
Dopadłem w końcu coś: HW30 wersja bodajże M/II, czyli bez spustu regulowanego Rekord i w muszce nic nie wymieniamy.
Wiem, że brak regulacji spustu może być minusem ale trudno, wielkich kosztów nie poniosłem i wiatrówka ma być raczej do zapoznania się ze sportem.
Sama wiatrówka jest trochę zaniedbana, widziałem ją na zdjęciach kiedy kupowałem i byłem świadomy jej stanu.
Drewno pomalowane w dziwne wzory, a mechanizm wyglądał na zapuszczony, choć jak opis informował sprawna w 100%.
Paczka dziś dotarła, zapakowana naprawdę dobrze co było miłym zaskoczeniem, oddzielnie osada i mechanizm.
Skręciłem, pierwsze naciągnięcie sprężyny (miałem wrażenie że działa to jakoś opornie, jak piach między zębami), załadowałem i strzeliłem, działa.
Wystrzeliłem zaledwie 2 śruty i postanowiłem zobaczyć co w trawie piszczy ponieważ gołym okiem widać, że dawno nikt tego nie robił, a że ze mnie stary majsterkowicz długo się nie zastanawiałem nad rozbebeszeniem.
Oto zdjęcia:













Mam pytania:
Jak zdjąć otwarte do czyszczenia i czy można rozłożyć na czynniki pierwsze szczerbinkę?
Rozkładając korzystałem z tego: http://www.airguns.pl/warsztat-rozkreca ... auch-hw-30
, tam na jednym ze zdjęć jest więcej elementów niż mi udało się uzyskać po rozłożeniu, brakuje prowadnicy (chyba) tej białej i podkładek też białych, czy oznacza to, że ktoś to wywalił?
Sprężyna jest widocznie krzywa, czy to problem?
Postanowiłem wszystko wyczyścić benzyną, nasmarować (może jutro) i zobaczymy co będzie.
Czy ze spustem coś robić?
Proszę:
-nie znęcać się nad moją osobą za zakup "tego"
-porady i opinie jeśli ktoś takowe posiada
W trakcie prac postaram się na bieżąco zdawać relację
Dziękuję i pozdrawiam