
Taki by pasował do twojej QB
Moderator: Hiszpan63
No właśnie, niekoniecznie mniejsza. Diablik tkwi właśnie w szczegółach. :^)Gebi pisze:Ważna jest długość fali emitowanej przez diodę i jej moc - mniejsza o szczegóły.
- a jak duża jest ta moc? Nigdzie nie udało mi się znaleźć informacji na temat mocy i długości fali emitowanej przez zastosowane w najbardziej popularnych kolimatorach diody - zwłaszcza czerwone (zielone są bezpieczniejsze i droższe).Po pierwsze, moc diody kolimatora nie jest duża. I nie może być duża, jeśli kolimator ma działać rozsądnie długo na malutkim, pojedynczym ogniwie, nawet 2032.
- w lepszych, czyli tych z podanego przez Ciebie linku zapewne tak --> http://www.amazon.com/EOTech-512-A65-Ta ... B000KKFVRCPo trzecie wreszcie, w lepszych kolimatorach istnieje możliwość regulacji natężenia wiązki światła - tak, aby dało się celować zarówno w półmroku, jak i w pełnym słońcu. A to oznacza, że jasność wiązki laserowej wpadającej do oka powinna być niewiele większa od jasności światła odbitego od celu. Co więcej - gdy jasność wiązki jest zbyt duża, to plamka potrafi zasłonić cel (adaptacja źrenicy) i wtedy celować się nie da/jest bardzo trudno.
Mogę zmierzyć prąd, jaki pobiera układ zasilający diodę w moim kolimatorze (za ok. 100zł), a więc i maksymalną moc przy założeniu 100% sprawności układu/diody. Tylko do jakiej mocy uznasz, że jest bezpieczna?Gebi pisze:- a jak duża jest ta moc?
O, i to już są jakieś konkrety. Ale laser w kolimatorze jest naprawdę słabszy - na plamkę można spokojnie patrzeć, a w pełnym słońcu nawet trzeba ją rozjaśnić, żeby lepiej widzieć. Skoro więc nie jest dużo jaśniejsza od światła, które normalnie wpada do oka...Gebi pisze:Wiem jedno: badziewiastym, zabawkowym, czerwonym laserem (wskaźnikiem) na 3V bateryjkę o nominalnej mocy 25mW (wg producenta) można uszkodzić oko.
Nie, nie dziwi. Układy optyczne do holografii sporo kosztują, a tu je trzeba zmieścić w maleńkiej rurce i zapewnić, że nie będą potrzebować zasilaczy, których statystyczny żołnierz nie byłby w stanie udźwignąć... :^)Gebi pisze:Nie dziwi Cię to, że profesjonalne kolimatory są droższe od celowników optycznych o stałym powiększeniu ze wszystkimi możliwymi gadżetami?
Kolimator jest adoptowanym przez cywilów sprzętem wojskowym , służącym do celowania w warunkach szybko zmieniającej się akcji i walki na krótkich dystansach . Pozwala na przegląd sytuacji przez celownik . Dlatego do rzadkości należą kolimatory z niewielkim powiększeniem obrazu , bo nawet takie powiększenie zawęża pole widzenia . Kolimator ma w wiatrówkach zastosowanie przede wszystkim w walkach paintbolowych bo do tego został stworzony . Wymądrzyłem się , choć żadnego kolimatora nigdy nie miałem . Wada wzroku zmusza mnie do zakładania lupki na wszystko co strzela .Ślubek pisze:BTW, ciekawy jestem, po co kupować kolimator za taką cenę, skoro za podobną można mieć całkiem porządną (i chyba bardziej uniwersalną) lunetę z zoomem od 2.5x (Walther PRS za 1239zł).
Otóż toBTW, ciekawy jestem, po co kupować kolimator za taką cenę, skoro za podobną można mieć całkiem porządną (i chyba bardziej uniwersalną) lunetę z zoomem od 2.5x (Walther PRS za 1239zł)