Strzelanie trzeba lubić ale trafiać to trzeba się nauczyć.

Awatar użytkownika
marboc
Posty: 565
Rejestracja: 2018-02-21, 09:06
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Strzelanie trzeba lubić ale trafiać to trzeba się nauczyć.

Post autor: marboc »

Temat znany wszystkim ze stopki Hiszpana, któremu dziękuję tutaj za zgodę na rozpowszechnienie tej jakże prawdziwej tezy. Znakomicie oddaje klimat tego co się tutaj będzie działo. Każdy z nas jakoś zaczynał i jakoś dochodził do jakichś wyników. Chciałbym aby w tym miejscu (kto chce oczywiście) aktywnie uczestniczyli starzy forumowicze i nie tylko.Pamiętajmy, że nie ma głupich pytań są co najwyższej głupie odpowiedzi. Tyle tytułem wstępu.

Dodano po 22 minutach 43 sekundach:
Ktoś czymś musi zacząć więc chciałbym przedstawić dosyć odważną tezę że strzelectwo sportowe nie jest dyscypliną wymagającą szczególnych uzdolnień. Polega jedynie na koordynacji ręki i oka. Na czym polega doskonalenie impulsu przekazywanego do mózgu, na ćwiczeniach, ustawianych ćwiczeniach. Dlatego trzeba to lubić nawet bardzo lubić. I tutaj pierwszy człon tematu mamy już za soba. Teraz będzie to trudniejsze czyli jak skoordynować tą rękę ze spustem. Zapraszam do hyde parku strzelectwa sportowego
Po pierwsze przejrzyjmy to forum. Nie ma tego dużo al jest temat który fajnie się zaczął ale jakoś się rozpłynął
http://nasze-wiatrowki.pl/viewtopic.php ... b1d5fc3da1
http://nasze-wiatrowki.pl/viewtopic.php ... b1d5fc3da1
http://nasze-wiatrowki.pl/viewtopic.php ... b1d5fc3da1
I to chyba jest wszystko. W następnym poście wrócę do podstaw, Nie z podręczników i instrukcji lecz z autopsji
Na teorie przyjdzie czas. Kto z nas czyta instrukcje, każdy po nią sięga dopiero jak coś nie jest tak.
Awatar użytkownika
marboc
Posty: 565
Rejestracja: 2018-02-21, 09:06
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Strzelanie trzeba lubić ale trafiać to trzeba się nauczyć.

Post autor: marboc »

Kiedy i od czego zaczynałem.
W latach 70tych od karabinku sportowego Wz.48 (popularny kbks Radomka) kaliber 5,6 mm. Bardziej z musu niż ochoty. Prowadzący zajęcia PO chciał zrobić z nas "snajperów" a że jako tako mi szło to byłem zwolniony z jego zajęć i większą część czasu spędzałem na strzelnicy. Z dwojga złego to było ciekawsze.
'
Screenshot_20200213-181912.jpg
'
Cdn
Awatar użytkownika
marboc
Posty: 565
Rejestracja: 2018-02-21, 09:06
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Strzelanie trzeba lubić ale trafiać to trzeba się nauczyć.

Post autor: marboc »

Dzisiaj będzie już organoleptycznie ;)
Zacznę od pierwszego pistoletu TT 33 i zaraz szybko skończę. Wszystkim znanym i lubianym full metal, waga konkretna ale osiągnięcia mizerne
Waga: 0,62kg (0,78kg że śrutem i kapsułą)
Wymiary: 200x140x30mm
Magazynek: 18 strzałowy
Prędkość wylotowa katalogowa/rzeczywista 110/128-71 m/s
Technika strzelania w tym przypadku ograniczona wyłącznie do zgrania muszki i szczerbinki.
.
Polish_20200215_085013590.jpg
.
Nie polecam, no może rekreacyjnie małe odległości co by nie było obciachu.
Następnym był Łucznik Wz,1970. Fabrycznego też nie polecam do strzelania, łamanie lufy pomijam bo tą jak się kto uprze to w końcu złamie ale spust to katastrofa, koniecznie oburącz a i trzecia by się przydała. Trochę przejaskrawiłem ale nie za dużo ;)
Ten pistolet soełnia już podstawowe warunki do strzelania tarczowego i można z niego uzyskać dobry wynik jedna ręką. Wymaga to osłabienia do ok 2,7 J (~100m/s) sprężyny i porządnego wypucowania spustu. Doprowadziłem nacisk do ok 700g. Jego bliźniak Walther LP 53 ma 500 g. Trochę to tewało. Ten pistolet od poprzednuego różni się w zasadzie tyljo jedną bardzo istotną różnice, ma regul8waną w pionie i piziomie szczerbinkę. Trzeba tylko pamiętać żeby nie kłaść pistoletu na prawą stronę ;)
Na nim właśnie zacząłem kształtować postawę, chwytu raczej nie bo jest bardzospecyficzny. Stosuje go wyłącznie do tego pistoletu.
Początki były mało zachęcające,
.
PSX_20200215_092452.jpg
.
Pierwsze rozczarowanie i punkt wyjściowy do dalszej orki albo i nie jeżeli się tego nie polubi w tym momencie.
Efekt końcowy był taki
.
Screenshot_20200215-093319.jpg
.
Dostałem kiedyś trochę śrutu z przetopionych resztek z kulochwytu "rękodzieło". Padło na rego Łucznika.
Wniosek, z wszystkuego wszystkim można trafić w czarne, kwestia tylko skupienia
.
PSX_20200215_094803.jpg
.
Nigdy tym pistoletem nie przkroczyłem średniej 93 pkt.
Teraz będzie o tym jak do tego doszedłem ;)
Ostatnio zmieniony 2020-02-16, 11:34 przez marboc, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
marboc
Posty: 565
Rejestracja: 2018-02-21, 09:06
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Strzelanie trzeba lubić ale trafiać to trzeba się nauczyć.

Post autor: marboc »

Często się zastanawiamy jak to jest pistolet/karabin elitarny a wyniki poniżej 90 pkt a jak tu zrobić zaczarowane 380/400
Postaram się przybliżyć moją drogę do tego celu. Zima to niby czasu pod dostatkiem ale mi jakoś go zawsze brakkuje więc pisać będę dorywczo.
Powiedzmy sobie szczerze, najwięcej błędów generowanych jest przy pracy na spuście, późnie na nadgarstku i w końcu na postawie. Spust o tyle jest istotny, że potrafi zniweczyć całą pracę nad postawą i złożeniem.
Dlatego aby ćwiczyć skutecznie musimy mieć pistolet/karabin z możliwością regulacji spustu (wskazane 500g).
Drugim istotnym elementem jest regulowana w pionie i poziomie szczerbinka. Trzecim jest długość lufy/linii celowniczej.
Moim zdaniem można spokojnie zacząć od pistoletów klasy Beeman 3, 17, 2004, Gamo Compakt, Gamo 45, Walther 40, 44 itd. Wszystkie mają atrybuty wy mienione wyżej a co najważniejsze powtarzalną prędkość wylotową. Oczywiście jeżeli kogoś stać na doświadczenia to może zacząć i od najlepszych ale w razie niepowodzenua porażka będzie bardzo dotkluwa. One same nie strzelają i nuejednokrotnue wymagają dużego doświadczenia od strzelającego :)
Łucznik również spełnia wszystkie te elementy poza spustem. Jedyne co posiada to skok (a nie siłę nacisku) spustu. Strzelanie jedną ręką z ograniczeniem do czarnego pola jest możliwe tylko po odpowiednim tuningu spustu.
Poza tym, Łucznik zaròwno duży jak i mały ma sporego kopa i pakowanie do niego nowych mocnych i heszcze mocniejszych nic nie daje a nawet przeszkadza w uzyskaniu przyzwoitej celności. Oba wymagają chwytu altyleryjskiego . W karabinie to nie problem ale dla pistoletu to jyż problem. Wrócimy do tego w częsci dotyczącej chwytu.
W moim przypadku zmiana pistoletu na lepszy (nie koniecznie droższy) uwarunkowana była ograniczeniem przestrzelin w czarnym polu. Gdybym tego nie osiągnął dałbym sobie spokój z pistoletem i pozostał przy karabinie. Zanim doszło do wymiany pistolet pidniosłem próg do minimum 7demki. No i zaczęła się orka.

W tym momencie wiedziałem już że bez teorii nie dam rady. W internecie jest sporo materiału szkoleniowego, ja pracowałem z zeszytami PZSS. Warto ściągnąć i poczytać.
https://www.pzss.org.pl/szkolenie/biblioteka-trenera
.
Szukanie odpowiedniej postawy trochę trwało, wiele było moyfikacji. Trudno je opisać bo jażdy ma swoją indywidualną. Najważniejsze żeby była swobodna. Po roku zaskoczyłem, że jest bardziej stabilna przy odciążeniu pięt.
Nadgarstek mam genetycznie przystosowany do dużego kąta chwyru ale na początku nue było to zbyt przyjemne (stare nawyki z broni bojowej). Linia ręki linią celowania zgrana z myszką i szczerbinką to podstawa. Korekt nie dokonuje dłonią i nadgarstkiem tylko ciałem.
Chwyt musi być pełny i bez zbytniego ścisku czy naprężenia. Mówi się, że pistolet powinien się trzymać strzelca a nie odwrotnie :) wszystko to co dotyczy postawy i chwytu jest indywidualną sprawą i każdy musi sam znaleźć optymalną dla siebie. Musi być wygodna i stabilna a przede wszystkim powtarzalna. Postawy i chwytu trzeba nauczyć się na pamięć. Jak to zrobić? Ćwiczyć, ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć !!! Ja ćwiczę codziennie od 2 do 4 godzin. Jeżeli ktoś chce oszczędzac na śrucie może ćwiczyć na sucho, ja preferuje na ostro :)
Co i jak trenowałem będzie dalej
A błędy pozycji tak wyglądają, poza 10tką oczywiście, 54 pkt i tak idzie zdobyć ;)
.
Screenshot_20200216-130554.jpg
Cdn
.
Załączniki
07_2010_gluszkowski-bogumil-chodacki-przemyslaw-markiweicz-gniewko-czucie-glebokie-a-rownowaga.pdf
(790.12 KiB) Pobrany 28 razy
Awatar użytkownika
marboc
Posty: 565
Rejestracja: 2018-02-21, 09:06
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Strzelanie trzeba lubić ale trafiać to trzeba się nauczyć.

Post autor: marboc »

Do pełnego obrazu trzeba dodać, że tak zlokalizowane przestrzeliny mogą być również błędem całowania. Prawidłowo zgrana muszka ze szczerbinką i parę innych rzeczy gwarantują przestrzeliny na środku tarczy ;)
.
PSX_20200217_091826.jpg
.
I odpowiednio myszka wyżej od szczerbinki to przestrzelina na tarczy jest w górnej części i odwrotnie jak poniżej to w w dolnej części
Ostatnio zmieniony 2020-02-19, 09:04 przez marboc, łącznie zmieniany 3 razy.
Awatar użytkownika
marboc
Posty: 565
Rejestracja: 2018-02-21, 09:06
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Strzelanie trzeba lubić ale trafiać to trzeba się nauczyć.

Post autor: marboc »

Błędy oddechu i nadgarstka wyskakują na tarczy w pionie. Strzał piwinien być oddany na wydechu po zatrzymaniu w ciągu około 5 do 8 sekund. Tutaj fory mają pływacy i nurkowie. Ja oddechem pracuję trochę inaczej. Przeponą z długim wydechem. Wydech zaczynam już w momencie podnoszenia ręki. Cały cykl to 4-5 oddechy (wdech-wydech). Przy dobrym samopoczuciu punkt 1 i 2 to wdech i wydech.
    1. Naciągnięcie i załadowanie (wdech-wydech)
      2. Zgranie ręki czyli przegub, myszka i szczerbinka (wdech-wydech)
        3a. Głowa do góry, wzrok w dychę (wdech)
          3b. Podniesienie ręki w pole celowania bez najeżdżania nad tarcze (wydech)
            4. Całowanie i strzał (zatrzymanie wydechu 4-5 sekund) powyżej pięciu położenie bez strzału i od nowa
              5. Opuszczenie ręki (wdech i wydech)
              .
              PSX_20200217_101803.jpg
              Awatar użytkownika
              marboc
              Posty: 565
              Rejestracja: 2018-02-21, 09:06
              Lokalizacja: Poznań
              Kontakt:

              Re: Strzelanie trzeba lubić ale trafiać to trzeba się nauczyć.

              Post autor: marboc »

              Złą pracę na spuście cechuje położenie przestrzelin po prawej dolnej stronie tarczy. Siła naciągu spustu, ułożenie palca podyktowane rozmiarem chwytu stanowią najważniejszą część celnego strzelania. Ułożenie dłoni warunkuje pozycja spustu, długość palca może być skorygowana przez regulację położenia spustu. Prowadzenie palca wzdłuż osi całowania wymaga sporej wprawy. Muejscem styku spystu z palcem są "linie papilarne" środkowej części ostatniego członu palca wskazującego. Do ćwiczenia przydaje się funkcja suchego strzału i obserwator.
              .
              PSX_20200218_105119.jpg
              .
              Awatar użytkownika
              marboc
              Posty: 565
              Rejestracja: 2018-02-21, 09:06
              Lokalizacja: Poznań
              Kontakt:

              Re: Strzelanie trzeba lubić ale trafiać to trzeba się nauczyć.

              Post autor: marboc »

              Szerokość myszki i szczerbinki jest równie istotna co ostrość patrzenia. Fajnie jest to przedstawione u Walthera.
              .
              PSX_20200219_091222.jpg
              .
              Istotne fragmenty tekstu
              Ostrść widzenia na muszce ale szczerbinka trochę równiez
              Muszka i szczerbinka zgrana w jedną poziomą linie
              Szerokość myszki zgrana z szerokością czarnego pola tarczy
              Przestezeń po lewej i prawej stronie muszki na tyle wąska aby móc kontrolować wyśrodkowanie myszki, bardziej wąska niż szeroka. Zmienia się w zależności od oświetlenia.
              Głębokość szczerbinki bardziej płytka niż za głęboka. Na tyle płytka aby nie tracić możliwości kontroli położenia
              Nie należy dotykać muszką/sczerbinką dolnej krawędzi czarnego pola ponieważ traci się kontrolę ich wyrównania wchodząc na czarne pole (z tego też względu zrezygnowałem z górnego nachodzenia w pole celowania wanie, dla mnie to strata czasu).Zalecana wysokość odstępu to "biały pierścień" (przez analogię do insertu)
              .
              PSX_20200217_154058.jpg
              Awatar użytkownika
              Yurko
              Posty: 734
              Rejestracja: 2019-05-26, 17:22
              Lokalizacja: Warszawa

              Re: Strzelanie trzeba lubić ale trafiać to trzeba się nauczyć.

              Post autor: Yurko »

              Fajnie że to napisałeś. Wiem już co muszę zmienić w swoim sposobie celowania ;)
              Awatar użytkownika
              marboc
              Posty: 565
              Rejestracja: 2018-02-21, 09:06
              Lokalizacja: Poznań
              Kontakt:

              Re: Strzelanie trzeba lubić ale trafiać to trzeba się nauczyć.

              Post autor: marboc »

              Miło, że się komuś przydało ;)
              Awatar użytkownika
              marboc
              Posty: 565
              Rejestracja: 2018-02-21, 09:06
              Lokalizacja: Poznań
              Kontakt:

              Re: Strzelanie trzeba lubić ale trafiać to trzeba się nauczyć.

              Post autor: marboc »

              Dzisiaj będzie jeszcze trochę o chwycie i pracy na śpuście. Poniżej zdjęcie z finałów mistrzostw świata. Tam nie ma przypadkowych strzelców. Różne chwyty i ułożenia palca na spuście. Teoria trochę przy tym wymięka :) Ten sam oistolet a wyważenie inne. To wszystko świadczy o bardzo indtwidulnej technice chwytu. Lata peacy :)
              Załączniki
              Screenshot_20200225-083539.jpg
              Awatar użytkownika
              marboc
              Posty: 565
              Rejestracja: 2018-02-21, 09:06
              Lokalizacja: Poznań
              Kontakt:

              Re: Strzelanie trzeba lubić ale trafiać to trzeba się nauczyć.

              Post autor: marboc »

              Ściąga
              Załączniki
              PSX_20200225_104454.jpg
              Awatar użytkownika
              marboc
              Posty: 565
              Rejestracja: 2018-02-21, 09:06
              Lokalizacja: Poznań
              Kontakt:

              Re: Strzelanie trzeba lubić ale trafiać to trzeba się nauczyć.

              Post autor: marboc »

              Roberto di Donna (ur. 8 września 1968), włoski strzelec sportowy. Dwukrotny medalista olimpijski z Atlanty.
              Specjalizował się w strzelaniu z pistoletu. Brał udział w czterech igrzyskach (IO 88, IO 92, IO 96, IO 00). W 1996 triumfował na dystansie 10 metrów.
              .
              Screenshot_20200228-075850.jpg
              ODPOWIEDZ

              Wróć do „Match”