Co było mi potrzebne:
· Stare drzwi wewnętrzne (źródło: recykling)
· Deska zakończona ćwierć wałkiem (źródło: recykling)
· 9 łyżek, nie aluminiowych, podatnych na wyginanie (źródło: szrot, cena 12 zł)
· dwie rurki aluminiowe os średnicy 4 mm (źródło: sklep metalurgiczny, cena 4zł za sztukę)
· 3 krótkie listewki (źródło: recykling)
· kawałek cienkiego wytrzymałego sznurka. (źródło: recykling)
· deskę
· 4 śruby z nakrętkami
· podkładki pod śruby o średnicy otworu większej niż 4mm
· kilka wkrętów
· cienkie wiertło
· wiertło o średnicy 4 mm
· skalpel lub mały ostry nóż
· wiertarka
· piła ręczna średnia lub jakaś wyrzynarka,
· 2 dni wolnego czasu
· wiertła wycinająca duże dziury

No to jedziemy!
Obcinamy górę lub duł drzwi na wys. ok. 30 cm.
Deskę (tą bez ćwierć wałka) o szerokości drzwi przykręcamy na śrubach możliwie jak najbliżej krawędzi drzwi. Potem dzielimy drzwi na 9 części. Czyli 90 : 9 + 10.
I rysujemy dziewięć kropek w odległości 10 cm wzdłuż płowy krótszego boku naszego kawałka drzwi. Wiertłem średnicy 4 cm wiercimy 9 dziur przez całe drzwi( czyli dwie dykty) i deskę. Wygląda to tak:

Później trzeba poszerzyć i to dość drastyczne otwory na odwrotnej stronie drzwi. Tu przyda się skalpel.

Deskę z ćwierć wałkiem która powinna mieć ok.85 cm dzielimy na 9 części o równo obcinamy.

Przykładamy deseczki do drzwi rysujemy siatkę na dziwach i numerujemy każda deseczkę i miejsce na drzwiach. Pomoże to przy montażu łyżek.

Bierzemy nasze 9 łyżek i wyginamy je w ten sposób:

Każdą łyżkę przewiercamy na końcu uchwytu.
Teraz musimy przewiercić każdą z deseczek wiertłem o średnicy większej niż 4mm ale nie przesadzajmy 4 też wlizie ale trzeba trochę popracować na boki przy wierceniu.
Staramy się zrobić to osiowo ale bez wiertarki stołowej nie jest to proste.. mnie się nie udało

Trzeba zamontować rurkę, ja zrobiłem to tak.
Wziąłem grubą blaszkę... to się chyba kątownik nazywa. Przeciąłem na pół rurka wchodziła w to idealnie z jednej strony zaklepałem rurkę. Blaszkę przekręciłem do drzwi na klocku.

Teraz nakładamy w odpowiedniej kolejności deseczki dając po między nie podkładki.
Bierzemy łyżki i przykładamy do dziur, każda deska jest trochę inaczej przewiercona dlatego trzeba indywidualnie doginać łyżki i ponumerować je, albo od razu przykręcać wkrętami, musimy uważać aby wkręt stykał się z aluminiową rurką, gdyż to się mysi obracać.

proszę się nie śmiać z moich laczków!


Na zdjęciach widać przykręcone nóżki z listewek.
Teraz zajmiemy się resetem.
Drugą rurkę obcinamy do 90 cm, a potem tniemy z nie trzy części, dwie po 43 jedna po 4.
Do drzwi od strony łyżek przykręcamy 2 zagięte w pełne koło haki.


Zawieszamy na sznurku pociętą rurkę z krótkim kawałkiem po między długimi, przed zawieszeniem trzeba wyszlifować końce rurek.

Sznurek musi dać się pociągnąć od przodu strzelnicy, jeżeli wszystko pasuje nawet niewielkie szarpnięcie z 10 metrów powinno wracać wszystkie łyżki na pozycje „strzeleckie”
Dla długo wietrzności przykręciłem jeszcze daszek ze starego kawałka blachy.
Jako że strzelam w lesie, musiałem jeszcze dorobić stolik na którym strzelnica będzie stała, i zanieść to wszystko do lasu w miejsce moich treningów. Strzelnice przykręciłem to stolika 12 wkrętami a stół przydrutowałem do drzewa, trzyma jak beton.

Całość wygląda tak:


