SKS - Nasze Forum
Liga SKS Liga SKS  Mapa Google  Mapa Google  Kawiarenka  Kawiarenka  FAQ  FAQ  Szukaj  Szukaj  Użytkownicy  Użytkownicy Grupy  Grupy
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu SKS - Nasze Forum Strona Główna » Sprzęt » Wiatrówki » Starocie » PREDOM ŁUCZNIK wz. 1970
PREDOM ŁUCZNIK wz. 1970
Autor Wiadomość
menaszek 



Dołączył: 05 Lis 2017
Skąd: Krosno
  Wysłany: 2017-11-07, 18:52   PREDOM ŁUCZNIK wz. 1970
Post wygaśnie: 12.07, 19:52

Szanowni Koledzy,
prośbę mam choć temat był, jest i będzie :-)
rozbieram mojego Łucznika nieśmiało
mam go od soboty
i mam prośbę taką by dodać szczegółowe dane do tego opisu:
"...Aby ostateczni rozdzielić lufę i system, trzeba przekręcić ta śmieszną dźwignię w dół prawie o 180 stopni. Na końcu dźwigni jest poprzeczny bolec, który na obu końcach ma dwie małe tulejki ślizgowe (ważne – nie zgubić ich). Bolec stabilizuje koniec dźwigni w korpusie. Tulejki ułatwiają zaś poślizg bolca w prowadnicy. Sama dźwignia zakończona jest pazurem, który przy łamaniu lufy napina tłok. Wszelkie nierówności wygładzamy.

Tłoka jeszcze nie wyciągniemy. Blokuje go zaczep podłużnej dźwigienki, którą język spustu naciska i zwalnia przy strzale. Wybijamy bolec (wskaźnik) z korpusu i wyciągamy element wraz ze sprężynką. Centymetr wyżej jest bolec od rygla lufy. Pod ryglem też jest sprężynka. Bolczyki mają średnice 3mm i wychodzą bez problemu..."


1. co oznacza przekręcić tą śmieszną dźwignię w dół
2. wybijamy oba bolczyki - OK
3. jakie problemy są przy składaniu powyższych elementów - dźwigienek??? bolczyków i sprężynek

zanim nabyłem mojego :-) łucznika przeczytałem wiele postów na tym forum
cytowany wątek napisał SlaweQ w dniu 2007-11-21 ale nie ma już zdjęć
i być może moje pytania są banalne
ale proszę o odpowiedź :-)
_________________
bo jakby co, to ja jakby nigdy nic
 
 
Gudyn 
Król Cynkowni




Wiek: 26
Dołączył: 14 Lis 2016
Skąd: Stare Kurowo
Wysłany: 2017-11-09, 09:03   

Dźwignia = kabłąk spustu, który jest popychaczem tłoka. Po odkręceniu kostki od korpusu obracasz całość tak, aby właśnie kabłąk poszedł w dół (lufą ciągniesz w dół korpusu tak, aby ciągnęła ten kabłąk i całość wyjeżdża z szyny).

Problem przy składaniu jest dość duży - jeżeli jeszcze nie próbowałeś, to wiedz, że pazur bardzo ciężko jest zapiąć bolcem, bo posiada on dość twardą sprężynę i ciężko wsadzić tam bolec. Trzeba chwycić jedną ręką tak, aby tył chwytu opierał się na nadgarstku (jak przy normalnym chwycie pistoletu), a palcami dociskasz pazur w kierunku nadgarstka, tak najwygodniej. I wtedy próbujesz zapiąć bolec, ale pamiętaj, że pazur musi wejść w odpowiednie miejsce w spuście, inaczej nie da rady. Żeby było śmiesznie, powinieneś nacisnąć z góry tę zapadkę przy spuście, którą po zamknięciu lufy naciska właśnie kostka, a potem ściągnąć spust i wtedy celować pazurem w odpowiednie miejsce za spustem. Jak naciśniesz spust to ta zapadka powinna pozostać wciśnięta, nie odbije raczej. Tak coś teraz kojarzę, że bez tego kroku założenie pazura jest praktycznie niemożliwe, jakiś czas temu rozbierałem i tak mi się wydaje.

Składanie zaczepu lufy (rygla) to jeszcze większa tragedia, ja mam cienkie palce więc jakoś dałem rady, ale bolały mnie potem opuszki przez parę dni. Jak nie musisz - nie wyciągaj tego, tylko przeczyść benzyną, pędzelkiem i ciśnieniem, a potem nasmaruj porządnie. Włożenie tego to jest hardkor 10/10 jak dla mnie, bez czyjejś pomocy chyba się nie da.

Generalnie - każdy bolec dużo łatwiej wybić, niż potem go wbić... Jak nie musisz - nie ruszaj :mrgreen:
_________________
Somewhere in the Zone, hunting for bloodsuckers... | Summit Custom+DOC, 1911, wz.70, Colt SAA, DW 2,5", 49a
 
 
menaszek 



Dołączył: 05 Lis 2017
Skąd: Krosno
Wysłany: 2017-11-09, 19:01   

Dziękuję bardzo za obszerną odpowiedź :-)
Uściślę cel moich pytań:
łucznik jest z magazynów wojskowych od firmy bastion
nasmarowałem sprężyny smarem litomos EO-25 z dwusiarczkiem molibdenu
umyłem oksydę brunoxem, nasmarowałem mechanizmy spustowe smarem miedzianym,
a teraz
chciałem sprawdzić stan uszczelki - jak sucha nasączyć olejem
czy bez rozbierania mechanizmów można np. zalać olejem uszczelkę przez kanał doprowadzający
sprężone powietrze do lufy, a następnie spróbować nadmiar wylać przez lufę
wiem CZYTAŁEM - NIEBEZPIECZEŃSTWO DIESLOWANIA podczas strzału,
ale jakby postał z dzień zalany olejem, a później z tydzień lufą w dół
to skórzana uszczelka tłoka byłaby CHYBA nasączona, a nadmiar oleju CHYBA by spłynął :-)
i nie manipulowałbym przy tych dźwigienkach i sprężynkach.
może ktoś już próbował takich figli i podzieli się doświadczeniami :-)
:shock:
_________________
bo jakby co, to ja jakby nigdy nic
 
 
Gudyn 
Król Cynkowni




Wiek: 26
Dołączył: 14 Lis 2016
Skąd: Stare Kurowo
Wysłany: 2017-11-09, 21:34   

Smarowanie poprawne, że tak powiem 8-)
Zalewanie olejem to kiepski pomysł. Zanim wydiesluje resztka oleju, który spłynie, dostaniesz kota, że musisz tak długo czekać na strzelanie :noniemoge: A tak na serio, zostanie duzo oleju i będzie długo dieslował. Wyjęcie tłoka jest łatwe, nawet jeżeli trzeba wyciągnąć pazur. To jest do zrobienia, wymaga jedynie kilku prób i trochę wprawy. Sprężynkę od pazura sobie "wklej" na dużą ilość smaru, żeby nie wypadała ze swojego miejsca podczas montowania. Powinieneś dać sobie radę z pazurem, a naprawdę warto zajrzeć do środka, wyjąć tłok, odkręcić śrubę, nasączyć uszczelkę, a potem ją wymiętosić w papierze, żeby wyciągnąć z niej nadmiar oleju (np. silikonowego albo brunoxem właśnie). Musi być delikatnie wilgotna, a nie ociekać. To wystarczy w zupełności. To samo można zrobić z uszczelką lufy (jeżeli jest skórzana, ja sobie wymieniłem na jakąś z gumy, też jest ok). Warto sprawdzić co jest w cylindrze, wymyć go benzyną i papierem, ogólnie zobaczyć co tam piszczy, w jakim jest stanie, czy na czole uszczelki nie jest wbity gwóźdź (takie sytuacjie zostały już sfotografowane i są gdzieś w necie :sciana: ). Przy okazji sobie ładnie nasmarujesz wszelkie części molibdenem. W razie pytań, pisz, chętnie pomogę, jeżeli będę umiał :) Sam bardzo lubię tego pistola i sporo pracy i serca w niego włożyłem. Ostatnio wyczyściłem gruntownie i poprawiłem wszelkie oksydy. Teraz wyglada prawie jak nówka :mrgreen:
_________________
Somewhere in the Zone, hunting for bloodsuckers... | Summit Custom+DOC, 1911, wz.70, Colt SAA, DW 2,5", 49a
 
 
Filo 
Włodzimierz





Wiek: 68
Dołączył: 24 Lis 2013
Skąd: Warszawa-Bielany
Wysłany: 2017-11-10, 07:44   

Gudyn napisał/a:
będę umiał :) Sam bardzo lubię tego pistola i sporo pracy i serca w niego włożyłem. Ostatnio wyczyściłem gruntownie i poprawiłem wszelkie oksydy. Teraz wyglada prawie jak nówka :mrgreen:

Szkoda, że nie da się w nim zrobić "drzewnianych" okładzin .
 
 
Gudyn 
Król Cynkowni




Wiek: 26
Dołączył: 14 Lis 2016
Skąd: Stare Kurowo
Wysłany: 2017-11-10, 08:39   

Wielka szkoda, sam się przymierzałem, ale poległem :/
_________________
Somewhere in the Zone, hunting for bloodsuckers... | Summit Custom+DOC, 1911, wz.70, Colt SAA, DW 2,5", 49a
 
 
menaszek 



Dołączył: 05 Lis 2017
Skąd: Krosno
Wysłany: 2017-11-10, 16:34   

Bardzo dziękuję za dodatkowy opis i uwagi w temacie konserwacji ;)
uszczelkę lufy delikatnie zwilżam olejem uniwersalnym do maszyn do szycia
natomiast uszczelkę tłoka chcę wykąpać w oleju silnikowym semisyntetyk 10W40 ( taki mam w aucie ) :mrgreen:
drewno na okładki chwytu to marzenie ;)
aż przyjdzie KTOŚ kto nie wie ilu poległo i je zrobi :lol: :lol:
_________________
bo jakby co, to ja jakby nigdy nic
 
 
Filo 
Włodzimierz





Wiek: 68
Dołączył: 24 Lis 2013
Skąd: Warszawa-Bielany
Wysłany: 2017-11-10, 16:46   

menaszek napisał/a:
drewno na okładki chwytu to marzenie ;)
aż przyjdzie KTOŚ kto nie wie ilu poległo i je zrobi :lol: :lol:

Zrobić okładki w drewnie to nie problem. Problemem jest znalezienie "rączki" która chwyci takiego Łucznika. Hiszpan63 pisał kiedyś , że najwygodniej się trzyma Łucznika w ogóle bez okładek.
 
 
menaszek 



Dołączył: 05 Lis 2017
Skąd: Krosno
Wysłany: 2017-11-12, 11:59   

PODZIĘKOWANIA dla Kolegi Gudyna za światłe uwagi na temat składania rozebranego łucznika wz. 70 :D
swojego łucznika rozebrałem ( wyciągnąłem tłok ) nasączyłem olejem uszczelkę ( była wilgotna i w dobrym stanie )
i tłok włożyłem z powrotem :>
TERAZ UWAGI ułatwiające:
dźwignia pazura zaczepiającego tłok jest oparta o spust w tym półokrągłym wgłębieniu
spust odblokowany z dźwigni zabezpieczającej przypadkowy strzał
sprężyna pazura ( nasmarowana obficie smarem ) trzyma się we wgłębieniu
ustawiłem tłok tak by pazur wszedł w rowek tłoka ( łatwiej ustawić na sucho bez sprężyny )
sprężyna powinna "wejść" na bolczyk w korpusie przy dociskaniu
wciskając głębiej naprowadzamy otwór dźwigni na otwory chwytu ( pomogłem sobie przyrządem czyli drut fi 2,75 ze stożkiem )
następnie ów drut wybiłem z przeciwnej strony osią dźwigni
i wszystko jest na miejscu :lol:
czas operacji:
rozkładanie 15 minut
nasączanie uszczelki 16 godzin
montaż 1 godzina ( brak wprawy ) ;)
_________________
bo jakby co, to ja jakby nigdy nic
 
 
Gudyn 
Król Cynkowni




Wiek: 26
Dołączył: 14 Lis 2016
Skąd: Stare Kurowo
Wysłany: 2017-11-12, 15:12   

Właśnie tak jak piszesz :) Pazur jak widać problemem nie jest, ale zaczep lufy po jednym rozebraniu będę omijał z daleka przez kolejne 10 lat :noniemoge:
Ja w swoim podłożyłem pasujące podkładki pod sprężynę, chyba ze 3 sztuki, dzięki czemu osiągam ok 105 m/s na Pointedzie. Bez tego podejrzewam, że sprężyny by wyciągały 80-90, bo nawet nie wiem w jakim są wieku i przebiegu. Nie wiem jaki jest standard dla Łucznika na nowych sprężynach :?
_________________
Somewhere in the Zone, hunting for bloodsuckers... | Summit Custom+DOC, 1911, wz.70, Colt SAA, DW 2,5", 49a
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
SKS - Nasze Forum Strona Główna » Sprzęt » Wiatrówki » Starocie » PREDOM ŁUCZNIK wz. 1970
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by BBHelp.pl oraz nasze-wiatrówki.pl
Część materiałów oraz grafik © nasze-wiatrówki.pl oraz Bastek i Tregarth.
 
     
Strona wygenerowana w 0,14 sekundy. Zapytań do SQL: 14