
Ten temat będzie bardziej do czytania, niż oglądania.
'Amba' wcięła ładowarkę do aparatu, a z telefonu nie chcę wstawiać, bo to nie ta jakość

Na początku września od kolegi Loosiu kupiłem pistolet TAU-7 produkcji czechosłowackiej.
Zanim się na niego zdecydowałem, przeczytałem co się da na podforum 'Czeskie Wiatrówki' poświęconemu pistoletowi i karabinkowi TAU.
http://www.czeskie.thx.pl/viewforum.php ... 027dfcb45a
Trwały, dobrze wykonany z odpowiednich materiałów, celny (kiedyś był podstawowym pistoletem w klubach), w wersji podstawowej napędzany CO2 ze słynnych czeskich 'bombiczek' 8g, ma możliwość regulacji Vo (według producenta od 100 do 150m/s, a według informacji z forum nawet do 170m/s) i to bez tuningu, tylko kręcąc śrubą regulacyjną napięcia sprężyny zbijaka.
Była również możliwość przelewania CO2 z butelki 150g (wymagał wtedy odpowiedniego korka z zaworem zamiast z przebijakiem do nabojów CO2).
O napędzie CO2 są różne opinie, ale możliwość dokonania zmian Vo była jednym z ważniejszych czynników branych pod uwagę przy decyzji o zakupie.
Kilka istotnych informacji udzielił mi również kolega Wojtan.


Ponieważ w zestawie dostałem trzy muszki (3,4 4,2 i 5,0mm) i do tego trzy wymienne blaszki do szczerbinki (wycięcia 2,8 3,0 3,2 3,4 i 3,7mm), w połączeniu z liczącą 36cm linia celowania, mogę powiedzieć, że przyrządy celownicze można precyzyjnie ustawić pod swoje oko.
Pokrętła klikają sześć razy przy pełnym obrocie, nie wiem czy to dużo, ale to pierwszy sportowy pistolet na emeryturze w moich łapkach.
Dodatkowo mamy możliwość wyważenia pistoletu ciężarkami na lufie (trzy walce w tym jeden z muszką po 56g każdy , plus stożek 38g).
Jakby tego było mało to od tyłu można dokręcić ciężarek-przeciwwagę o masie 130g.
W pełnym obciążeniu z czeską bombiczką na pokładzie pistol waży 1334g i mierzy sobie całe 41,5cm.
Lufa z delikatnym gwintem ma długość 26cm i jest pokryta ładną oksydą tak jak cały system.
Gwint w lufie kończy się 8mm przed krawędzią lufy, dalej jest ona roztoczona do 6,5mm, sama lufa ma średnicę 14mm.
Widać to na zdjęciu poniżej, a obok schemat pistoletu TAU 7 w trochę nowszej wersji.


W zestawie dostałem również zakrętkę z przebijakiem do nabojów 12g.
Co by załadować śrut, należy podnieść klapkę, zapodać paletkę, zatrzasnąć klapkę, naciągnąć motylki zbijaka, mierzymy lekki nacisk na spust i dziurka w tarczy.
Kolega Loosiu ustawił TAU na 116m/s 3,3J dV=2m/s Tomitex DS
Przy tych nastawach oddałem 60 strzałów z jednej czeskiej 'bombiczki', a kolejne odbiły się od tarczy.
CO2 się skończyło i po zmierzeniu na chrono wyszło 64m/s.
Wcześniej wspominałem o możliwości zmian Vo.
Po dokręceniu śruby o dwa obroty prędkość wzrosła do 141m/s 5,1J Dv=1m/s Tomitexie DS.
Mierzone Exactem 4,52 136m/s 5,1J Dv=2m/s (wszystkie pomiary w temperaturze 20oC)
Nie byłbym sobą, gdybym nie podkręcił jeszcze śruby regulacyjnej.
Jednak powyżej 150m/s pojawiły się wahania Vo rzędu 5m/s.
Być może jest to związane z tym, o czy czytałem na forum, że powyżej 150m/s wskazany jest separator.
Pistolet ustawiłem z powrotem na 140m/s i korzystając z nieobecności domowników umieściłem tarcze na 7m i postrzelałem z różnych śrutów.
Pozycja stojąca, pistolet w dwóch łapkach (bo tak wolno w Silhouette), efekty poniżej:

Rękojeść jest anatomiczna dla praworęcznego strzelca i do strzelania z jednej ręki, ale z dwóch przy odpowiednim chwycie spokojnie można sobie też poradzić.
W tym pistolecie jest ona w wersji podstawowej, bez regulowanej półki.
Ponieważ była dla mnie ciut przymała w ruch poszedł pilnik, papier ścierny i wiertełko (do uzyskania faktury chwytu).
W chwili obecnej drewienka są po bejcowaniu i po dwóch warstwach oleju.
Wrażenia ze strzelania bardzo pozytywne.
Lekko odczuwalny podrzut na miarę HW40 (przy 140m/s).
Droga spustu podzielona na I i II stopień z wyczuwalnym oporem.
Do regulowania pracy spustu służą cztery śruby (plus możliwość przesunięcia go przód-tył).
Fotki będą nie co później, postaram się pożyczyć aparat.
Zdjęcia umieszczone w temacie są autorstwa kolegi Loosiu.
Teraz to tyle, ciąg dalszy nastąpi
