Kolimator a kolimator

Moderator: Hiszpan63

Rlyeh
Posty: 7193
Rejestracja: 2007-10-04, 23:47

Kolimator a kolimator

Post autor: Rlyeh »

Właśnie sobie coś poczytałem o uszkodzeniu wzroku kolimatorem, o okularach taktycznych itp. Nigdy z kolimatora (chyba nigdy, już nie pamiętam) nie korzystałem więc tematyka jest mi zupełnie obca. I pewnie zgłębiłbym zasoby internatu żeby się dokształcić i samemu odpowiedzieć na nurtujące mię pytania... ale może ktoś już to kiedyś przerabiał:

- jaki najtańszy z możliwych kolimator będzie bezpieczny,
- co na ślipia założyć i ile to będzie kosztować,
- i czy to konieczne.

Siedzieć będzie być może na Berylu w bocznym (weaver), użytkowane około godzinę dziennie przez załóżmy tydzień.
Awatar użytkownika
JesperKyd
Ściepnik
Ściepnik
Posty: 3000
Rejestracja: 2010-01-09, 11:03
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: JesperKyd »

No bez przesady. Patrząc przez kolimator nie dostajesz laserem po oczach.
BMK40 by Hogan + Hawke Vantage 4-12x40 & BMK20 by JesperKyd + PP 3-12x42AO & MP61 + Mizugiwa 2.5-7x28 & Marksman 2004 & cdn... :)
Awatar użytkownika
Gebi
Ściepnik
Ściepnik
Posty: 1490
Rejestracja: 2014-07-10, 16:40
Lokalizacja: na zachód od Wisły

Post autor: Gebi »

Tylko czym? :shock:
Awatar użytkownika
JesperKyd
Ściepnik
Ściepnik
Posty: 3000
Rejestracja: 2010-01-09, 11:03
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: JesperKyd »

Gebi pisze:Tylko czym? :shock:
A Ty się gapisz na diodę emitującą promień lasera, czy szkiełko z powłoką, które to nie odbija promienia jak lustro?

Wg wikipedii:

Celowniki kolimatorowe przezroczyste. W celownikach tych wiązka światła jest rzutowana nie bezpośrednio do oka strzelca, ale na filtr dichroiczny lub zwierciadło światłodzielące, które kieruje ją w stronę oka. Ponieważ układ emitujący światło jest poniżej linii celowania, strzelec widzi w soczewce obraz celu z nałożonym na niego punktem świetlnym.

Celowniki kolimatorowe przezroczyste budowane są w dwóch odmianach. W celownikach określanych jako otwarte zadaniem układu optycznego jest wyłącznie skierowanie wiązki światła od źródła do oka. Nie powiększają one obrazu celu, ale mają niewielką masę i w minimalnym stopniu ograniczają pole widzenia strzelającego. W celownikach kolimatorowych zamkniętych, poza układem optycznym załamującym wiązkę skolimowanego światła, zazwyczaj znajduje się także układ soczewek powiększających obraz celu (najczęściej 3,5x). Takie celowniki stanowią ogniwo pośrednie pomiędzy celownikiem optycznym a kolimatorowym.

Najnowszą odmianą celowników kolimatorowych są celowniki holograficzne. Mają one wbudowane układy elektroniczne pozwalające zmieniać kształt siatki celowniczej, jej jasność, a także regulować położenie znaku celowniczego.

Obecnie celowniki kolimatorowe są uważane za optymalny rodzaj celownika w przypadku strzelań na odległości do 200 m. Ponieważ światło emitowane przez celowniki kolimatorowe ma najczęściej kolor czerwony (obecnie często także bursztynowy) w literaturze angielskojęzycznej ten typ celownika jest często określany jako "Red Dot" (czerwony punkt) i często mylony z laserowym wskaźnikiem celu.



Obrazek

Nawet w tanim kolimatorku (a tak właściwie holo), który posiadam, wiązka nie jest kierowana w stronę oka.

Obrazek
BMK40 by Hogan + Hawke Vantage 4-12x40 & BMK20 by JesperKyd + PP 3-12x42AO & MP61 + Mizugiwa 2.5-7x28 & Marksman 2004 & cdn... :)
Awatar użytkownika
Gebi
Ściepnik
Ściepnik
Posty: 1490
Rejestracja: 2014-07-10, 16:40
Lokalizacja: na zachód od Wisły

Post autor: Gebi »

Nie bezpośrednio nie oznacza, że nie kieruje wcale. I całe szczęście, bo w przeciwnym razie miałbyś oko celownicze do jednorazowego użytku (trochę przesadzam, ale chyba tylko trochę) ;)
Jeśli coś widzisz, to znaczy, że wiązka widzialnego promieniowania musi do oka wpaść. Omamy wzrokowe sobie darujemy.

P.S.
Nawet na zamieszczonym przez Ciebie schemacie, te czerwone przerywane linie "biegną" w stronę oka, czyż nie?
P.S. #2
W celownikach określanych jako otwarte zadaniem układu optycznego jest wyłącznie skierowanie wiązki światła od źródła do oka.
witeg
Ściepnik
Ściepnik
Posty: 1280
Rejestracja: 2008-05-28, 14:18
Lokalizacja: okolice W-wy

Post autor: witeg »

Wiązka widzialnego promieniowania owszem musi wpaść, jednak wiązki promieniowania widzialnego wpadają przez całe nasze życie i jakoś oczy to wytrzymują. Jak na razie jest postawione pytanie/temat do rozważenia rozbudowane na kilkanaście postów i dwa tematy. Nie ma jednak odpowiedzi. Czy ktoś wie jak są zbudowane kolimatory używane na wiatrówkach i jakie promieniowanie wpada do naszego oka?
Coś próbowałem znaleźć, jednak niezbyt mi się udało. Są różne teorie - laser kontra
Celowniki kolimatorowe to optyczne przyrządy celownicze, w których płytka fluorescencyjna oświetlona światłem naturalnym emituje wiązkę światła czerwonego. Wiązka ta formowana jest przez kolimatorowy układ optyczny, a jej obraz w postaci okrągłej plamki (tzw. Red Point lub Red Dot) jest widoczny w wizjerze celownika na tle obserwowanego celu.
- http://js2010.pl/index.php?option=com_c ... &Itemid=74 , czy wspominane tu diody.
Druga sprawa czy rzeczywiście to promieniowanie laserowe wpada do oka, czy wzbudza świecenie, wreszcie czy i w jakim stopniu stopniu ulega rozproszeniu? Jeśli już rzeczywiście walimy sobie laserem po siatkówce to jaką dawką energii, a jaka dawka jest szkodliwa?
Kwestia dawki jest nie do przecenienia bo jak mawiał Phillippus Aureolus Theophrastus Bombastus von Hohenheim - Omnia sunt venena, nihil est sine veneno. Sola dosis facit venenum.
W przypadku energii też to działa - można pogłaskać i można przy***ć z liścia.
Awatar użytkownika
Ślubek
Administrator
Posty: 3339
Rejestracja: 2014-06-06, 08:37
Lokalizacja: Janówek Pierwszy
Kontakt:

Post autor: Ślubek »

Nie demonizujmy światła laserowego - to nie są żadne promienie śmierci z literatury SF, tylko takie same fale świetlne, jakie widzimy codziennie, do jakich nasze oczy są przystosowane przez miliony lat ewolucji. Jedyna różnica jest taka, że te fale drgają wszystkie w tej samej fazie. Nawet nie muszą drgać w tym samym kierunku, jeśli nie jest to światło spolaryzowane.

Jeśli weźmiemy pod uwagę celowniki holograficzne, które muszą być wyposażone w diodę laserową, to światło laserowe nie wpada bezpośrednio do oka, tylko po załamaniu i rozproszeniu na hologramie - dość złożonej siatce dyfrakcyjnej. Sam fakt, że celownik holograficzny nie ma błędu paralaksy oznacza jedynie, że wiązka ze źródła rozpraszana jest we wszystkich kierunkach. W przeciwnym wypadku, po przesunięciu osi patrzenia oko zeszłoby z tej wiązki i nie widzielibyśmy czerwonego punktu. Jeśli dodamy do tego niską moc emisyjną i to, co pisałem o widzialności wiązki w słonecznym otoczeniu, nie ma się czego obawiać. Oczywiście zakładając, że układ nie ulegnie awarii, o której też pisałem.

Dlatego chętnie bym poczytał o uszkodzeniu wzroku kolimatorem, o którym to pisał Rlyeh.
"My od lat już gawędzimy o Maryni
i to nawet, szczerze mówiąc, nie o całej..."
Awatar użytkownika
Gebi
Ściepnik
Ściepnik
Posty: 1490
Rejestracja: 2014-07-10, 16:40
Lokalizacja: na zachód od Wisły

Post autor: Gebi »

Nie chodzi o demonizowanie, tylko brak informacji na temat ich bezpieczeństwa (kolimatorów).
Na swoim, crosmanowskim - Red Dot Sight , dołączonym do zestawu przeczytałem, by używać okularów ochronnych, oraz, że wykonany został z materiałów rakotwórczych i teratogennych.
Na nowej baterii: kropa wielkości "talerza", oko samo się zamyka - nie da się w to patrzeć. Na "zdychającej" baterii (CR2032) - 2,4 V - kropka doskonale widoczna ... przez okulary spawacza.
Ani na opakowaniu, ani w instrukcji użytkowania żadnych danych technicznych.

http://www.iel.waw.pl/strony/wydawnictwo/zal/228/23.pdf
http://www.mif.pg.gda.pl/kfamo/LM/FT/TL ... -24%29.pdf

P.S.
@witeg - tutaj mamy do czynienia raczej z wbijaniem szpilki ;)
Awatar użytkownika
Ślubek
Administrator
Posty: 3339
Rejestracja: 2014-06-06, 08:37
Lokalizacja: Janówek Pierwszy
Kontakt:

Post autor: Ślubek »

Wiem wobec tego, dlaczego nie możemy się zrozumieć. Ty mówisz o swoich doświadczeniach z kolimatorem Crosmana, "walącym" promieniem po oczach, a ja ze swoim, Gamo, w którym jasność plamki można tak ustawić, że jest ledwo widoczna i w którym można dodatkowo sobie kształt tej plamki zmienić.

Jedyna rada - zmień kolimator, bo jeśli to ten, to jest to chyba najtańszy z dostępnych. No i mógł już ulec awarii, o której pisałem.
"My od lat już gawędzimy o Maryni
i to nawet, szczerze mówiąc, nie o całej..."
Awatar użytkownika
Gebi
Ściepnik
Ściepnik
Posty: 1490
Rejestracja: 2014-07-10, 16:40
Lokalizacja: na zachód od Wisły

Post autor: Gebi »

Nie chodzi o doświadczenia. Mam inne kolimatory, ze zdecydowanie innego przedziału cenowego, w dodatku zamknięte - sprawne, i też z nich nie korzystam. Spełniają rolę ozdób. Dla jasności: moja przygoda z kolimatorem zdarzyła się po rozpakowaniu go z oryginalnego blistra - "funkiel nówka" - krótko i treściwie; reszta to eksperymenty z zachowaniem najwyższych, dostępnych mi środków ochrony. Z powodu braku danych podchodzę do tych urządzeń z ostrożnością. Być może nadmierną. Niedostatek informacji na temat ich parametrów technicznych i potencjalnej szkodliwości dla zdrowia wzbudza moją nieufność.
Naturalne światło nasze codzienne powoduje ślepotę u prawie 3,5 mln rocznie - głównie za sprawą ultrafioletu i stosowania nieodpowiedniej ochrony oczu przed nim. Nie SF, a dane WHO, niewidzialne "promienie ślepoty" istnieją, a przecież dociera ich do do Ziemi tak niewiele. Tak się przed nimi chronimy, że większość z nas ma niedobór witaminy D, nawet nie zdając sobie z tego sprawy. Zapominamy o oczach, albo wręcz kupując okulary bez odpowiednich filtrów, sami pomagamy sobie ślepnąć.
Jasne jest dla mnie, że jednorazowe, okazjonalne zerknięcie w kolimator dobrej klasy nie pozbawi mnie wzroku. Co do szmelcu sprzedawanego "napaleńcom", nie mam już tej pewności.
Stosowanie sprzętu militarnego samo w sobie immanentnie zawiera w sobie ryzyko. Proste przenoszenie wojskowych rozwiązań do sportu i rekreacji jest według mnie nieporozumieniem. To tylko moja, subiektywna, prywatna opinia. Każdy ma prawo robić ze swoimi oczami co chce.
eeepiotr
Ściepnik
Ściepnik
Posty: 632
Rejestracja: 2013-10-01, 20:06
Lokalizacja: Teraz 700m od Opola

Kolimator a kolimator

Post autor: eeepiotr »

Cześć
Coś w tym jest kiedyś posadziłem na Lov 21 jakiś taki zamknięty wytwór małych żółtych rączek NO Name i faktycznie po każdym strzelaniu bolało mnie prawe oko.
Pozbyłem się tego . od tego czasu używam otwartych kolimatorów i na razie ok zamknięte tylko markowe np Wathera
CM 162 MI,TAU 200 PCP,
ODPOWIEDZ

Wróć do „Kolimatory”