oczywiście mam go dzięki Darasowi.
Ma nową oksydę, co nieco udoskonalone w środku. W porównaniu z hatsanem, strzelanie z iżyka to wręcz relaks. Delikatnie sie łamie, strzał jakby od niechcenia. Strzelałem z 10 m, troszkę pracy z ustawieniem szczerbinki w osi wiatrówki. Jest takie prymitywne, że długo myślałem, czy aby pukniecie młoteczkiem poprzez drewienko w bok szczerbinki to ten sposób. Ale to prawda. Końcowe przesunięcie wobec osi to około 1,5 - 2mm. Bardzo dużo, ale teraz śruty latają w okolice środka. Tarcze niestety wkleję później
Osada zniszczona, ale nie będę dorabiał nowej - ta pójdzie do delikatnej renowacji - klejenie, szlif, olej i szmatka. Te dwie ostatnie czynności po wielokroć.
Iżyk 22 w całej krasie

osada w kilku ujęciach




szczerbinka z widocznym przesunięciem wobec osi
