SKS - Nasze Forum
Liga SKS Liga SKS  Mapa Google  Mapa Google  Kawiarenka  Kawiarenka  FAQ  FAQ  Szukaj  Szukaj  Użytkownicy  Użytkownicy Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi SKS - Nasze Forum Strona Główna » Sprzęt » Wiatrówki » Wiatrówki sprężynowe » Łucznik wz 1970
Zamknięty przez: Ur.
2013-02-24, 13:34
Łucznik wz 1970
Autor Wiadomość
krzysztof 





Wiek: 58
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-10-13, 21:33   Łucznik wz 1970

Ostatnio wpadł mi w ręce polski produkt - pistolet Łucznik. w porównaniu z iżykiem jest jak młodszy brat - gabarytowo mniejszy. Pierwsze wrażenie - zgrabny, ze zdecydowanie lepszą muszką niż iżyk. Ale są i wady : w porównaniu z iżykiem, którego tuningował Daras, spust jest całkowicie do niczego. Połowę skoku stanowi luz, by oddać strzał nalezy przyłożyc siłę słonia. Pocieszam się, że wszystko jest do zrobienia.






Pogoda dzis taka sobie, od wczoraj męczy mnie grypa, a postrzelac sie chce. Wymyśliłem więc strzelanie na dystans 600cm!!! W garazu.

Oto efekty. Śrut HN Neue Spitz Kugeln. 5 sztuk



Jasny pasek na tarczy to taśma malarska, rozjaśnia czarne okręgi tarczy, pomagało strzelać w kiepskim oświetleniu - łucznik ma oksydowane przyrządy celownicze.
_________________
Krzysztof

Quackenbush i nowsze
Ostatnio zmieniony przez krzysztof 2007-10-16, 14:49, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Cezar 
emeryt




Wiek: 51
Dołączył: 02 Paź 2007
Skąd: z powrotem
Wysłany: 2007-10-13, 21:47   

Krzysiek, znowu gratuluję. Hurtownię otwierasz? Toż masz już " mały " magazyn broni, w stopce Ci sie nie pomieszczą :lol:
pozdrawiam, Cezar
_________________
dla siebie żyjesz dniem dzisiejszym, dla swoich bliskich-każdym kolejnym...

żyj , a nie istniej
PS+GS
 
 
 
krzysztof 





Wiek: 58
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-10-13, 22:00   

Ale mam już szlaban!!!
_________________
Krzysztof

Quackenbush i nowsze
 
 
daras 
Piaskowy dziadek





Wiek: 56
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2007-10-13, 22:01   

Krzysiek nie hurtownię otwiera a muzeum, jego marzeniem w młodości było zostać kustoszem. Swoją drogą łucznik to dobra firma trzeba go tylko trochę podrasować i będzie cacy, moje gratulacje.
_________________
guntuning.com
 
 
 
krzysztof 





Wiek: 58
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-10-13, 22:06   

Domyśl się kogo bede prosił o pomoc w tym podrasowaniu!! :D
_________________
Krzysztof

Quackenbush i nowsze
 
 
daras 
Piaskowy dziadek





Wiek: 56
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2007-10-13, 22:08   

Nie wiem ale już się ciesze że będę mógł sobie postrzelać haha.
_________________
guntuning.com
 
 
 
SlaweQ 
Sławek





Wiek: 47
Dołączył: 08 Paź 2007
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-10-16, 07:19   

Witam.
Ja nie dawno robiłem przegląd takowego Łucznika. Jeden z kolegów sie przyznał, że jest w posiadaniu zabytku.
Wiatrówka nie strzelała. Robiła puff i śrut się tylko lekko zagłębiał w lufie, do tego spust miał pękniętą sprężynke i latał sobie jak chciał.
Poniżej fotka rozłożonego Łucznika.



Popracowałem nad uszcelką lufy, dorobiłem sprężynke do języka spustu, osłone PET do tłoka, to i owo wygładziłem.
Łucznik strzela, dość śmiesznie kopie, choć jest najsłabszy w porównaniu do innych pistoletów.
Na stanie działowego (koleżeńskiego :> ) arsenału jest TEX, Iż53, Łucznik i HW70.
_________________

Uczę się strzelać od nowa 8-)
 
 
daras 
Piaskowy dziadek





Wiek: 56
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: Swarzędz
Wysłany: 2007-10-16, 07:45   

Zauważyłem właśnie że pistolety sprężynowe nie mówię o HW45, mimo swej słabej mocy jednak kopią. Miałem Iża53 który mimo że miał 2,9J kopał i to dość mocno. Może trzeba by zrobić próbę z mniejszym otworem wylotowym, tak jak zrobił to Mariusz ze swoim Iżem 38.
_________________
guntuning.com
 
 
 
Ur. 
Piotrek





Wiek: 35
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: ...znowu YelonkY
Wysłany: 2007-10-16, 12:05   

Czy to prawda, że Łucznik kopie dziwnie :-? ;)
(co za głupie pytanie)

Chodzi mi o to, że ma niestandardowo umieszczoną sprężynę.

Między takim HW45 a np. Иж'eм53 czuć wyraźną różnicę w kopie bo tłoki u nich poruszają się w różne strony.
Jak wypada kopniak Łucznika w porównaniu z Иж'eм?
_________________
... z warzyw najbardziej lubię tytoń.
 
 
virus 
Mariusz



Wiek: 35
Dołączył: 08 Paź 2007
Skąd: Września
Wysłany: 2007-10-16, 13:27   

łucznik jest jedyny w swoim rodzaju bo kopie pionowo :) to przez umieszczenie tłoka w rękojeści. Podobno na początku ciężko się przyzwyczaić ale po dłuższym czasie trafia się dokładnie tam, gdzie się chce :)
_________________
HW97K by Hogan + DOT 6x24x42 MD
IŻ-38
 
 
Ur. 
Piotrek





Wiek: 35
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: ...znowu YelonkY
Wysłany: 2007-10-16, 14:08   

... jest więcej takich pistoletów, tyle że u nas słabo dostępne.
_________________
... z warzyw najbardziej lubię tytoń.
 
 
virus 
Mariusz



Wiek: 35
Dołączył: 08 Paź 2007
Skąd: Września
Wysłany: 2007-10-16, 14:12   

nigdy nie strzelałem z takowego,a a chęcią bym spróbował :) tak samo jak ze słynego FWB 300 :)
_________________
HW97K by Hogan + DOT 6x24x42 MD
IŻ-38
 
 
SlaweQ 
Sławek





Wiek: 47
Dołączył: 08 Paź 2007
Skąd: Łódź
Wysłany: 2007-11-21, 09:04   

Witam kolegów.

Postanowiłem napisać mini instrukcje rozbiórki Łucznika, podpartą kilkoma ilustracjami.
Zainspirował mnie do tego kolega Krzysztof. Ukłony dla naszego Kustosza.
Ostatnio na Alle… coraz częściej pojawiają się te modele, czasami nawet nie mają zwariowanych cen. Jeśli kogoś z kolegów naszłaby chęć na posiadanie zabytku, to mam nadzieję, że ta instrukcja się przyda.

Tak wygląda egzemplarz kolegi, którego dokonałem już wcześniej rozbioru (pistola nie kolegi). Zdjęcie Łucznika w proszku kilka postów wyżej. Patyczkiem (taki wskaźnik ala A.Słodowy) :mrgreen: jest pokazana śruba którą odkręcamy jako pierwszą.



Wyciągamy ją razem ze sprężynami. Śruba jest wyposażona w trzpień stanowiący prowadnice sprężyn. Łucznik jest wyposażony w zespół dwóch sprężyn, umieszczonych jedna w drugiej. Są one zwijane w przeciwnych kierunkach i wewnętrzna jest z cieńszego drutu. Przy okazji rozbiórki można splanować końce sprężyn i dobrać podkładki ślizgowe. Odpowiednią grubością podkładek możemy zwiększyć napięcie wstępne sprężyn.



Możemy teraz odkręcić ebonitowe okładziny chwytu. Pod nimi są ukryte bolce pełniące role osi dla zapadki trzymającej napięty tłok i rygla lufy. Po odkręceniu okładzin możemy przystąpić do oddzielenia lufy od korpusu. W tym celu wykręcamy najpierw kontre śruby będącej osią kostki lufy. Kontra po prawej stronie pistola pokazana wskaźnikiem.


Po wyjęciu kostki ze szczęk trzeba poszukać dwóch podkładek dystansowych z cienkiej blaszki.
Mogą się przykleić na smar do szczęk i chcieć schować przed nami ;)
Aby ostateczni rozdzielić lufę i system, trzeba przekręcić ta śmieszną dźwignię w dół prawie o 180 stopni. Na końcu dźwigni jest poprzeczny bolec, który na obu końcach ma dwie małe tulejki ślizgowe (ważne – nie zgubić ich). Bolec stabilizuje koniec dźwigni w korpusie. Tulejki ułatwiają zaś poślizg bolca w prowadnicy. Sama dźwignia zakończona jest pazurem, który przy łamaniu lufy napina tłok. Wszelkie nierówności wygładzamy.



Tłoka jeszcze nie wyciągniemy. Blokuje go zaczep podłużnej dźwigienki, którą język spustu naciska i zwalnia przy strzale. Wybijamy bolec (wskaźnik) z korpusu i wyciągamy element wraz ze sprężynką. Centymetr wyżej jest bolec od rygla lufy. Pod ryglem też jest sprężynka. Bolczyki mają średnice 3mm i wychodzą bez problemu.



Możemy wyciągnąć tłok wraz z uszczelką. Ta jest skórzana i mocowana do tłoka śrubą z tłoczoną podkładką. W egzemplarzu kolegi uszczelka była dobra tylko wysuszona. Pozwoliłem się jej napić oleju, aż odzyskała jędrność (jak w reklamie z kremami). W tłoku mieści się osłona PET z butelki.



Jeśli język spustu dobrze chodzi to wkrapiamy na osie trochę oleju i obracamy korpusem do rozpłynięcia. Jeśli musimy go rozebrać to wybijamy bolec wskazany na ostatnim zdjęciu. Ten stawia opór. Przed wyjęciem języka spustu trzeba wykręcić małą śrubkę regulacyjną i wysunąć blaszkę, w którą jest wkręcana. W środku języka jest mała sprężynka, może skoczyć.
Po prawej stronie języka spustu, patrząc od góry, jest mała zapadka blokująca język przy złamanej lufie. Obraca się ona na osi z kończonej płaskim łebkiem. Wychodzi luźno, pod nią też jest mini sprężynka.

W ten oto sposób rozebraliśmy leciwego Łucznika na części pierwsze. Zapomniałem jeszcze o szczerbince, też się daje cała rozkręcić.

Post ten miał być nieco wcześniej, ale się nie udało :oops:

Pozdrowienia
_________________

Uczę się strzelać od nowa 8-)
 
 
krzysztof 





Wiek: 58
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2007-11-21, 09:22   

Dzięki Sławku, takim postem winny zaczynać sie wszystkie wątki o naszych cudeńkach.
_________________
Krzysztof

Quackenbush i nowsze
 
 
Ur. 
Piotrek





Wiek: 35
Dołączył: 01 Paź 2007
Skąd: ...znowu YelonkY
Wysłany: 2007-11-21, 12:37   

Powiem szczerze, że robicie mi smaka, na starego Łucznika, może kiedyś takiego nabędę, a wtedy to już na bank rozkręcę ;)
_________________
... z warzyw najbardziej lubię tytoń.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
SKS - Nasze Forum Strona Główna » Sprzęt » Wiatrówki » Wiatrówki sprężynowe » Łucznik wz 1970
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by BBHelp.pl oraz nasze-wiatrówki.pl
Część materiałów oraz grafik © nasze-wiatrówki.pl oraz Bastek i Tregarth.
 
     
Strona wygenerowana w 0,1 sekundy. Zapytań do SQL: 14