Czy nie dlatego , że produkowany był chyba wyłącznie w mniej popularnym u nas kalibrze 5,5 mm ?Nabuchodonozor pisze: Pod podobnymi hasłami próbowali kiedyś wypromować u nas Logun'a Eagle, ale coś mu nie poszło..
Diablik 2
Moderatorzy: daras, Hiszpan63, forestkorsze
-
- Ściepnik
- Posty: 2879
- Rejestracja: 2013-11-24, 09:49
- Lokalizacja: Warszawa-Bielany
-
- Posty: 183
- Rejestracja: 2012-07-01, 19:36
- Lokalizacja: Lubelskie
Kaliber nie był tutaj raczej głównym powodem, a jedynie ględzeniem nudziarzy strzelających z karabinka wyłącznie na zawodach i nie rozumiejących istoty tego karabinka (na zachodzie sprzedawał się lepiej). Gdyby był dostępny w 4.5mm wiele by to raczej nie zmieniło, Ci co mówili, że by kupili to i tak by pewnie nie kupili bo tylko mówili. Kto chciał kupić ten kupił (w tym ja). W jego przypadku doszła do tego jeszcze ogromna cena na starcie, kiepska dostępność części zamiennych i nienajlepsza jakość. Miał swoje mankamenty, i był raczej tym czym DeLorean w motoryzacji, niepraktyczny, pełen wad, ale jak kogoś było stać to chętnie sobie sprawiał do kolekcji ot po to aby mieć.
-
- Posty: 2628
- Rejestracja: 2007-10-19, 16:25
- Lokalizacja: Poznań
-
- Posty: 183
- Rejestracja: 2012-07-01, 19:36
- Lokalizacja: Lubelskie
-
- Posty: 2628
- Rejestracja: 2007-10-19, 16:25
- Lokalizacja: Poznań
-
- -#Złoty Dobromir
- Posty: 5295
- Rejestracja: 2007-10-01, 22:04
- Lokalizacja: Swarzędz
-
- Posty: 183
- Rejestracja: 2012-07-01, 19:36
- Lokalizacja: Lubelskie
-
- -#Złoty Dobromir
- Posty: 5295
- Rejestracja: 2007-10-01, 22:04
- Lokalizacja: Swarzędz
Tomek nie o to chodzi że za późno, po prostu nie mogę obiecać sukcesów w Polskich warunkach, a nie chciałbym, aby potem ktoś o mnie źle mówił.Nabuchodonozor pisze:Też o tym pomyślałem, ale widać o wiele za późno
Ja wiem jaki jest polski rynek, wiem doskonale że Polak kupując np Krykieta z gównianą lufą, będzie kombinował sam, aby to naprawić, jednak gdy kupi Diablika i nie będzie mógł trafić tam gdzie chce, mimo że karabinek będzie w 100% sprawny, to ten karabinek wyląduje u mnie na serwisie. Ja nie mogę zapewnić inwestora że zyski będą zaraz, mogę jedynie zapewnić że każdy kolejny model będzie lepszy od poprzedniego.
guntuning.com
-
- Posty: 183
- Rejestracja: 2012-07-01, 19:36
- Lokalizacja: Lubelskie
No ale na 001 się nie załapałem
Jak wyglądała sytuacja z Krykietem i jak do tego podszedł producent wszyscy wiemy. Ciebie Darku mieliby, że tak powiem na miejscu.
Metoda na takich pretensjonalnych kupców mogłaby być taka: dokładny test i opis sprzedawanego produktu. A w nim, że jego charakterystyka mieści się w zakresie takim a takim, skupienie takie a takie itd. Tak aby było czarne na białym podane z czym się ma do czynienia. Jak komuś coś by w tym nie odpowiadały to trudno, najwyżej nie kupi ale przynajmniej nie będzie marudził wieczorami przez telefon. Ja wiem jakim rynkiem jest Polska, i jak trudno byłoby i jest tutaj coś wywalczyć. Zwłaszcza, że większość chciałaby celności Steyera, ceny Hatsana, finezji Daystate'a i jakości Weihraucha. Dlatego też napisałem, że dla Twojego produktu nie byłoby tutaj wielkiego rynku zbytu i chcąc wypuścić więcej niż kilka sztuk trzeba by celować dalej.

Jak wyglądała sytuacja z Krykietem i jak do tego podszedł producent wszyscy wiemy. Ciebie Darku mieliby, że tak powiem na miejscu.
Metoda na takich pretensjonalnych kupców mogłaby być taka: dokładny test i opis sprzedawanego produktu. A w nim, że jego charakterystyka mieści się w zakresie takim a takim, skupienie takie a takie itd. Tak aby było czarne na białym podane z czym się ma do czynienia. Jak komuś coś by w tym nie odpowiadały to trudno, najwyżej nie kupi ale przynajmniej nie będzie marudził wieczorami przez telefon. Ja wiem jakim rynkiem jest Polska, i jak trudno byłoby i jest tutaj coś wywalczyć. Zwłaszcza, że większość chciałaby celności Steyera, ceny Hatsana, finezji Daystate'a i jakości Weihraucha. Dlatego też napisałem, że dla Twojego produktu nie byłoby tutaj wielkiego rynku zbytu i chcąc wypuścić więcej niż kilka sztuk trzeba by celować dalej.
-
- -#Złoty Dobromir
- Posty: 5295
- Rejestracja: 2007-10-01, 22:04
- Lokalizacja: Swarzędz
-
- Posty: 2628
- Rejestracja: 2007-10-19, 16:25
- Lokalizacja: Poznań
-
- Administrator
- Posty: 3734
- Rejestracja: 2014-06-06, 08:37
- Lokalizacja: Janówek Pierwszy
Zawsze możesz do sprzedawanych egzemplarzy dołączać tarczki testowe. Misiam zresztą, że na serwisie też można zarabiać - nie sądzę, żeby wszystkie egzemplarze wracały do serwisu na zasadzie, o której piszesz. A więc wystarczyłoby odpowiednio skalkulować ryzyko poniesienia kosztów napraw gwarancyjnych. No, ale to tylko misianie... :^/daras pisze:Ja wiem jaki jest polski rynek, wiem doskonale że Polak kupując np Krykieta z gównianą lufą, będzie kombinował sam, aby to naprawić, jednak gdy kupi Diablika i nie będzie mógł trafić tam gdzie chce, mimo że karabinek będzie w 100% sprawny, to ten karabinek wyląduje u mnie na serwisie.
Rozsądny inwestor nie liczy na zysk "na już". Wiadomo, że firma musi mieć czas na rozwinięcie - każdy startup tak działa. Jeden z założycieli Apple, Ronald Wayne, sprzedał w 1976 swoje 10% udziałów za 800$. W 1982 były już warte 1.2mld. $. Obecnie szacuje się, że byłyby warte ok 58 mld. dolarów.Ja nie mogę zapewnić inwestora że zyski będą zaraz, mogę jedynie zapewnić że każdy kolejny model będzie lepszy od poprzedniego.
Ważniejsze są więc zyski w dłuższej perspektywie. Problem w tym, że inwestor kalkulując zyski bierze pod uwagę, że ok. pięć na sześć firm, w które zainwestuje, w przewidywanym okresie inwestycji zbankrutuje. I jest to dla niego ryzyko dopuszczalne. Dla niego, ale nie dla Ciebie.
"My od lat już gawędzimy o Maryni
i to nawet, szczerze mówiąc, nie o całej..."
i to nawet, szczerze mówiąc, nie o całej..."
-
- Administrator
- Posty: 3734
- Rejestracja: 2014-06-06, 08:37
- Lokalizacja: Janówek Pierwszy
Oczywiście, że tak. Tylko, że w jakiś sposób musisz ocenić jakość wyrobu, oszacować jego opłacalność przed zakupem. Gdy nie znasz producenta, zostaje szacowanie "w/g kraju". Trzymając się realiów naszego, wiatrówkowego podwórka, przyznasz zapewne, że sam napis "Made in China" jest sporym minusem. Sam zresztą piszesz, że Twoich noży "Made in Ghana" też by nikt w Polsce nie kupił.Nabuchodonozor pisze:Czytaj ze zrozumieniem, napisałem: "Jeśli produkt jest dobry jakościowo to mnie osobiście wszystko jedno czy na nim będzie made in japan czy burkina faso.". Dobry jakościowo, a nie, że bez względnie wszystko mi jedno.
Na tym właśnie polega rola marki produktu/firmy/państwa i oczywiście marketingu tej marki. Dlatego Chińczycy ukrywają się pod "Made in PRC", czy pod symbolem CE (China Export). Zresztą, to się zmienia - po II WŚ towary importowane do UK były oznaczane "Made in Germany", żeby uprzedzić klienta o niskiej jakości. Potem to wyszło Brytyjczykom bokiem.
Takie skrzywienie. Być może za dużo naczytałem się na beżowym o jakości chińskich wiatrówek :^)Dlatego bardzo ważne jest to kto się pod produktem podpisuje. Co innego gdy odpowiedzialność za produkt bierze na siebie porządna firma a co innego gdy produkt jest "no name". Nie żebym bronił tutaj Chińskich pracowników, ale jesteś mocno nieobiektywny i wrzucasz wszystkich do jednego worka. Są produkty Made in China podłej jakości, ale są i dobrej. Nie generalizujmy na starcie.
I dlatego uważam, że mimo wszystko trzeba promować produkty "Made in Poland", bo to się opłaci w dłuższej perspektywie.Oczywiście porządny marketing mógłby je wypromować ale po pierwsze to kosztuje, a po drugie po co inwestować w marketing jak ktoś inny zrobił to za nas wiele lat temu promując produkty made in .... (i tutaj jak poprzednio).
Heh, znam to z własnego doświadczenia - na praktykach w NRD pracowałem przy produkcji lodówek - część szła do demoludów, a część do RFN. Różniły się naklejką na drzwiczkach. No i zapewne ceną. I znowu wracamy do marketingu.Ale żeby było śmieszniej to sytuacja po sąsiedzku. (...) Osobiście miałem i jedną i drugą wersję urządzenia, które w środku okazały się jota w jotę takie same.
Darek, w moim odczuciu, markę ma i marketingu nie potrzebuje. Przynajmniej w Polsce. A jak Diabliki zaczną wygrywać zawody międzynarodowe, to nie nadąży z produkcją.
"My od lat już gawędzimy o Maryni
i to nawet, szczerze mówiąc, nie o całej..."
i to nawet, szczerze mówiąc, nie o całej..."
-
- -#Złoty Dobromir
- Posty: 5295
- Rejestracja: 2007-10-01, 22:04
- Lokalizacja: Swarzędz
Sprzedałem poprzedniej wersji kilkanaście sztuk w tym dwa bullpupy, tylko trzy osoby się do mnie odezwały po sprzedaży i napisały że są zadowolone. Jedna osoba przysyłała mi karabinek kilka razy, a jedna zaraz po kupnie była ciekawa co jest w środku i włożyła regulator odwrotnie, co skutkowało telefonem że karabinek się zepsuł ponieważ był oddany tylko jeden strzał, a w kartusze jest jeszcze 200 bar. Nikt z kupujących nie skrytykował, ani nie pochwalił się na forum, więc o marce nie może być tu mowy.
Oczywiście nie były to karabinki idealne, ale strzały miały powtarzalne, a lufy były montowane LW lub CZ200 i jeden wyjątek Maximusa ma lufę od S400. Jedyną wadą moim zdaniem były tam spusty.

guntuning.com
-
- Posty: 7226
- Rejestracja: 2007-10-04, 23:47