Panowie, krótka piłka – co zabieracie ze sobą na strzelanie w plenerze albo biwaki jako główne narzędzie?
Do tej pory nosiłem zwykłego scyzoryka Victorinoxa, ale czasem brakuje mi czegoś solidniejszego do przygotowania ogniska czy strugania. Zastanawiam się nad zakupem jakiegoś niedużego noża ze stałą głownią, który nie będzie ciążył przy pasie, a zrobi robotę.
Co polecacie na początek przygody z fixedami? Budżet powiedzmy do 200-300 zł. Lepiej celować w znane marki czy szukać czegoś mniej popularnego, ale z lepszej stali?
Nóż "do wszystkiego" na wyjazdy – Fixed czy Folder?
Moderator: Hiszpan63
- Ślubek
- Administrator
- Posty: 3769
- Rejestracja: 2014-06-06, 08:37
- Lokalizacja: Janówek Pierwszy
- Kontakt:
Re: Nóż "do wszystkiego" na wyjazdy – Fixed czy Folder?
Ja jestem "team Victorinox" - jako EDC noszę zwykły scyzoryk SAK - przydaje się zaskakująco często. Na wyjazdy do lasu kupiłem Victorinox Venture (troszkę powyżej budżetu, który zakładasz), bo mnie zachwycił w filmach Feliksa Immlera. W kuchni duży nóż Victorinoksa "do siekania". Z kolei na dalsze wyjazdy, jako turystyczno-kuchenny mam składanego pikutka tej firmy.
Do prac w ogrodzie używam maczetę kukri ColdSteel - wygląda zabójczo, jak to kukri. :^) A na krótkie wyjścia na grzyby - jakiegoś noname karambita - kształt ma idealnie dopasowany do skrobania nóżki grzyba z ziemi. No i zmniejsza obawy przed spotkaniem np. z dzikim psem.
W samochodzie leży sobie ratowniczy Walther. Miał być na EDC, ale jest za duży, za ciężki, ma za mało narzędzi, a zamknięcie liner lock skrobie linie papilarne kciuka. Na początku użytkowania noża parę razy miałem przez to problem z odblokowywaniem telefonu odciskiem palca - tzw. problemy pierwszego świata :^)
Podsumowując - fixed jest (moim skromnym zdaniem) znacznie wygodniejszy. Jeśli planujesz cięższe prace - kup nóż full-tang (ze stałą głownią).
Do prac w ogrodzie używam maczetę kukri ColdSteel - wygląda zabójczo, jak to kukri. :^) A na krótkie wyjścia na grzyby - jakiegoś noname karambita - kształt ma idealnie dopasowany do skrobania nóżki grzyba z ziemi. No i zmniejsza obawy przed spotkaniem np. z dzikim psem.
W samochodzie leży sobie ratowniczy Walther. Miał być na EDC, ale jest za duży, za ciężki, ma za mało narzędzi, a zamknięcie liner lock skrobie linie papilarne kciuka. Na początku użytkowania noża parę razy miałem przez to problem z odblokowywaniem telefonu odciskiem palca - tzw. problemy pierwszego świata :^)
Podsumowując - fixed jest (moim skromnym zdaniem) znacznie wygodniejszy. Jeśli planujesz cięższe prace - kup nóż full-tang (ze stałą głownią).
"My od lat już gawędzimy o Maryni
i to nawet, szczerze mówiąc, nie o całej..."
i to nawet, szczerze mówiąc, nie o całej..."
Re: Nóż "do wszystkiego" na wyjazdy – Fixed czy Folder?
Witam,
z noży ze stałą głownią proponuję coś z ukraińskiej firmy BPS - w Polsce te noże ma Kapuga. Sam najbardziej lubię BPS Savage - 11,5 cm ostrza, szlif pełny płaski, stal węglowa przy odrobinie dbania nie sprawia problemów, trzymanie ostrości bardzo dobre.
Inna opcja to noże Mora - tanie i całkiem dobre lub droższe noże Peltonena - Sissipuuko M95 lub M07.
Pozdrawiam
z noży ze stałą głownią proponuję coś z ukraińskiej firmy BPS - w Polsce te noże ma Kapuga. Sam najbardziej lubię BPS Savage - 11,5 cm ostrza, szlif pełny płaski, stal węglowa przy odrobinie dbania nie sprawia problemów, trzymanie ostrości bardzo dobre.
Inna opcja to noże Mora - tanie i całkiem dobre lub droższe noże Peltonena - Sissipuuko M95 lub M07.
Pozdrawiam
-
uproszczenie
- Posty: 13
- Rejestracja: 2023-08-09, 10:12
Re: Nóż "do wszystkiego" na wyjazdy – Fixed czy Folder?
Panowie, na biwaki i strzelanie w plenerze fixed blade to strzał w dziesiątkę – Victorinox jest super, ale do ogniska i strugania przyda się solidniejsza głownia. Na start w budżecie 200-300 zł polecam Real Steel Bushcraft III Scandi (ok. 250 zł) – węglowa stal trzyma ostrze jak marzenie, rękojeść G10 nie ślizga się w mokrej dłoni, waży ~200 g i ma idealny kształt do batoningu czy rzeźbienia. Alternatywa: Morakniv Garberg (pod 300 zł) – nierdzewka Sandvik, full tang, niezniszczalny na co dzień i w lesie. Celuj w znane marki jak Real Steel czy Morakniv – dają pewność jakości i serwis, bez kombinowania z no-name'ami o super stali, co czasem rdzewieje po jednym deszczu. Pasuje do pochwy Kydex i nie ciągnie przy pasie. Co myślicie, który weźmiecie na test? 
______________________________
https://www.medipakiet.pl/blog/choroby- ... apobiegac/
______________________________
https://www.medipakiet.pl/blog/choroby- ... apobiegac/
- Ślubek
- Administrator
- Posty: 3769
- Rejestracja: 2014-06-06, 08:37
- Lokalizacja: Janówek Pierwszy
- Kontakt:
Re: Nóż "do wszystkiego" na wyjazdy – Fixed czy Folder?
Tak z ciekawości - co planujesz serwisować w roboczym nożu "do wszystkiego"?uproszczenie pisze: 2026-03-04, 09:29 Celuj w znane marki jak Real Steel czy Morakniv – dają pewność jakości i serwis
Stale rdzewiejące po jednym deszczu to zazwyczaj stale węglowe - tańsze, ale za to łatwiejsze w użytkowaniu (np. ostrzenie) niż te z nierdzewki.uproszczenie pisze: 2026-03-04, 09:29 bez kombinowania z no-name'ami o super stali, co czasem rdzewieje po jednym deszczu. Pasuje do pochwy Kydex i nie ciągnie przy pasie.
A pochwy z Kydex robi się na wymiar - rozgrzewa płat tworzywa i dociska miękką prasą - jest na ten temat sporo filmów na YT. To musi pasować.
"My od lat już gawędzimy o Maryni
i to nawet, szczerze mówiąc, nie o całej..."
i to nawet, szczerze mówiąc, nie o całej..."