestracja: 2007-10-08, 09:02
- Lokalizacja: Łódź
-
- -#Złoty Dobromir
- Posty: 5295
- Rejestracja: 2007-10-01, 22:04
- Lokalizacja: Swarzędz
-
- -#Kustosz
- Posty: 2008
- Rejestracja: 2007-10-01, 22:22
- Lokalizacja: Gdańsk
Jeśli chodzi o olej 3V3 to trzeba uważać - szybko polimeryzuje. Może być tak, że przestanie się wchłaniać po drugim, trzecim nawilżaniu. Nadmiar powoduje że drewienko sie mocno klei. Ja do swoich modeli używam go raz, potem długa przerwa i ewentualnie drugi. Moje drewienka w modelach są maleńkie i nie muszę ich smarować woskiem na koniec operacji. Są również woski przygotowane do użycia , nawet koloryzowane. Używam takiego do mebli. Potem wkleję kilka zdjęć środków, które używam.
Myślę, że lniany plus wosk jest najlepszym zestawem. może 3V3 na konoec operacji.
Myślę, że lniany plus wosk jest najlepszym zestawem. może 3V3 na konoec operacji.
Krzysztof
Quackenbush i nowsze
Quackenbush i nowsze
-
- Ściepnik
- Posty: 3599
- Rejestracja: 2007-10-08, 09:02
- Lokalizacja: Łódź
Tak jak obiecałem za dnia zapodaje fotke przeszczepionego Hatsana.
Jak już wcześniej wspominałem chcę drewienko zimą zrobić na ciemny kolor (najlepiej czarny) i zaolejować.
Jeśli ktoś z kolegów już ma doświadczenie w barwieniu buczyny na taki kolor i późniejsze olejowanie to wielka prośba o podanie zastosowanych środków.
Jak takowych porad nie będzie, to trudno, metoda prób i błedów zrobię sam.
Oczywiście podzielę sie spostrzeżniami.

Jak już wcześniej wspominałem chcę drewienko zimą zrobić na ciemny kolor (najlepiej czarny) i zaolejować.
Jeśli ktoś z kolegów już ma doświadczenie w barwieniu buczyny na taki kolor i późniejsze olejowanie to wielka prośba o podanie zastosowanych środków.
Jak takowych porad nie będzie, to trudno, metoda prób i błedów zrobię sam.
Oczywiście podzielę sie spostrzeżniami.
Uczę się strzelać od nowa

-
- Ściepnik
- Posty: 4997
- Rejestracja: 2007-10-01, 23:11
- Lokalizacja: ...znowu YelonkY
-
- -#Kustosz
- Posty: 2008
- Rejestracja: 2007-10-01, 22:22
- Lokalizacja: Gdańsk
-
- -#Złoty Dobromir
- Posty: 5295
- Rejestracja: 2007-10-01, 22:04
- Lokalizacja: Swarzędz
-
- Ściepnik
- Posty: 3599
- Rejestracja: 2007-10-08, 09:02
- Lokalizacja: Łódź
Dzięki za porady. W najbliższym czasie poszukam czarnej bejcy (wodnej) i sprawdze na kawałku, który musiałem wyciąć z osady. Mogę obiecać temat w formie fotoreportarzu jak rozbiore Harnasia do przefarbowania drewienka. Obecnie jest poskręcany na klej i chcę z niego postrzelać dopóki jest pogoda.
Obecnie mam na stole Łucznika wz.70 (ujawnił sie kilejny kolega z pracy), to wstawie temat z rozbiórki i strzelania w dziale z antykami
Stare, ale jare.
Pozdrowienia
P.S.
Jeśli komuś spodobał się mój Hary po przeszczepie, to na All... wypatrzyłem podobną osade
http://www.allegro.pl/item254464639_kol ... l_150.html
Służę poradą i pomocą.
Moja ołowiano-polimerowa osada od H90 będzie do zabrania w dziale oddam. Tylko muszę zrobić zdjęcia
Obecnie mam na stole Łucznika wz.70 (ujawnił sie kilejny kolega z pracy), to wstawie temat z rozbiórki i strzelania w dziale z antykami

Pozdrowienia
P.S.
Jeśli komuś spodobał się mój Hary po przeszczepie, to na All... wypatrzyłem podobną osade
http://www.allegro.pl/item254464639_kol ... l_150.html
Służę poradą i pomocą.
Moja ołowiano-polimerowa osada od H90 będzie do zabrania w dziale oddam. Tylko muszę zrobić zdjęcia
Uczę się strzelać od nowa

-
- Posty: 135
- Rejestracja: 2007-10-09, 21:00
- Lokalizacja: Gda
-
- -#Złoty Dobromir
- Posty: 5295
- Rejestracja: 2007-10-01, 22:04
- Lokalizacja: Swarzędz
-
- Posty: 1061
- Rejestracja: 2015-11-20, 12:52
- Lokalizacja: Stare Tarnowice