Gdyby byl jeszcze caly z metalu .....no ale coz za ta cene nie wszystko mozna ,miec a pozatym bylby napewno znacznie kosztowniejszyw zakupie. Coz wiec robic... ?



Pistolecik ten nie jest juz produkowany bodajze od 97 roku.. wiec jezeli ktos ma chec to musi sie pospieszyc jeszcze mozna go dostac... Zostal on opracowany w roku 77 po wprowadzeniu w usa programu "olimpic" na zapotrzebowanie taniego pistoletu treningowego dla poczatkujacych strzelcow. Dlatego tez zwrocilem na niego uwage. Bo skoro dla zawodnikow no to znaczy nie musi byc zly.


I faktycznie, nie zawiodlem sie. Po otwarciu opakowania ukazuje sie nam calkiem przyzwoita" klamka". W dodatku calkowiecie z metalu

Daisy jest pistoletem strzelajacym wstepnie sprezanym powietrzem "PCP". Wiec aby go naladowac nalezy na poczatku odciagnac taka oto dzwignie sprezania znajdujaca sie po lewej stronie systemu.


Teraz tylko wystarczy otworzyc komore ladowania i zaladowac srucik, jednak zanim to zrobimy mozemy jeszcze podregulowac cisnienie sprezania a co za tym idzie wplynac na nasze Vo ktore to waha sie miedzy 100 a 120m/s (taka srednia wartosc). W tym celu dolaczony byl taki oto "srubokrecik"

Za pomoca ktorego zmiejszamy (krecac w prawo ) lub zmiejszamy (krecac w lewo) komore sprezania.


Po tej akcji mozemy ladowac. Srucik wklada sie podobnie jak do baikala bodajze 63 z tym ze rygielek ladowania jest troche latwiejszy w obsludze. W sumie srucik sam wpada do komory



Spust jest nieco gorszy niz w HW 40, ale nie znaczy to ze zly. Wyraznie wyczuwalna droga wolna oraz punkt oporu. Pistolet wyposazony jest takze w manualny bezpiecznik umieszczony w okolicach spustu i latwo dostepny przed oddaniem strzalu.

"Celownik" jest regulowany .Jak przystalo na prawdziwy pistolet


Strzal z Daisy jest cichszy od strzalu z HW40. W zaleznosci od stopnia sprezenia jest glosniejszy lub cichszy jednak nigdy nie glosniejszy niz HW40.


I tu dochodzimy wlasnie do najwazniejszego punktu... jak strzela?
Musze powiedziec ze strzela sie zniego znakomicie. Juz za pierwsza seria bez jakiejkolwiek regulacji udalo mi sie osiagnac skupienie rzedu 15mm co bylo dla mnie milym zaskoczeniem

I ta wlasnie masa powoduje ze lufa a co za tym idzie mucha tak nie lata po tarczy jak w mojej Diance.



Krotko mowiac jest to bardzo fajny pistolecik. Sprawiajacy duzo radosci w strzelaniu. Tym bardziej, ze dobre wyniki mozna na nim osiagnac po bardzo krotkim treningu.
Daisy jest z pewnoscia dla kazdego, dla ktorego celnosc wazniejsza jest od sily przebicia.
I na odleglosci 10 do 15 metrow na prawde trudno o cos lepszego bynajmniej (prawie) w tej samej cenie. A ta wlasnie jest nieznacznie tylko wyzsza od HW 40. Czy jest to alternatywa na HW40? Mysle ze nie. Na to juz zapozno. Jest to raczej ciekawostka ktora powoli odchodzi w cien zapomnienia i dlatego szkoda by bylo zeby o nim nie napisac. Jednak posiadajac takiego Daisy mozna smialo wywolac do pojedynku HW 40 ..bez obawy zapewniam....




I to by bylo na tyle....

Mam nadzieje ze komus moglem pomoc

pozdrawiam Wszystkich .