SKS - Nasze Forum
Liga SKS Liga SKS  Mapa Google  Mapa Google  Kawiarenka  Kawiarenka  FAQ  FAQ  Szukaj  Szukaj  Użytkownicy  Użytkownicy Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu SKS - Nasze Forum Strona Główna » Sprzęt » Wiatrówki » Wiatrówki sprężynowe » Tuning BSA Lightning XL - Opis i foto
Tuning BSA Lightning XL - Opis i foto
Autor Wiadomość
DoktorPio 




Wiek: 43
Dołączył: 01 Wrz 2008
Skąd: Bełchatów
  Wysłany: 2011-08-30, 23:55   Tuning BSA Lightning XL - Opis i foto

No i się trafiło :)

Kiedyś bardzo chciałem posiadać w swojej stajni właśnie taki śliczny i zgrabny BSA Lightning XL Jako że posiadam lepsze karabinki sprężynowe niż BSA Lightning XL jakoś tak schodziło z jego zakupem. Pewnego razu na forum w dziale K/S trafiła się okazja zakupu tego karabinka za 180zł !!! który był ponoć uszkodzony ? Przynajmniej tak twierdził poprzedni właściciel który wysłał ten karabinek celem naprawy do jednego ze speców z tegoż forum który to ponoć stwierdził uszkodzenie zaczepu spustu :shock:
Jeszcze jednym felerem była pęknięta ale już sklejona osada w miejscu uchwytu przy spuście
Pomyślałem co by nie było to dam to radę naprawić ten karabinek :-D
Przesyłka dotarła faktycznie jak się okazało podczas naciągania zaczep spustu nie łapał tłoka ? Oczywiście rozebrałem karabinek celem sprawdzenia co go boli i jak wygląda ten urwany zaczep spustu, i ja się okazało spust był w idealnym stanie a cała usterka polegała na tym że spadła sprężynka z jednej z krzywek w spuście :-D
Ułatwiło mi to zdecydowanie naprawę i reanimacje karabinka. Założyłem sprężynkę na swoje miejsce, wyregulowałem spust złożyłem optykę i pora na pierwsze strzały :wink:
Karabinek spisywał się bardzo dobrze skupienie dobre kultura pracy przyzwoita. Nie mniej jednak chciałem się dobrać do tego karabinka ze swoimi łapkami i wykonać kilka poprawek ;laughing:
Przede wszystkim chciałem odnowić oksyde i osadę, ale jak wiadomo jak się już dobrałem do niego to już poleciało i robiłem wszystko jak leci hehe....

A to cały zakres prac jaki wykonałem w tym karabinku:

- rozbiórka na części pierwsze i mycie
- polerowanie wnętrza cylindra
- szlifowanie i polerowanie tłoka
- zmiana kształtu naciągu tłoka
- polerowanie elementów naciągu tłoka
- regeneracja uszczelki tłoka
- dorabianie i wymiana uszczelki lufy
- dopracowanie szlifowanie i polerowanie elementów spustu
- naprawa pękniętej osady
- szlifowanie czyszczenie i olejowanie osady
- piaskowanie części metalowych i aluminiowych
- oksydowanie i anodowanie na mat elementów stalowych i aluminiowych
- smarowanie i montaż karabinka
- regulacja



No to do dzieła :)
Na pierwszych fotkach widać że stan karabinka pozostawia wiele do życzenia. Widać wyraźnie że na elementach metalowych jest korozja :shock: Osada tez już ma oznaki eksploatacji no i do tego to feralne pęknięcie osady co prawda już sklejone !









Rozbiórka karabinka do momentu wyciągania sprężyny i tłoka jest stosunkowo prosta
Odkręcanie osady.
Zdjęcie cięgna zabezpieczającego przed przypadkowym starłem. Na prawym dolnym zdjęciu oznaczonym kolorem czerwonym oznaczyłem miejsce w którym cięgno często ulega uszkodzeniu. Cięgno jest wygięte pod kątem 90stopni i tam pęka. Na takie uszkodzenie jest metoda. Nie trzeba wymieniać całego cięgna można je ponownie zagiąć tyle ze trzeba je wydłużyć w miejscu gdzie ramie je pociąga





Zdjęcie ramienia naciągu tłoka strzałki pokazują kolejne etapy demontażu.
Widać na fotach skorodowane elementu systemu :-/





Rozkręcanie całego systemu czyli wyciągnięcie plastikowego i metalowego korka.







Żeby wyciągnąć sprężynę trzeba użyć specjalnego przyrządu który pozwoli na wciśnięcie pewnego rodzaju korka i wyciągnięciu sworznia zabezpieczającego. Jak widać je ten przyrząd wykonałem z kawałka rurki hydraulicznej . Wystarczy uciąć kawałek rurki wywiercić otwór wiertłem jakieś fi12mm a następnie za pomocą szlifierki kątowej i cienkiej tarczy naciąć do wywierconego otworu. Następnie wkładamy przyrząd naciskamy karabinek tak jak na fotkach. Strzałka pokazuje nam kierunek nacisku , siła F ;laughing:






Wypchniecie sworznia zabezpieczającego, z reguły siedzi luźno. Ja wypycham wkrętakiem o mniejszej średnicy niż sworzeń a następnie naciskam cały system w dół wyciągam wkrętak i luzuję. I w ten sposób mamy bebeszki na wierzchu !









Żeby wyciągnąć tłok z karabinka należy zdemontować szynę montażu lunet, nie jest to operacja zbyt skomplikowana. Nie mniej wygodniej tą czynność wykonywać we dwie osoby. Ja niestety robiłem to sam .
Tak jak widać na fotkach stawiam system karabinka na krawędzi klocka drewnianego a następnie pobijam młotkiem szynę montażu lunety w kierunku końca cylindra za pomocą kawałka twardej drewnianej listwy.
W moim przypadku jest to listwa wykonana z gruszki !!! którą mój dziadek stolarz ściął jakieś 50 lat temu :) A ja pociłem ten kawałek gruszkowej deski na listewki które mi służą już parę dobrych lat :-D






Żeby wyciągnąć tłok należy delikatnie podważyć do góry zaczep spustu tłoka a następnie wyciągamy tłok !







Tłok na wierzchu :-D widać zmęczenie systemu, lekko skorodowany tłok.







Aby zmontować lufę i ramię naciągu należy wybić sworzeń , ja użyłem tulei wykonanej z tworzywa sztucznego oraz wybijaka ze sworznia stalowego , taki miałem pod ręką :)






Czas na rozmontowanie spustu, tutaj należy szczególnie się skoncentrować i starać zapamiętać co i gdzie się znajdowało zeby nie było problemów przy montażu.
Demontujemy pierścienie zegera i wyciągamy powoli wszystkie elementy uważając żeby nam nie wyskoczyły znajdujące się wewnątrz sprężynki !









Po rozmontowaniu i umyciu elementów spustu, powierzchnie które trą wzajemnie o siebie i mają znaczący wpływ na płynność i precyzje pracy spustu poleruję !
Strzałki pokazują powierzchnie które były polerowane na lustro :-D Uwaga należy pamiętać żeby nie szlifować i nie zmieniać kątów w elementach spustu, może to wpłynąć na przewidywalność pracy i bezpieczeństwo spustu !






Czas zabrać się za tłok, jak widać na fotce w miejscu zaznaczonym strzałką element naciągu tłoka bardzo rysuje tuleję wykonaną z tworzywa sztucznego :-/ Będzie trzeba to dopracować. Jak widać zeszlifowałem ostre krawędzie ramienia naciągu tak ażeby już nie wchodziły zbyt głęboko i nie niszczyły plastikowej tulei, starałem nadać tym wąsom kształt promienia jaki ma tuleja plastikowa . Operację szlifowania ramienia naciągu należy wykonywać bardzo ostrożnie ponieważ nadmierne zeszlifowanie może spowodować że ramię naciągu nie będzie nam zaczepiać za tłok :shock:








Tłok jest trochę zaśniedziały i skorodowany, powierzchnie które bezpośrednio trą o cylinder sa nieco porowate i ostre. Postanowiłem je przeszlifować i wypolerować. Górne zdjęcia przed szlifowaniem i polerką a dolne po operacji dopieszczania .





Uszczelka tłoka była w dobrym stanie bez jakichkolwiek uszczerbków i skaleczeń. Niestety uszczelka tłoka w skutek eksploatacji nieco straciła ze swojej średnicy zewnętrznej. Jako że nie miałem czasu na szukanie i zamawianie nowej uszczelki postanowiłem ją nieco zregenerować.
W miejsce zaznaczone strzałka wcisnąłem drut miedziany co spowodowało rozszerzenie uszczelki, następnie tą uszczelkę wrzuciłem do wrzątku przez kilkanaście sekund ją gotowałem a następnie wrzuciłem ją do zimnej wody :P
Zabieg ten spowodował zwiększenie średnicy uszczelki.











Fragment trapezowy uszczelki który trzyma ją w tłoku przed montażem posmarowałem delikatnie olejem silnikowym, to ułatwiło wciśniecie uszczelki na miejsce.





Tuleję z tworzywa sztucznego która wchodzi w tłok obróciłem w osi o 180* co spowodowało że pokaleczone przez ramie naciągu miejsce jest niewidoczne.





Prowadnic sprężyny była w bardzo dobrym stanie jedynie dopracowania wymagała podkładka stalowa która jest zakładana na koniec prowadnicy. Sprężynę założyłem oczywiście nowa z drutu OTEVA 70 SC ;laughing: Podkładka jak i końcówki sprężyny zostały odpowiednio wyszlifowane na papierze wodnym a następnie wypolerowane na lusterko :)
Sprężynę zastosowałem krótsza, oryginalna posiadała 35 zwoii z drutu 3,2mm ja zastosowałem sprężynę o 32 zwojach również z drutu 3,2mm





Kolejnym etapem prac była naprawa i renowacja osady. Jako że kolba była pęknięta poprzedni właściciel postanowił ją skleić. Miejsce klejenia trzymało osadę w całości nie mniej jednak postanowiłem miejsce w którym było pękniecie wzmocnić stalowa śrubą. Jak widać na fotkach kupiłem stalową śrubę o dł 80mm , zmierzyłem jej średnicę w miejscu gdzie jest cześć wewnętrzna gwintu 4mm oraz w miejscu gdzie gwintu nie ma 5,5mm.
Na początek za pomocą wiertła płytkowego do drewna o średnicy 16mm zrobiłem nawiercenie na łeb śruby która to ma się zagłębić w osadzie żeby nie kolidować z osada podczas montażu. Następnie za pomocą długiego wiertła 4mm nawierciłem główny otwór a następnie poszerzyłem otwór wiertłem 5,5mm w miejscu gdzie śruba nie ma już gwintu.
Na koniec wystarczy za pomocą klucza nasadowego wkręcić solidnie śrubę wzmacniającą :-D










Renowację osady wykonywałem według wskazówek które można znaleźć na tym forum tak wiec nie będę sie w tej kwestii rozpisywał efekt szlifowania bejcowania i olejowania osady będziecie mogli ocenić sami w dalszej części moich wypocin :wink:

Tak jak było widać na wcześniejszych fotkach cały system też już nie był najświeższy był nieco porysowany i skorodowany. Jako ze ogniska korozji spowodowały nieco wżerów na powierzchni. Postanowiłem całość odnowić w macie a nie na połysk. Pomyślałem że da to lepszy i ciekawszy efekt. Trochę problemu sprawiło ściągniecie aluminiowego tłumika ze stalowej lufy. Jak się okazało tłumik był wklejany na lufę, z pomocą przyszedł mi palnik gazowy ;laughing: Musiałem dość silnie podgrzać palnikiem tłumik a nastepnie go bez większego problemu ściągnąłem ! Tak wiec elementy stalowe i aluminiowe poszły do piaskowania kulkami szklanymi o gradacji 0,1-0,2mm









Tak oczyszczone elementy wysłałem do jednego kolegi z forum celem oksydowania stali i anodowania aluminium. Efekt końcowy jak widać poniżej, jestem bardzo zadowolony :-D








Czas na montaż tłumika na lufie, najpierw jednak wykonałem nową koronę lufy za pomocą freza kulistego. Kilka precyzyjnych ruchów i ostry jak brzytwa frez zrobił mi piękną koronę, na koniec do polerowanie powierzchni korony i jest git !






Zamontowanie tłumika na lufie wykonałem za pomocą kleju dwuskładnikowego. Wcześniej miejsca klejone lufy i tłumika odtłuściłem a następnie rozrobiłem klej i wkleiłem tłumik na lufę.









Powoli biorę się za skręcanie karabinka i w trakcie montażu okazuje się że muszę jeszcze wyszlifować i wypolerować pokaleczone elementy naciągu tłoka i blaszki która współpracuje z ramieniem naciągu. wypolerowane elementy smaruję dokładnie smarem z zawartością molibdenu.





Wkładam tłok do cylindra delikatnie smarując uszczelkę tłoka kropelką oleju silnikowego. Powierzchnie tracę tłoka delikatnie smaruje smarem molibdenowym. Montuję szynę pod optykę, należy to robić niezwykle delikatnie a szynę w miejscu gdzie będziemy wbijać najlepiej dobrze okleić izolacją żeby nie skaleczyć oksydy czy lakieru :! :




Składam wszystko do kupy, wkładam sprężynę posmarowaną smarem molibdenowym i pozostałe elementy systemu. Jako że napięcie wstępne w tym karabinku jest niezwykle duże to w moim przypadku skręcam przy pomocy ścisku, ale jak ktoś ma pomoc drugiej osoby to można spróbować złożyć karabinek bez użycia dodatkowych narzędzi.







Oryginalna uszczelka lufy też wygląda na wyeksploatowaną związku z tym postanawiam dorobić nową uszczelkę. Po pewnych pomiarach wpadłem na pomysł ze mogę ja dorobić z uszczelki lufy od popularnego Hatsana :-D Należy tylko nieco zeszlifować średnicę zewnętrzną uszczelki. Ja to robię nakładając uszczelkę na pręt o średnicy wewnętrznej obrabianej uszczelki a następnie wkręcam ten pręt w zacisk wiertarki ręcznej. Włączam szlifierkę stołową a następnie wiertarkę i przykładam obracająca sie uszczelkę w wiertarce do obracającego się kamienia szlifierki. Tą czynność należy wykonywać niezwykle delikatnie i z wyczuciem często mierząc średnicę szlifowanej uszczelki :)





____________________________________________________________________________________________________________________________________________
Cały pozostały montaż odbywa sie w kolejności odwrotnej jaka był wykonywany demontaż. Po zmontowaniu oczywiście kilkadziesiąt prób z przestrzeleniem karabina który nawet nadmiernie nie DIESLOWAŁ :-D Praca całego systemu jest dość cicha i przyjemna nic nie zgrzyta i nie ociera się. Regulacja pracy spustu który jest teraz bardziej wyczuwalny i przewidywalny, nadal posiada ten swój charakter myśliwski ale mi to odpowiada. Oczywiście wstępne pomiary energii która oscylują na poziomie 15,0-15,3 J. Jak dla mnie to jest to maksymalna energia jaką powinien mieć ten karabinek, przy tej energii jest nieco kopiący i narowisty. Według mojego odczucia ten karabinek był by najbardziej przyjemny przy energii około 12-13J, puki co zostawiam go z tą energia jaką ma :)
Warto zaznaczyć że na poprzedniej sprężynie która miała 35 zwoii karabinek miał energie na poziomie 12J obecnie zastosowana sprężyna ma o 3 zwoje mniej a energia jest wyższa o ponad 3J. Może to świadczyć o lepszej energetyczności sprężyny oraz o tym że stara sprężyna miała już za sobą kupę przebiegu.
Wyniki na tarczy przedstawiają się dobrze, któregoś dnia wstawię kilka tarczek z wynikami do tematu.
Nie mniej jest to bardzo fajny i poręczny karabinek który zawsze chciałem mieć w swojej stajni :-D


Na koniec kilka fotek przedstawiających odrestaurowany karabinek. Pierwsza fotka przedstawia karabinek prze i po metamorfozie :wink: Kolejne fotki to takie tam celem pokazania efektów mojej pracy.



















Poniżej na fotce widać miejsce pęknięcia osady w miejscu uchwytu i tuz nad spustem.







I kilka fotek z zamontowaną optyka :)
























I to tyle chyba w temacie mojego tuningu / renowacji karabinka BSA Lightning XL możliwe że niektóre etapy prac są zbyt szybko opisane i pewne szczegóły pominięte ale proszę mi wierzyć że BSA Lightning XL gdybym chciał wszystko precyzyjnie i dokładnie opisać i do tego wstawić fotografię to temat tuningu tego karabinka był by pewnie dwa razy dłuższy :-D
_________________
HW 100S FSB 4-16X50
HW 97K 3,5-10x40
AirArms ProSport 4-12x40
BSA Lightning XL 3-9x40
Ostatnio zmieniony przez DoktorPio 2012-09-07, 09:52, w całości zmieniany 2 razy  
 
 
DZIKIslupsk 
Mateusz





Wiek: 22
Dołączył: 11 Maj 2010
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2011-08-31, 07:10   

Świetny opis i akurat w czasie kiedy tak bardzo mi sie tego karabinka zachciało :mrgreen:
A może jakieś tarczki powiedzmy 15, 30, 50metrów?
Pozdrawiam: Mateusz
_________________
Bo zaczyna się zabawa...
CZ 550 Ebony Edition + Swarovski Z4i 2,5-10x56
ZH 304 + Zeiss 2,5-10x52
Iż 12
 
 
 
tregarth 
Recydywista




Wiek: 38
Dołączył: 29 Lip 2009
Skąd: Piła
Wysłany: 2011-08-31, 07:43   

Jak zawsze opis spod Twojej ręki rewelacyjny.
Oczywiście spory nakład pracy, umiejętności i efekt końcowy to pełna profeska !!!

DoktorPio napisał/a:
W moim przypadku jest to listwa wykonana z gruszki !!! którą mój dziadek stolarz ściął jakieś 50 lat temu A ja pociłem ten kawałek gruszkowej deski na listewki które mi służą już parę dobrych lat :-D
- a ja szukam małych klocków z ciekawego drewna, a Ty z nich podbjaki robisz :P

Świetna robota i genialny efekt!
Prosimy więcej.
_________________
Kupa złomu z Chin

http://tregarth.deviantart.com/gallery/
 
 
 
green_thunder 
Robert, Komendant




Wiek: 67
Dołączył: 06 Lis 2007
Skąd: z Mokotowa
Wysłany: 2011-08-31, 07:46   

No, i bardzo ładnie, Doktorku...dobrze, że jeszcze ma ktoś serce do bes (swoją drogą, dlaczego ja nie trafiłem na to ogłoszenie :shock: :cry: ).
W supersporcie - ten sam system - założyłem sprężynę oryginalną, hiszpańską od noriki marvic gold, wszystkie wymiary idealnie takie same i też mniejsza ilość zwoi o trzy. Długo trzymała 17,1... ;)
Mateusz - a do czego tarczki ? Chcesz Doktorka sprawdzić ?
Tu sobie poczytaj: http://bron.iweb.pl/viewtopic.php?t=58371
 
 
shreq 
Maciej




Wiek: 56
Dołączył: 04 Lip 2011
Skąd: Warszawa-Ursus
Wysłany: 2011-08-31, 08:35   

Zawsze podziwiałem ludzi z takimi talentami :) Opis wyjątkowo dokładny - może założyć jakiś dział z "HowTo"?
_________________
Zapisałem się do Anonimowych Alkoholików z Texasu, mam BMI 200 i grupę krwi Mk3 :D
 
 
DoktorPio 




Wiek: 43
Dołączył: 01 Wrz 2008
Skąd: Bełchatów
Wysłany: 2011-08-31, 09:13   

Powiem wam koledzy że jak robię jakiś tuning czy poprawki w karabinku to nie ma problemu ze zrobieniem przy okazji zdjęć kolejnych etapów wykonywanych prac. Dużo więcej czasu i zaangażowania zajmuje mi wybór i obróbka zdjęć, no a na koniec trzeba to wszystko zgrabnie opisać na forum. Nie ukrywam że ten post pisałem po troszku przez 4 dni :mrgreen:
Mam nadzieje że w przyszłości nadal będzie mi się chciało opisywać kolejne prace przy karabinkach. Niestety dziś są takie czasy że mało komu się cokolwiek się chce robić w tym kierunku, wiadomo wiele osób jest zaganianych a ci co mają czas to z regóły podchodzą do tematu że tak prawdę mówiąc nic nie muszą !
Nie mniej cieszy mnie to że ktoś docenia moje opisy i że komuś mogą się przydać takie wskazówki, to mi daje chęć do dalszych opisów naszych cudeniek ;)

Co do tarczek to nie ukrywam że przydało by się wstawić kilka tarczek. Ale prawdę mówiąc żeby takie tarczki wstawić to najpierw musiał bym się troszkę obstrzelać tym karabinkiem żeby wyniki były w miarę miarodajne. A obecnie to wstrzeliwuję sie ale w moje nowe HW100 :D
_________________
HW 100S FSB 4-16X50
HW 97K 3,5-10x40
AirArms ProSport 4-12x40
BSA Lightning XL 3-9x40
 
 
cheng13 
Jarek




Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2010
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2011-08-31, 09:19   

Dzięki za wspaniały opis, aż sam nabieram chęci do "pogrzebania" w moim Lightningu :)
Od dłuższego czasu rozważam zamianę łoża bukowego na orzechowe, bo wiem że teraz z takim robią Lightningi. Czy ktoś może wie gdzie to można zamówić?
_________________
orzeszki....koniecznie :)
 
 
green_thunder 
Robert, Komendant




Wiek: 67
Dołączył: 06 Lis 2007
Skąd: z Mokotowa
Wysłany: 2011-08-31, 20:38   

cheng13 napisał/a:
łoża bukowego na orzechowe,

...a po cholerę :shock: :shock: :shock:
 
 
cheng13 
Jarek




Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2010
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2011-08-31, 20:51   

... a bo ładniejsze. Widziałem fotki w BARze, dla mnie bomba :)
_________________
orzeszki....koniecznie :)
 
 
green_thunder 
Robert, Komendant




Wiek: 67
Dołączył: 06 Lis 2007
Skąd: z Mokotowa
Wysłany: 2011-08-31, 21:05   

...orzech wcale nie jest ładny, to to samo, co mantra o jedynie słusznych, utarło sie tak mówić, bo orzechowych jest mniej...
 
 
SlaweQ 
Sławek





Wiek: 48
Dołączył: 08 Paź 2007
Skąd: Łódź
Wysłany: 2011-08-31, 21:49   

Świetny opis podparty zdjęciami :D

Wieki temu na pierwszym zlocie SKS strzelałem z Robertowego.
Potem okazja była postrzelać z Młynkowego, po tuningu.
Gdyby nie to, że przemalował osade na niebiesko, to pewnie na jakiś czas u mnie by zagościł :evil:

green_thunder napisał/a:
...orzech wcale nie jest ładny, to to samo, co mantra o jedynie słusznych, utarło sie tak mówić, bo orzechowych jest mniej...


Orzech jest ładniejszy, jeno trzeba o niego więcej dbać.
Nie ma powłoki z lakieru, tylko olej, jest delikatniejszy niż buku i tyle.
_________________

Uczę się strzelać od nowa 8-)
 
 
green_thunder 
Robert, Komendant




Wiek: 67
Dołączył: 06 Lis 2007
Skąd: z Mokotowa
Wysłany: 2011-09-01, 10:48   

SlaweQ napisał/a:
Orzech jest ładniejszy, jeno trzeba o niego więcej dbać.
Nie ma powłoki z lakieru, tylko olej, jest delikatniejszy niż buku i tyle.


...może i tak, ale ja zawsze muszę "szywrot na wywrot'... :P jak słyszę, lub czytam utarte stwierdzenia (tak, bo tak), to zaraz się jeżę... :)
 
 
DoktorPio 




Wiek: 43
Dołączył: 01 Wrz 2008
Skąd: Bełchatów
Wysłany: 2011-12-18, 21:07   

Przykra sprawa ale zdjęcia które opublikowałem w tym temacie zaczynają znikać z niewiadomych mi przyczyn :(
Wrzuciłem fotki do jednego z hostingów gdzie zamieściłem fotki ale niestety fotki przepadają :/
Szkoda że nie mam możliwości edytować tego tematu bo bym wkleił fotki z innego hostingu, może by dłużnej były ?
_________________
HW 100S FSB 4-16X50
HW 97K 3,5-10x40
AirArms ProSport 4-12x40
BSA Lightning XL 3-9x40
 
 
DoktorPio 




Wiek: 43
Dołączył: 01 Wrz 2008
Skąd: Bełchatów
Wysłany: 2012-09-07, 21:07   

W tym temacie też zniknęło wiele fotek odświeżyłem troszkę linki do zdjęć :)
Mam nadzieję że teraz już nie znikną i opis tuningu wraz z opisem się przydadzą potomnym ;)
_________________
HW 100S FSB 4-16X50
HW 97K 3,5-10x40
AirArms ProSport 4-12x40
BSA Lightning XL 3-9x40
 
 
green_thunder 
Robert, Komendant




Wiek: 67
Dołączył: 06 Lis 2007
Skąd: z Mokotowa
Wysłany: 2012-09-07, 22:35   

...po prostu lubisz ludzi ponakręcać przed snem :evil: :roll: :P :lol: ...
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
SKS - Nasze Forum Strona Główna » Sprzęt » Wiatrówki » Wiatrówki sprężynowe » Tuning BSA Lightning XL - Opis i foto
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by BBHelp.pl oraz nasze-wiatrówki.pl
Część materiałów oraz grafik © nasze-wiatrówki.pl oraz Bastek i Tregarth.
 
     
Strona wygenerowana w 0,15 sekundy. Zapytań do SQL: 14