SKS - Nasze Forum
Liga SKS Liga SKS  Mapa Google  Mapa Google  Kawiarenka  Kawiarenka  FAQ  FAQ  Szukaj  Szukaj  Użytkownicy  Użytkownicy Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu SKS - Nasze Forum Strona Główna » Sprzęt » Wiatrówki » Wiatrówki PCA » Sharp Innova 1210 i inne » SHARP INNOVA 1210 Wood 5.5
Przesunięty przez: Rlyeh
2010-02-27, 11:30
SHARP INNOVA 1210 Wood 5.5
Autor Wiadomość
indian 
El Carabinero




Wiek: 42
Dołączył: 07 Lis 2007
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2008-10-17, 21:27   SHARP INNOVA 1210 Wood 5.5

Karabinek zapakowany w folię i szare pudło z dwoma wkładkami na lufę i kolbę z pianki.Tłumik w osobnym pudełeczku.Brak instrukcji obsługi poza wzmianką o pompowaniu max 5ięć razy,wiecej uszkodzi karabinek.
Brak napisu Made In....cokolwiek,ani na pudle ani na karabinku,jedynie napis Patent Japan&USA na plastikowym korpusie.Brak informacji jaki to kaliber oprócz nalepki 5.5 na pudełeczku z tłumikiem.
Karabinek lekki,krutki i składny,wygodny chwyt.


Oksyda trochę nierówna,inny odcień na osłonie lufy i na pompce.Ta na lufu jest ciemniejsza i matowa,
Drewno ładne,nie lakierowane,dobrze spasowane,barwione na mahoń.Ryflowania są raczej jak wytłoczone.


Tłumik aluminiowy,anodowany(chyba),wygląda solidnie,coś w nim delikatnie grzechocze.

Korpus plastikowy,nie radzę zbyt mocno dokręcać na nim montażu.
Osłona spustu i spust raczej z tego samego co korpus.Spust pracuje podobnie jak w Slavii ale jest twardszy,po regulacji nawet trochę przewidywalny.Od piątego pompnięcia robi się mocno twardy,im więcej nadymamy tym jest twardszy.
Dosyłacz śrutu metalowy z gumową nakładką na końcu co by se palca nie odciskać.
Port ładowania niezbyt wygodny,zwłaszcza po założeniu optyki ale dużo lepszy niż w Crosmanie 2100

Pompowanie do trzech to luzik,do pięciu gorzej,puźniej jest tylko gorzej.Dzwignia pompki strasznie wali o korpus przy pompowaniu,trudno to opanować.Najpierw jest strasznie ciężko a przy końcu jakby sama sie zamyka z trzaskiem.
Po kilku pompowaniach drewno dzwigni już nie jest tak spasowane zresztą jak po wyjęciu z pudła.Jej metalowa część nie jest zbyt sztywna i się odgina na boki.

"PRZYŻONDY" celownicze to taki koszmar że szkoda pisać.

Przez niby przeziernik widać nie tylko muszkę ale całą jej osłone i ze dwa metry wokół niej.Tylko na złom.Przesunołem blaszkę z dziurką maksymalnie do przodu tak aby widzieć tylko muszkę.
To jest to co udało mi się wystrzelać z 30m na orginałach.
Masakra,Kulochwyt 14x14cm!!!,Starałem się w niego trafić.

Jest jeszcze jedna przyczyna takiego rozsiewu,własciwie to najważniejsza.Osłona lufy przykręcona na dwie mikroskopijne śrubki do korpusu pomki poprostu się rusza na boki,razem z lufa niestety.
Wystarczy za nią złapać ręką przy pompowaniu np. i nie wiadaomo gdzie śrut poleci.
Sama lufa jest stalowa(na szczęście),świeci się jak psowi jajka,strasznie twarda i sprężysta.Osłona lufy metalowa i solidna.
Strzał całkowicie pozbawiony jakiej kolwiek reakcji kinetycznej,jako że nie ma nawet zbijaka zaworu to nie dzieje sie absolutnie nic poza odgłosem strzału z lufy.

Średnia prędkość wylotowa i energia kinetyczna śrutu.
Kal.5,5mm.Śrut JSB EXAKT 1,03gr.
Ilośc pompek Vo-m/s Ek-J
1 /69 /2,5
2 /113 /6,6
3 /139 /9,9
4 /156 /12,5
5 /170 /14,8
6 /191 /16,8
7 /192 /19,0
8 /197 /20,0
9 /203 /21,3
10 /208 /22,2

Czas zajrzeć pod kieckę :mrgreen:

Wykręcamy te dwie śrubki,odchylamu lekko ramie pomki i zdejmujemy kolbę

Teraz widać śrubkę do regulacji spustu.

Teraz należy wymontować spust,jest z plastika więc lepiej go usunąc na początku operacji.
W tym celu wybijamy mały swożeń.

Spod spustu wyleci lub jak sie uda to wyjmujemy blaszkę i sprężynkę.

Wybijamy swożeń plastikowego korka pompki i swożeń dzwigni pompki po uprzednim zdjęciu Siegera(zawleczki)

Odchylamy dzwignię pompki tak aby dostać się do dwuch śrubek małych (za małych) łączących osłonę lufy z pomką i wykręcamy je.

Przesuwamy dzwignię do przodu tak aby swożeń lączący dzwignię z tłokiem pokazał sie w otworze pompki,wybijamy go i wyciągamy tłok.

Na tłoku widzimy piękne rysy i nierówności wyrzeźbione przez nieobrobione krawędzie pompki

Kombinerkami przez szmatkę odkręcamy mosiężną nakrętkę

Płaskim śrubokrętem wykręcamy śrubkę łączącą zawór z plastikowym korpusem

Trzymamy korpus lufą do góry i młotkiem(małym i delikatnie)przez szmatkę pukamy w plastikowy korpus od strony pompki
UWAGA Przy składaniu najpierw wkładamy pompkę z oringiem i dopiero wciskamu tą blaszkę tam gdzie była.

To własnie ten oring.

Wysuwamy lufę z osłony.

Delikatnie pukamy młotkem w korpus przy lufie i mamy ja na wierzchu.
Trudno zgadnąć czym jest umazana.

Gwint jest nawet ładny i gęsty,skonczyłem liczyć na 16 bruzdach bo oczopląsu dostawałem.
Może mi się w oczach plącze ale chyba jedne pola są szersze a drugię węższe na przemian,nie jestem pewien.
Korony brak.

Wykręcamy nakrętke trzymającą trzpień otwierający zawór

Tak to wygląda.
Tu widać zawór i zasobnik sprężonego powietrza.

Niestety nie miałem ochoty tego rozbierać.Ale nastepnym razem nie odpuszczę.

Wyciągamy dosyłacz śrutu.
Najpierw wykręcamy małą śrubkę z korpusu.

Trzymając wciśnięty dosyłacz wpychamy zapadkę do korpusu z tej strony gdzie naciskamy w dół aby wysunł się dosyłacz,jak zacznie wystawać z drugiej strony wyciągamy ją. Cały czas trzymająć dosyłacz wcisnięty.UWAGA na sprężynkę.

Dosyłacz jest za krótki a oring niezupełnie uszczelnia port ładowania


Przeróbki które bym zrobił na dzień dobry:
-dorobić ósemkę łączącą lufę z korpusem pompki,lub co kolwiek innego bo ruchoma lufa to nie jest dobra rzecz.
-dłuższy dosyłacz śrutu z bardziej dopasowanym oringiem

Ten karabinek jest jak młotek,zero precyzji ale za to jakie pier...............ie :mrgreen: .
_________________
Old Indian Never Die
 
 
Rlyeh 



Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 2008-10-17, 21:29   

Hehe, opis jak epopeja. Gratuluję.
A i V0 też całkiem interesujące.
 
 
indian 
El Carabinero




Wiek: 42
Dołączył: 07 Lis 2007
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2008-10-17, 21:46   

Mam jeszcze filmiki.Strzał z tłumikiem i bez i małą destrukcję,jak się załadują na YoTube(mam z tym problem) to dorzucę oczywiście :D
_________________
Old Indian Never Die
 
 
Ur. 
Piotrek





Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: ...znowu YelonkY
Wysłany: 2008-10-18, 02:49   

Świetny ten opis.
Gratuluję sprzęta, odwagi rozbiórkowej i zdaje się pierwszeństwa w opisie bebechów.
Co do obijającej pompki to PCA tak mają, najpier lekko, potem ciężej a na końcu samo leci.
_________________
... z warzyw najbardziej lubię tytoń.
 
 
krystian 




Wiek: 26
Dołączył: 05 Paź 2007
Skąd: tuszyn
Wysłany: 2008-10-18, 08:43   

JA bym wymienił sprężynkę dosyłacza ( na moje oko jest za silna ) co by dosyłacz się nie rozleciał

:mrgreen:
_________________
Lgm2 + Doc
 
 
indian 
El Carabinero




Wiek: 42
Dołączył: 07 Lis 2007
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2008-10-18, 10:48   

Ja bym wymienił w nim prawie wszytko :mrgreen: ale lepiej kupić lepszy karabinek ;) .
Mimo że raczej nie ceiekawy tachnicznie to w przeciwenśtwie do Crosa 2100 chyba u mnie zostanie.Tak na marginesie to tarcza wystrzelana z Crosa po wyjęciu z pudła i na orginałach celowniczych jest w porównaniu z Sharpem,no właściwie Shrap nawet nie ma porównania do Crosa,o sile potrzebnej do "dymanka" :mrgreen: nawet nie wspomnę.
Jedyny jego plus to ładne drewienko,tłumik i wygląd(mi sie podoba).Reszta wypada blado.
Nie będe pisał czy warto czy nie,niech każdy sam decyduje,ale stanowczo odradzam zakup strzelcom nie obeznanym ze śrubokrętem.Dla lubiących poprawiać co sie tylko da to jest to dobry kawałek materiału na jako taki sprzęt.
Ja swojego zostawiam,jako wysoce wyspecjalizowany sprzęt do destrukcji ;)
_________________
Old Indian Never Die
 
 
Rlyeh 



Dołączył: 04 Paź 2007
Skąd: Przejdź do mapy
Wysłany: 2008-10-18, 11:26   

indian napisał/a:
Przeróbki które bym zrobił na dzień dobry:
-dorobić ósemkę łączącą lufę z korpusem pompki,lub co kolwiek innego bo ruchoma lufa to nie jest dobra rzecz.

Fakt że tu trochę inaczej wszystko działa, ale ja w swojej chince wywaliłem w ogóle tą ósemkę co trzymała lufę - i poprawiła się celność. Myślałem że lufa pływająca to będzie pomyłka, ale jednak nie. Za to ósemka - wystarczyło lekko lufę pacnąć, a przesuwała się razem z ósemką i nie wracała na miejsce. Śrut leciał w kompletnie losowym kierunku.
 
 
indian 
El Carabinero




Wiek: 42
Dołączył: 07 Lis 2007
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2008-10-18, 18:44   

Tutaj niestety jest odwrotnie :( .Jako że mam zamiar zatrzymać narazie to ustrojstwo znów go rozebrałem w celu wprowadzenia usprawnień,tym razem doszczętnie :mrgreen: w celu obcykania co i jak i pomiarów.
Przy okazji dorzucam fotki zasobnika i zaworu.

Zasada działania jest nawet prosta,sprężynka dociska kulkę do uszczelki w otworze od strony pomki i zamyka otwór kiedy nie pompujemy,pod wpływem ciśnienia z pompki kulka otwiera otwór i zasobnik napełnia się sprężonym powietrzem.
Od strony spustu jest trzpień który opiera się o spust,kiedy wciskamy spust ten zwalnia trzpień który zostaje wypchnięty przez ciśnienie i uwalnia zgromadzone powietrze przez kanał dolotowy do lufy.Dlatego im więcej pompujemy tym większe ciśnienie coraz bardziej napiera na trzpień który opiera się o spust.Dlatego jest coraz twardszy.
Ale namieszałem :D .

Co do drewna to oprócz tego że ładne to jest dość miękkie,ale widać że się chłopaki starają


Plan działania:
-na początek drewienko pod papier,nowa bejca i matowy,bezbarwny,twardy lakier
poliuretanowy,będzie twardsze przynajmniej
-dorobienie ósemki lufy
-nowy dłuższy dosyłacz śrutu z ciut gróbszym oringiem
-korona lufy
-dopracowanie portu ładowania,koszmar tam jest
-wszelkie uszczelnienia systemu
-wyrównanie wszelkich niedoróbek,sporo ich
-zamiast lunetki będzie kolimator,do rozwałki wystarczy a do lupki baka jest za
niska,szyna za plasticzana i na dodatek trudniej będzie się pestki ładowało
-aby do wiosny :D

[ Dodano: 2008-10-18, 23:22 ]
Obiecane filmiki :)
Strzał z tłumikiem i bez tłumika:

http://pl.youtube.com/watch?v=qrPCgTOcCto

Mała destrukcja: :mrgreen:

http://pl.youtube.com/watch?v=8uVEKcH3MFE
_________________
Old Indian Never Die
 
 
SlaweQ 
Sławek





Wiek: 47
Dołączył: 08 Paź 2007
Skąd: Łódź
Wysłany: 2008-10-18, 22:30   

Świetną instrukcję rozbiórki napisałeś :D
Przy 10 pompnięciach można już pewnie czynić niezłą destrukcję.
Ciekaw jestem tylko ile takich przepompowań przewidział konstruktor.
Napisz ile pompnięć max jest zalecane w instrukcji obsługi.

No i powodzenia z modyfikacjami, chwal sie na bieżąco :)
_________________

Uczę się strzelać od nowa 8-)
 
 
krzysztof 





Wiek: 58
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2008-10-18, 22:45   

Dlaczego chcesz niszczyć drewienko lakierem?
_________________
Krzysztof

Quackenbush i nowsze
 
 
Ur. 
Piotrek





Wiek: 34
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: ...znowu YelonkY
Wysłany: 2008-10-19, 01:29   

indian napisał/a:
Brak instrukcji obsługi poza wzmianką o pompowaniu max 5ięć razy,wiecej uszkodzi karabinek.

;)
_________________
... z warzyw najbardziej lubię tytoń.
 
 
szperu 



Dołączył: 19 Paź 2008
Skąd: Lubin
Wysłany: 2008-10-19, 11:08   

Mam Sharpa już trochę czasu i muszę przyznać, że robienie z niego puszkobijcy to dla niego obraza. Na 50 metrów można bez problemu strzelać do nakrętek PET, port ładowania jest wygodny, wystarczy położyć śrut na rynience i lekko przechylić karabinek. Na początku też kombinowałem, ale okazało się to naprawdę banalne.
 
 
indian 
El Carabinero




Wiek: 42
Dołączył: 07 Lis 2007
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2008-10-19, 11:50   

Co do pompowania 10 razy to wg. informacji z iveb tyle właśnie przewidział producent.Myślę że nasz sprzedawca zmniejszył tą liczbe o połowę ze wzgledu na przekroczenie limitu,mój naprzykład ma 16,8J po 6 pompkach,dalej to wiadomo.Po dopracowaniu wszystkiego co trzeba pewnie te dane nieco wzrosną.

Chcę polakierowac drewno tylko z jednej przyczyny-jest miękkie,nawet paznokciem można ślad zostawić nie wysilając się zbytnio.Nie jestem zwolennikiem lakieru ale to powinno załatwić sprawę.

Nie robię z Sharpa puszkobijcy,to już jest puszkobijca,przynajmniej mój egzemplaż.Miałem już w ręku różne karabinki,jedne mimo tego że teoretycznie powinny być totalnym shitem mile mnie zaskoczyły.Nie jestem ztych co piszą tylko to co wczesniej przeczytali i wyrażają swoja opinię na tej podstawie.Nic nie mówę o żadnym karabinku puki go w łapkach nie potrzyman przynamniej.Sharp trochę mnie rozczarował,najbardziej ruszającą się lufą.To jest największy problem tego sprzętu.Jak tylko sie uporam z tym problemem to nakrętki z 50m to spokojnie da się rozwalić i tu sie zgodzę.Pozatym jest tak jak sie spodziewałem,czyli dobry sprzet ale trzeba w nim podłubać,koniecznie.
Stosuję podobny sposób ładowania,jest bardzo prosty ;) Pisząc port ładowania mam na myśli początek lufy,gdzie śrut się zatrzymuje po wciśnięciu dosyłacza.Jest tam dość nie równo,jak by ktoś to tępym wiertłem potraktował :D .

P.S. czy ruszająca sie lufa jest we wszystkich 1210 czy tylko w moim.
_________________
Old Indian Never Die
 
 
dzienciol007 




Wiek: 39
Dołączył: 29 Gru 2007
Skąd: Rzeszów
Wysłany: 2008-10-19, 15:55   

Z ciekawości poszarpałem za lufe (od razu napisze, że chodzi mi o część karabinka :mrgreen: ) i żadnych luzów nie ma. A co do powera, to wyczytałem gdzieś, że przy ośmiu pompnięciach jest ok 26J :shock: . Ja tam na razie nie przesadzam i 5 razy wystarczy. Aaaaa, ja mam polimer, ale kolega kupił w drewnie i też nie ma tam luzów.
_________________
Gamo Whisper IGT, Hatsan 85
 
 
 
indian 
El Carabinero




Wiek: 42
Dołączył: 07 Lis 2007
Skąd: Gorzów Wlkp.
Wysłany: 2008-10-19, 17:01   

Lufa nie rusza sie przy szarpaniu.poprostu przechyla się na boki względem korpusu pompki,np, kiedy kłade karabinek grzbietem(lufą) na nodze i pompuję na kucaka(dobry sposób) albo kiedy dokręcam lub odkręcam tłumik.


Tak to właśnie u mnie wygląda,lufa(osłona)rusza się na tych małych śrubkach.Podejżewam że we wszystkich tak jest,bardziej lub mniej.
Albo trafił mi się shit poprostu :(

[ Dodano: 2008-10-19, 22:57 ]
indian napisał/a:
Lufa nie rusza sie przy szarpaniu.poprostu przechyla się na boki względem korpusu pompki,np, kiedy kłade karabinek grzbietem(lufą) na nodze i pompuję na kucaka(dobry sposób) albo kiedy dokręcam lub odkręcam tłumik.
[url=http://images45.foto...7cm.jpg]Obrazek[/URL]

Tak to właśnie u mnie wygląda,lufa(osłona)rusza się na tych małych śrubkach.Podejżewam że we wszystkich tak jest,bardziej lub mniej.Wynika to poprostu z połączenia dwóch okrogłych elementów na styk,w dodatku a niezbyt solidny sposób,prędzej czy puźniej zacznię sie to ruszać.
Albo trafił mi się shit poprostu :(


[ Dodano: 2008-10-19, 23:00 ]
coś pochżaniłem z pisaniem :P

[ Dodano: 2008-10-20, 20:05 ]
TUNING

Pierwsze koty za płoty.

SPUST i ZAWÓR
Na pierwszy ogień zajołem się spustem,trudno coś tam wymyśleć.Można jednak nieco poprawić trochę jego pracę.
Wyrównałem pracujące ze sobą powieżchnie oraz spiłowałem delikatnie ich ostre krawędzie i ich praca z "chropowatej" zmieniła się w płynną a po do dodaniu między nie odrobiny smaru to już rewelka w porównaniu do stanu fabrycznego.Jak tylko kupię pastę to je dokończę na lustro :D

Powinno to nie tyle zmiękczyć spust ale zdecydowanie poprawić jego samą pracę.

Przy okazji pozbyłem się małego przecieku zaworu.Gdy ciśnienie wypycha trzpień zaworu cofa się on przez nakretkę zaworu,dziura w nakretce jest większa niż średnica trzpienia i część powietrza zamiast do lufy trafia w korpus karabinka.
Koszulka termozgrzewalna załatwiła sprawę idealnie,pasuje wsam raz nie za ciasno ale trzyma szczelność.


[ Dodano: 2008-10-20, 22:16 ]
TUNING

Nieszczelnośći.

Spory ubytek ciśnienia jest też między samą lufą a zaworem.Fabryczka uszczelniła zawór z korpusem oringiem ale samej lufy z korpusem to już nie bardzo.Między fi zewn. lufy a fi wewn. korpusu jest 1mm róznicy wypełniony a włściwe zaciapany miejscami jakimś klejo podobnym paskudztwem.

Trzeba będzie znaleźć jakąś rureczkę z twożywa fi wewn. 9mm o 0,5mm grubości ścianki,zapakować w nią lufe na długośći jakiej siedzi w korpusie i zrobić tylko otworek tam gdzie ma być.

[ Dodano: 2008-10-23, 16:23 ]
Wiertarka stołowa,szlifierka i pilnik.Tylko tak można załatwić ruszającą się lufę. :D


[ Dodano: 2008-10-23, 23:40 ]
To dla wytrwałych :) .Na początek,potem tylko trzeba znaleźć kawałek odpowiedniego żelastwa i dużo chęci ;)


[ Dodano: 2008-10-24, 23:44 ]
uszczelnianie zaworu

Trzpień zaworu już uszczelniony ale wysuwa się za daleko.
Trzba tam wpakowac dodatkową podkładkę z miękkiej gumy gr.1-1,5mm,Dodatkowo bardziej zamortyzuje to mocniejsze udeżenia trzpienaia.


[ Dodano: 2008-10-25, 19:28 ]
Koniec przeróbek :D co prawda zostało mi jeszcze dorobić dłuższy dosyłacz śrutu ale poczekam z tym az będe miał tokarkę(nie długo).
ZMIANY:
-polerka spustu,teraz pracuje ciut lżej i gładko
-uszczelnienie zaworu i kanału dolotowego
-grubszy oring na dosyłaczu
-unieruchomienie lufy w osłonie
-dorobiona ósemka na lufę i pompkę
-wygładzenie ostrych krawedzi w pompce,trochę lżej się "dyma" :lol:
-smarowanie gdzie trzeba ;)

wyniki z chrono po INNOVAcji :)
śrut EXAKT 5,5
pompki/Vo/Ek
1/88/4
2/130/8,8
3/152/12,1
4/169/14,9
5/184/17,7.......gdyby nie te 0,7 za dużo było by idealnie
6/197/20,2
7/206/22
8/211/23,1
9/221/25,5
10/226/26,7
_________________
Old Indian Never Die
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
SKS - Nasze Forum Strona Główna » Sprzęt » Wiatrówki » Wiatrówki PCA » Sharp Innova 1210 i inne » SHARP INNOVA 1210 Wood 5.5
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by BBHelp.pl oraz nasze-wiatrówki.pl
Część materiałów oraz grafik © nasze-wiatrówki.pl oraz Bastek i Tregarth.
 
     
Strona wygenerowana w 0,13 sekundy. Zapytań do SQL: 15